Pechowego tygodnia dla naszych Jaskółek ciąg dalszy. Najpierw wiadomość, że Janusz Kołodziej jednak rezygnuje ze startu w Gdańsku. Ale informacja o tym, że Greg Hancock nie wystąpi zwaliła z nóg wszystkich kibiców tarnowskiego klubu. Poza tym w złej formie był Kacper Gomólski, który ostatnio również doznał kontuzji... Do końca wszyscy wierzyli, że Jaskółki dadzą radę, jednak to się nie udało. Po ciężkiej walce Jaskółki przegrały 49:41 ... Ale jakim cudem można wygrać spotkanie, gdy jadzie tylko 3 zawodników ? Maciek, Martin i Leon meczu niestety nie wygrają. Starał się także Kuba, jednak wszystko było przeciwko niemu.. Jak zawsze zawiódł rzeszowiak - Dawid Lampart... Ale tak naprawdę chyba nikt na niego zbytnio nie liczył. Dziękujemy naszym Jaskółkom za walkę. Pokazali, iż mimo braku naszego zdecydowanego lidera jakim jest Herbie, jesteśmy "ciężkim orzechem do zgryzienia". W zespole gości najlepiej punktującym zawodnikiem był oczywiście Nicki Pedersen (13), na którym opiera się cały gdański zespół, w ekipie z Tarnowa najwięcej punków zdobył Martin Vaculik (14), który w ostatnich tygodniach jest w rewelacyjnej formie. ;) Jaskółki nie wyjechały z Gdańska całkiem przegrane, gdyż zdobyły punkt bonusowy.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz