Tłumaczenie strony

Szukaj postu

sobota, 25 maja 2013

Stop!

Cześć wszystkim. Ostatnio coś trudno znaleźć mi czas na to, żeby pisać coś na blogu. Ponadto od przyszłego tygodnia zaczynam pracę i na pewno ciężko będzie mi znaleźć choć kilka minut na "coś nowego". Będę się starać pisać na bieżąco informacje po spotkaniach w Tarnowie, choć i to wczoraj zostało mi bardzo ograniczone z pewnych powodów, które mi dokładnie nie są znane. Coś sporo wrogów wśród innych redaktorów, a za mało znajomości w klubie. Niestety, Polska to dziwny kraj, liczą się tylko znajomości, a szary człowiek nie ma nic do powiedzenia. Jutro spotkanie w Zielonej Górze. Więcej na ten temat możecie przeczytać na stronie portalu, dla którego obecnie piszę. Link do zapowiedzi tutaj -> Falubaz vs Unia. Mam nadzieję, że mimo mojego dość zakręconego ostatnio trybu życia, będziecie odwiedzać mojego bloga jeśli tylko pojawi się tu coś nowego.

Pozdrawiam! Do następnego razu. AS

środa, 22 maja 2013

Po niedzielnym pojedynku słów kilka...

Od niedzielnego spotkania na Z3 minęło już 3 dni. Przepraszam za takie opóźnienia, jednak wszystko spowodowane jest problemami, jakie mam obecnie. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie wszystko wróci do normy i będę mogła poświęcić więcej czasu na bloga. Dziś zapodaję Wam kilka słów od zawodników i trenerów po pojedynku Unii i Polonii. 




Jacek Woźniak
"Trzech zawodników, którzy punktowali w mojej drużynie Woźniak, Hancock i Loktaev to zdecydowanie za mało, żeby nawiązać walkę z gospodarzami. Reszta niestety bardzo mnie zawiodła. W tej sytuacji ciężko było uzyskać korzystny dla nas wynik. Na początku straciliśmy dużo punktów, po kilku biegach zbliżyliśmy się do gospodarzy, jednak Unia radziła sobie w każdym biegu bardzo dobrze. Moi zawodnicy jeśli w jednym biegu pojechali dobrze, w kolejnym już źle, dlatego nie byliśmy w stanie odrobić strat."

Hans Andersen
"Mój występ nie był najlepszy, jednak wszystko było spowodowane problemami ze sprzętem. Duża zmiana pogody podczas spotkania z gorącej na chłodną sprawiła, iż nie mogliśmy poradzić sobie z dopasowaniem motocykla. Maszyna traciła prędkość i moc. Oby w kolejnych meczach ta sytuacja już nie wystąpiła. Zrobię wszystko, aby mój sprzęt działał jak należy."

Szymon Woźniak
"Starałem się, jak mogłem. Dziękuję trenerowi, że pozwolił mi skorzystać z próby toru. Bardzo mi to pomogło. Zapoznałem się z torem, miałem koncepcje, jak tor może się zmieniać podczas całego spotkania. Cieszę się, że udało mi się wykorzystać szansę daną mi przez trenera. Jestem zadowolony z mojego wyniku. Nie często zdarza mi się zdobyć tyle punktów na wyjeździe."

Marek Cieślak
"Co mogę powiedzieć – Łaguta. Od początku sezonu jeździ bardzo dobrze. To już drugi komplet w ciągu 7 dni. Myślę, że wszyscy powinniśmy być zadowoleni, że mamy go w swoim gronie.  Jestem bardzo zadowolony z drużyny, cieszę się, że wygraliśmy i to zdecydowanie. Rozpoczęcie sezonu nie było najlepsze, jednak ze spotkania na spotkanie jedziemy coraz lepiej. Wystąpiliśmy bez Leona Madsena, w którego miejsce pojechał Patrick Hougaard. Obserwowałem go w lidze szwedzkiej i angielskiej, tam radzi sobie świetnie. Myślałem, że dołoży od siebie co najmniej 5 punktów. Za tydzień wraca Leon Madsen, we wtorek startuje w Szwecji, więc drużyna wróci do swojego stałego składu. Na koniec chciałem dodać, że Mateusz Borowicz, mimo, że nie zrobił wielu punktów, z meczu na mecz robi duże postępy. W biegu, w którym jechał z Januszem Kołodziejem filtr przedostał się do gaźnika, dlatego motor bardzo zwolnił."

Martin Vaculik
"Dzisiejsze spotkanie było o wiele lepsze niż wcześniejsze, jednak ciągle nie jest to dla mnie optymalna forma. Wygraliśmy to spotkanie. Cała drużyna spisała się bardzo dobrze, szczególnie Artiom Łaguta i Maciek Janowski. Co mogę powiedzieć o sobie. Ciągle pracujemy nad sprzętem, staram się, żeby wrócić do formy z ubiegłego sezonu, aby cieszyć kibiców, siebie, klub oraz wszystkich sponsorów, którzy na mnie liczą. Zmieniliśmy silniki, jest dużo lepiej, jednak wciąż potrzeba jazdy, żeby przyzwyczaić się do nowych ustawień i zacząć wygrywać."

Kacper Gomólski
"Jestem zadowolony z siebie, mimo upadku w biegu juniorskim. Już nie pierwszy raz w tym sezonie potłukłem sobie kilka miejsc, można więc powiedzieć, że jestem do tego przyzwyczajony. Jechałem na silnikach, które zamontowaliśmy w sobotę, dlatego udało mi się zdobyć aż 7 punktów. Było kilka błędów z mojej strony. Obejrzę zawody i postaram się ustrzegać ich w kolejnych spotkaniach." 

W nadchodzący weekend Jaskółki wybierają się na pojedynek do Zielonej Góry. Jak powiedział Pan Cieślak po niedzielnym spotkaniu: "Oni mają bać się nas, bo to my jesteśmy aktualnym Mistrzem Polski!". Czy biało - niebiescy będą w stanie pokonać Zielonkę? Okazuję się, że Myszki nie są aż tak świetnym zespołem, gdyż przegrały swój ostatni mecz ze Stalą Gorzów.

Pozdrawiam AS

niedziela, 12 maja 2013

"Na kolana"!




Aż tydzień minął już od pięknego spotkania derbowego w Rzeszowie. Cieszę się, że miałam okazję się tam wybrać w roli kibica. Choć Rzeszów odwiedziłam nie raz, byłam tam zawsze w nieco innych okolicznościach. Tego, co działo się na stadionie wśród kibiców z Tarnowa naprawdę nie da się opisać. Widać, że są to osoby pełne pasji, zamiłowania do swojej drużyny. Dziękuję, że mogłam być z Wami i cieszyć się wspólnie ze zwycięstwa. Od początku każdy z nas jechał z nadzieją na zwycięstwo i nasze Jaskółki nas nie zawiodły. Bardzo jestem zadowolona z naszego nowego nabytku - Artioma Łaguty, którego większość, niestety, skazywała na straty. Okazał się mocnym filarem biało - niebieskich i właśnie w Rzeszowie pokazał na co go stać. Oby dziś w Gnieźnie przywiózł cenne punkty i poprowadził Jaskółki do zwycięstwa. Jak miło było widzieć Martina Vaculika wracającego "do gry". Vacul długo męczył się ze swoim sprzętem, jednak jak widać wszystko jest już na dobrej drodze i problemy powoli się rozwiązują. Słyszałam dużo opinii, że gdyby nie brak Nickiego Pedersena Żurawie na pewno wygrałyby to spotkanie. Cóż, sport to sport, kontuzje się zdarzają. W Unii również brakowało jednego zawodnika, więc obydwa zespoły były osłabione. Jak widać, dobra passa Rzeszowa wiąże się z obecnością Pedersena, gdy go brak, cała drużyna schodzi na manowce. Można więc spokojnie powiedzieć, że na południu nadal rządzi UNIA! :) 




Dziś czeka nas kolejne wyjazdowe spotkanie, tym razem Jaskółki wybierają się do Gniezna. Czy tam dadzą radę wygrać? Dużym atutem dla biało - niebieskich będzie na pewno Kacper Gomólski, który jest wychowankiem tego klubu i czuje się na tym torze świetnie. Start od początku rozgrywek nie radzi sobie najlepiej. Unia też nie ma się czym chwalić, jednak tarnowianie są na lepszej pozycji. To będzie prawdziwy pojedynek mistrzów. Co prawda dzieli ich duża różnica sił, jedni mistrzowie Ekstraligi, drudzy I Ligi. Jednak trzeba zauważyć, że składy tych drużyn w tym sezonie nie są bardzo zróżnicowane. W tym spotkaniu zabraknie również naszego zawodnika Leona Madsena, którego zastąpi Jakub Jamróg. Jest to już drugi raz, gdzie nasz wychowanek może się pokazać. Cieszę się z tego bardzo, z drugiej strony życzę Leonowi szybkiego powrotu do zdrowia i na tor. Spotkanie z Gniezna nie będzie pokazane w tv, jednak jak zawsze można wysłuchać relacji w radio RDN Małopolska. Start o godz. 18:15.

Pozdrawiam, AS

___________________
zdjęcia: Sebastian Maciejko, speedway.info.pl

sobota, 4 maja 2013

Derbowa porażka? NIE!



W niedzielę kibiców Jaskółek i Żurawi czeka ulubiony mecz w całym sezonie - Wielkie Derby Południa. W tym roku jednak Mistrzowie Polski nie prezentują zbyt wysokiej formy, dodatkowo w naszych szeregach zabraknie Leona Madsena, który doznał wstrząśnienia mózgu. W jego miejsce na rzeszowskim owalu pojawi się nasza młoda Jaskółka - Jakub Jamróg. Walczy on o miejsce w składzie i mam nadzieję, że pokaże się w tym spotkaniu z jak najlepszej strony. Zastanawiam się nad formą Martina Vaculika, który z meczu na mecz jedzie niestety coraz gorzej. Wszystko krąży podobno wokół silników, to one są powodem słabej dyspozycji Słowaka. Zobaczymy, jak dziś podczas Grand Prix w Szwecji będzie się spisywał nasz zawodnik. Oby było lepiej niż w ostatnim ligowym meczu ze Stalą Gorzów. Liczę na niego bardzo i myślę, że sytuacja szybko się poprawi. Jest on doświadczonym zawodnikiem, a jego słabsze występy to nie wina jego samego a sprzętu, który może odmówić posłuszeństwa każdemu. Zastanawiam się, jak się spiszą inne nasze Jaskółki. Maciek na Wyspach radzi sobie świetnie, podobnie w Polsce. Nieco gorzej prezentuje się Kacper, jednak na pewno jest lepszy niż Mateusz Borowicz. Jestem bardzo zawiedziona tym, że ściągnęli do Tarnowa zawodnika, mając u siebie bardzo dobrych młodych jeźdźców. Mam na myśli przede wszystkim Kozę, który w Speedway Wandzie Kraków wozi wszystkich po kątach. Niestety, jak to mówią: "cudze chwalicie, a swojego nie znacie", tak dokładnie jest z tarnowskimi juniorami. Skoro Ernest nie może jeździć u nas, to niech korzysta i szlifuje się u kogoś innego. Życzę mu samych sukcesów. Wracając do derbów, zastanawia mnie postawa naszego kapitana. Czy w Rzeszowie będzie w stanie poprowadzić nas do drugiego zwycięstwa w tym sezonie? Przecież Żurawie nigdy nie były dla nas jakimś postrachem.. Teraz mają Pedersena i myślą, że cały świat leży im u stóp i że zdobędą mistrza, którego P. Marta obiecuje wszystkim już od "x" czasu. Może i teraz są lepsi niż w ubiegłych sezonach, co nie znaczy, że Jaskółki są skazane z góry na pożarcie. Myślę, że będzie walka, do końca! Z całą pewnością "najtrudniejszym" rywalem dla Tarnowian będzie Lampcio, który pokazuje jakim jest chamem i prostakiem. Przyszedł do Tarnowa, wypinając du*ę na Rzeszów i ciągnął kasę właściwie za nic. Miał czelność wziąć złoty medal i przypisać sobie na konto mistrzostwo, do którego wcale się nie dołożył. Teraz pokazuje w swoich stronach jaki to wielki błąd zrobił idąc do Tarnowa, a u nas lizał tyłki każdemu od kogo mógł wyciągnąć trochę kasy. Dla takich jak Lampart zero szacunku. Oby jutro przywoził same zera, bo na więcej to go niestety nie stać.



Troszkę się rozpisałam. Chciałabym Wam zapodać jeszcze jeden filmik, a dokładnie wywiad z Martinem Vaculikiem przeprowadzony przez niedouczoną panią dziennikarkę z Tarwizji. Nie ma to jak zdenerwować już bardzo poddenerwowanego zawodnika. ;) Klikajcie i oglądajcie ->> wywiad z Vaculem

Jutro po raz pierwszy wybieram się na autokarowy wyjazd do Rzeszowa. Ojj zapowiada się baaaardzo ciekawie. ;)

Pozdrawiam wszystkich, AS

Majówkowe Grand Prix


Już dziś odbędzie się kolejna runda cyklu Grand Prix. Tym razem najlepsi żużlowcy świata zmierzą się we szwedzkim Goeteborgu. Ja niestety znów nie będę mogła zobaczyć pełnego spotkania, chyba, że pogoda się nie poprawi i moje plany popłyną z lejącą się z nieba wodą. ;) Wczoraj przy drinku zastanawiałam się, kto tym razem może wygrać. Na szwedzkim owalu triumfowało aż 8 różnych zawodników. W ostatnich latach byli to Emil Sajfudtinow, Chris Holder czy Fredrik Lindgren. Patrząc na tych trzech panów, największą szansę na zwycięstwo ma Emil, jednak nikt tak naprawdę nie wie, w jakim stanie psychicznym jest zawodnik. Ostatnie dni spędził w szpitalu przy ciężko chorym ojcu. Opuścił spotkanie ligowe z Unią Leszno, w którym Lwy niestety poległy oraz sparing Polska - Rosja. Walkę o podium zapowiadają Szwedzi, jednak wszyscy nie rozpoczęli tego sezonu najlepiej. Jeśli któryś z trójki Lindgren, Jonsson, Linbaeck miałby stanąć na najwyższym stopniu podium to stawiam na AJ. Może nie prezentuje się zbyt dobrze, jednak mam nadzieję, że dziś pokaże swoje prawdziwe oblicze. Zastanawia mnie forma obecnego Mistrza Świata, który w GP nie jeździ zachwycająco. Dużo lepiej spisuje się jego rodak - Darcy Ward, który dziś również może poszaleć [i na to liczę ;)]. Teraz kilka słów o naszych reprezentantach. Chyba każdy by chciał, żeby chociaż jeden z nich uplasował się na podium. Największe szanse ma podobno Tomasz Gollob, ja jednak mam nadzieję na dobry występ Jarka Hampela. Co do naszego trzeciego reprezentanta, to raczej szkoda słów, żeby opisać to, co ten Pan wyprawia. Kasprzak w lidze radzi sobie całkiem nieźle, a w GP zachowuje się jakby dostał pierwszy raz motocykl. Zastanawiam się, czym to jest spowodowane. Oby się Kris szybko pozbierał, bo trochę wstyd być na ostatnim miejscu. Może dziś odrobi trochę punktów, co na pewno nie będzie łatwe. Podsumowując, liczę na dobre widowisko ze strony Sajfudtinowa, AJ i Hampela. Jeśli swoje kilka groszy dołoży również Ward, Pedersen i Gollob to zapowiada się ciekawy wieczór. Typować zawodników na podium jest mi trudno, gdyż nie miałam okazji przyglądać się ostatnio występom poszczególnych zawodników. Grand Prix w Bydgoszczy też po części mnie ominęło. Powiem tyle, że najlepszą trójeczką tego wieczoru będą Sajfudtinow, Hampel i Ward. 

Życzę wszystkim miłego oglądania ;)

Pozdrawiam AS