Foto: Jarosław Kras (jaroslawkras.pl)
Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Z góry przepraszam za brak komentarza odnośnie meczu Zielonej Górze, ale względy techniczne mi na to nie pozwoliły.
Oficjalnie zakończyliśmy sezon 2012. W Tarnowie było to zakończenie z wielkim hukiem! Czy w przyszłym sezonie też będziemy mogli oglądać tak emocjonujące mecze jak w tym sezonie ? To się jeszcze okaże. Z niecierpliwością czekamy wszyscy na nowy regulamin, który ma się pojawić na początku grudnia. Dochodzą do mnie różne słuchy odnośnie zmian. Ma być ich sporo. Mnie cieszy fakt, że nie będzie żadnego durnego limitu transferowego oraz że zniesiony zostanie limit zawodników z Grand Prix. Kontrowersyjna jest jednak inna sprawa. Po sezonie 2013 z Ekstraligi mają wypaść trzy najgorsze drużyny z miejsc 8-10, zaś awans z I ligi może wywalczyć tylko jedna drużyna. Nas kibiców to nie cieszy. Zmniejszy się liczba meczy, więc i mniej będzie emocjonujących spotkań i możliwości spotkania się z innymi kibicami i zawodnikami. Oby ten zapis nie przeszedł. Ciekawą rzeczą jest również to, że prawdopodobnie do łask wróci próba toru, jednak będą mogli z niej korzystać tylko wybrani zawodnicy. Zapewne będą to kapitanowie drużyn lub "wielkie gwiazdy". Dziwnym faktem jest dla mnie to, że chcą wprowadzić ponownie rezerwę taktyczną zwaną potocznie JOKER. Wtedy wszystko się zmieni. Mnie się osobiście ten pomysł bardzo nie podoba, jednak co ja mogę na to poradzić. Nic ;) Chyba, że kiedyś wejdę w skład Zarządu i będę mogła wymyślać nowe przepisy, jednak to jest chyba nie do osiągnięcia przeze mnie. Dużo kontrowersji wywołuje również limit KSM, który ma wynosić 41 punktów. Są jednak osoby, takie jak, pan Komarnicki, który za wszelką cenę chce obniżenia limitu do 39 punktów, przy czym jeśli drużyna nie zmienia składu limit ten nie obowiązuje. Oczywiście nie chodzi o nic innego, tylko żeby Stal została w takim składzie, w jakim jest. Niestety gorzowskie szeregi opuści Tomasz Gollob, który prawdopodobnie wróci do swojego rodzinnego miasta - Bydgoszczy. Nie jestem ufna, co do wszystkich informacji, jakie czytam w internecie. Wszyscy przecież wiemy, że Tomuś lubi być tam, gdzie jest kasa, dużo kasy, a w Bydgoszczy jej nie ma. Poza tym klub nie ma Prezesa i jakoś nikt specjalnie się nie kwapi, żeby zająć się tym marnym zespołem. Może już niedługo dowiemy się, do jakiego klubu dołączy Tomek. Oby tylko nie do Tarnowa :D Hmm. Ciekawym kąskiem dla wszystkich drużyn z kasą jest Jarosław Hampel. W internecie huczy. Każdy klub już chyba ma Jarka w swoim składzie. Czyżby nasz Jarek się rozdwoił albo roztroił ? Nikt tak naprawdę nie wie, w jakich barwach zobaczymy go w przyszłym sezonie. Na tą informację będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Może teraz kilka słów o Tarnowie. U nas słuchy głoszą, iż Dream Team opuści Greg Hancock. Nie wiadomo, czy jest to decyzja samego zawodnika czy może Zarządu, który nie jest zadowolony z jego występów w biało-niebieskich barwach. W zespole na pewno zostanie Maciek Janowski, który potwierdził to podczas święta żużlowego, które odbyło się w piątek. Różne plotki można usłyszeć również na temat Kacpra Gomólskiego. Jego rodzinny zespół Start Gniezno awansował do Ekstraligi. Wszyscy zastanawiają się, czy GinGer nie postanowi wrócić tam, gdzie wszystko się zaczęło. Zapytany o to, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi i unika rozmowy na ten temat. Może naprawdę pożegna się z tarnowskim zespołem? Wpłynęłoby to na niekorzyść Jaskółek, gdyż ostatecznie musieliśmy poszukać jakichś juniorów. Jakub Jamróg w tym sezonie zakończył wiek juniorski. Wśród naszych wychowanków został Enrest Koza, Edward Mazur, Łukasz Lesiak i Arkadiusz Madej, jednak żaden z nich nie jest przygotowany do ścigania się z najlepszymi zawodnikami świata. Tarnowski zespół ma więc nie lada orzech do zgryzienia. Zaraz antykibice Jaskółek powiedzą, że Tarnów spokojnie znajdzie juniorów, gdyż ma kasę ze Skarbu Państwa. Trzeba jednak pamiętać, że sponsorzy też mają pewne ograniczenia. Dają tyle, ile chcą i do widzenia.
Kończąc, chciałam podziękować wszystkim tym, którzy wspierali mnie przez cały ten sezon. Dziękuję kolegom i koleżankom z redakcji, a przede wszystkim szefowej, która dała mi szansę na rozwijanie moich pasji. Dziękuję również wszystkim czytelnikom mojego bloga, bez Was on by nie istniał. Szkoda tylko, że znajdują się osoby, które na każdym kroku chcą mnie upokorzyć i pokazać, że nie znam się na tym, co robię. Ale przyjmuję to wszystko z pokorą.
Pozdrawiam






