Tłumaczenie strony

Szukaj postu

niedziela, 23 grudnia 2012

Marcin Bubel świątecznie



1. Po sezonie 2012 postanowiłeś rozstać się ze swoim macierzystym klubem Włókniarzem Częstochową. Co skłoniło Cię do takiej decyzji?
„Najlepszym rozwiązaniem dla mnie byłoby zostanie w Częstochowie, niestety jestem zmuszony do tego by odejść. Na moją decyzję złożyło się wiele przyczyn. Między innymi to, że mój macierzysty klub, nie złożył mi do dnia dzisiejszego żadnej oferty, nie podjęto ze mną żadnych rozmów dotyczących nowego  sezonu. Myślę, że powodem tego jest zdarzenie jakie miało miejsce w ubiegłym sezonie. Niepotrzebna kłótnia wpłynęła na wiele decyzji jakie musieli podjąć zarządcy klubu. Postanowiłem spróbować swoich umiejętności w innym klubie, zmienić otoczenie. Jestem dobrej myśli, wszystko zmierza w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że przyszły sezon będzie w mojej karierze przełomowy.”

2. Wielka karuzela transferowa trwa. Czy podjąłeś już rozmowy z jakimś klubem odnośnie startów w 2013 roku? Celujesz w Ekstraligę czy może 1 ligę?
„Jak najbardziej, rozmowy trwają cały czas. Mam wiele ofert z Ekstraligi, 1 oraz 2 ligi. Póki co rozpatruję najbardziej korzystną dla mnie ofertę. To gdzie będę jeździł i barw jakiego klubu będę bronił okaże się już niebawem. Dla mnie najważniejsze jest to by mieć się na czym ścigać- przygotowanie sprzętowe, oraz udział w jak największej liczbie imprez żużlowych.”

3. Czy rozpocząłeś już przygotowania do nadchodzącego sezonu czy może ostatnie dni roku pozostawiasz na odpoczynek ?
„W tym roku trenuję indywidualnie. Przygotowania do sezonu zacząłem już w listopadzie.  Sześć razy w tygodniu. Trzy dni poświęcam na ćwiczenie szybkości i refleksu razem z bokserami. Siłownię odwiedzam dwa razy w tygodniu. Każdego dnia wczesnym rankiem i wieczorem biegam. Dodatkowo chodzę na basen, saunę. Razem z przyjaciółmi gram w piłkę. Kiedy pozwalają na to warunki jeżdżę również na rowerze.”

4. Myślałeś kiedyś nad możliwością startów w ligach zagranicznych? Miałeś już może jakieś propozycję?
„Myślałem nad tym wiele razy, takie były moje plany.  Dostałem kilka ofert z ligi niemieckiej jak i czeskiej, niestety mój dzisiejszy budżet mi na to nie pozwala. Dużą rolę w tym sporcie odgrywają pieniądze, same chęci jednak nie wystarczą. Liczę na to, że nadejdzie czas kiedy będę mógł jeździć w kilku ligach ponieważ zależy mi na tym by nabierać doświadczenia na owalach, różnych  również zagranicznych klubów.”

5. Jak spędzasz Boże Narodzenie? Jakie zwyczaje świąteczne są w Twoim domu? 
„Święta jak co roku spędzę wraz z najbliższymi oraz moją dziewczyną Izabelą. W wigilijny wieczór razem z rodziną zasiądę do stołu. Pierwszy i drugi dzień świąt to spotkania z rodziną oraz przyjaciółmi. Gdy zaświeci pierwsza gwiazda łamiemy się opłatkiem, po czym zasiadamy do kolacji. Na stole znajduje się 12 potraw.
Korzystając z okazji chcę życzyć wszystkim czytelnikom oraz kibicom wesołych, spokojnych świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie najbliższych, by nadchodzący sezon był pełen emocji.”

_______________________
(Wywiad dla PŻ - Angelika Sokołowska)

Edward Mazur świątecznie


1. W sezonie 2012 dość rzadko startowałeś. Skład drużyny Azoty Tauron Tarnów był silny i zabrakło dla Ciebie miejsca. Czy mimo to uczestniczyłeś w treningach i przygotowaniach do spotkań?
E. Mazur: „W sezonie 2012, jeszcze na wiosnę uległem kontuzji złamałem wtedy obie ręce w tym w niekorzystny sposób dla zrostu nadgarstek, co wyeliminowało mnie praktycznie z jazdy na cały sezon, wróciłem w końcówce sezonu, a wtedy już nie było mowy by wystartować w jakimkolwiek spotkaniu.”

2. Jak już wiemy w sezonie 2013 również nie zobaczymy Cię w barwach tarnowskiej drużyny? Czy masz zamiar poszukać sobie jakiegoś klubu, a może otrzymałeś już jakieś propozycje?
E. Mazur: „Propozycje otrzymałem, jednak czeka mnie jeszcze rozmowa z tarnowskim klubem i jak wszystko pomyślnie się ułoży, w dalszym ciągu będę reprezentował Tarnów. Na razie jestem wolnym zawodnikiem.”

3. Przez cały ubiegły sezon bacznie przyglądałeś się kolegom z drużyny. Czy udało Ci się wyciągnąć jakieś wnioski, które podniosły Twoje umiejętności?
E. Mazur: „Siedząc i patrząc ciężko jest się czegokolwiek nauczyć. Żeby podnosić umiejętności trzeba pracować nad tym na torze.”

4. Święta Bożego Narodzenia tuż, tuż.  Jak Ty spędzasz swoje święta ? Jakie zwyczaje bożonarodzeniowe panują w Twojej rodzinie?
E. Mazur: „W tym roku święta spędzę w Polsce, z mama i siostra. Nie wykluczone że wybierzemy się do Zakopanego. Cała rodzinę tak naprawdę mam na Ukrainie, jest to miejscowość położona w takim miejscu że dojazd o tej porze roku, gdyby spadł śnieg, jest tam bardzo ciężki a miejscami po prostu nie możliwy. Wszystkim kibicom tarnowskiego jak i nie tylko, żużla. Życzę wesołych, spokojnych świąt spędzonych w cieplej rodzinnej atmosferze. Pozdrawiam”

_______________________
(Wywiad dla PŻ - Angelika Sokołowska)

Święta, święta, święta!


Uhh w końcu chwilka wolnego :) W końcu trochę odpoczynku od szkoły i nauki, a za to więcej czasu dla żużla. Jak już zapewne wszyscy wiecie Jaskółki dopięły swój skład na ostatni guzik. Do drużyny Mistrza Polski dołączył młody Mateusz Borowicz. Zobaczymy, jak będzie sobie radził w nadchodzącym sezonie. Miejmy nadzieję, że pod okiem najlepszego trenera w Polsce - Marka Cieślaka nauczy się wielu przydatnych rzeczy, a koledzy wspomogą go swoimi cennymi wskazówkami. Myślę, że o atmosferę w ekipie tarnowskiej nie ma się co martwić. Zostają najlepsi i najfajniejsi zawodnicy, którzy tworzą ten cudowny nastrój w Jaskółkach. Mam na myśli oczywiście Martina Vaculika i Leona Madsena. Tak miłych i przyjaznych zawodników w polskiej lidze jest mało. Nie można zapomnieć również o innych zawodnikach Maćku Janowskim i Kacprze Gomólskim. Jednak Ci dwaj młodzi zawodnicy nie są już tak przyjacielscy jak Martin czy Leon. Wiadomo, Maćka "kochają" wszystkie dziewczyny, za Kacprem również wszystkie szaleją. ;) Jednak w żużlu nie w tym rzecz, żeby zawodnicy byli przystojni, ale żeby umieli się zachować i dobrze jeździć na torze. Maciek nie ma z tym problemu, Kacper za to musi nad tym jeszcze popracować. Myślę, że w nadchodzącym sezonie Ginger będzie sobie radził o niebo lepiej niż w tym sezonie. Teraz może kilka słów na temat naszego wychowanka Janusza Kołodzieja. Jest on ciekawym zawodnikiem, jednak moim zdaniem za bardzo skrytym. Trudno złapać go na jakąkolwiek rozmowę, dlatego też mój wywiad z nim się opóźnia. Mam nadzieję, że po nowym roku będzie już bardziej dostępny niż dotychczas.Oby się udało, bo pytania już są gotowe. Jeśli ktoś z Wam ma jakieś pytanie do Koldiego, proszę pisać w komentarzu (z podpisem). Na pewno wykorzystam je do wywiadu oczywiście z zaznaczeniem, kto był autorem pytania. Jedną, wielką niewiadomą dla mnie jest Artiom Łaguta. Zastanawiam się, jak wczuje się w tarnowski tor i czy zdoła choć po części zastąpić nam Grega Hancocka. Cały czas się nad tym zastanawiam. Szczerze, myślałam nad rozmową z tym zawodnikiem, jednak on również jest nieuchwytny w tym momencie. Wiadomo, koniec roku, wszyscy wyjeżdżają żeby odpocząć po sezonie, żeby od stycznia zacząć przygotowania pełną parą. Zobaczymy, co cała drużyna pokaże nam w sezonie 2013 i czy będą w stanie walczyć o utrzymanie tytułu. Wczoraj udało mi się przeprowadzić krótki wywiad z Kubą, który mnie bardzo zaskoczył. Powiedział mi, że nie ma zamiaru przenosić się nigdzie indziej i że będzie walczył o miejsce w składzie z całych swoich sił, dlatego też przygotowania rozpoczął już początkiem grudnia, by nie tracić czasu.  A więc możliwe, że zobaczymy go w składzie również w zbliżającym się sezonie. 

Mam dla Was również dwa krótkie wywiady z Łukaszem Przedpełskim i Jakubem Jamrógiem. 


Oczywiście nie mogę zapomnieć o najważniejszym. Chciałabym złożyć Wam wszystkim, moim drogim czytelnikom, życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Dużo zdrowia, szczęścia, miłości i wiarę w zwycięstwo swojej drużyny. Pamiętajcie, że kibice są najważniejszą podporą dla zawodników, jeśli kibice wierzą w powodzenie to i zawodnicy bardziej się starają. Życzę Wam również szalonego sylwestra, abyście go spędzili w gronie swoich znajomych i rodziny. 

Pozdrawiam :)

niedziela, 16 grudnia 2012

Jaskółki już prawie w komplecie

 
Aż miło pisać, wiedząc, że nasza kochana Unia największe problemy ma już za sobą. Skład już prawie skompletowany. Dziś oficjalnie już wiadomo, że Leon Madsen zostaje w Tarnowie! Z czego się ogromnie cieszę :) Długo myślałam nad tym, czy Leoś zostanie w Tarnowie po tych wszystkich komplikacjach z kasą. Na szczęście dla niego nie są ważne tylko pieniądze, ale również atmosfera w klubie i kibice. Leon na swojej oficjalnej stronie zamieścił bardzo miłą wypowiedź:
"Jestem szczęśliwy, że zostaje w Tarnowie. Tu czuję się jak w domu. Kibice są dla mnie jak rodzina, najprawdopodobniej najlepsza w całej Polsce. Nasza drużyna będzie walczyć o tytuł mistrzowski również w sezonie 2013. Już nie mogę się doczekać przyszłego, mam nadzieję, udanego sezonu."
Mam nadzieję, że nadchodzący sezon będzie dla niego szczęśliwy oraz, że będzie prezentował nadal ten wysoki poziom, którym zachwycał nas przez cały sezon 2012.

Ostatnio podano informacje o kontrakcie Artioma Łaguty z tarnowską drużyną. Ciekawe, co nowego wniesie ten zawodnik do naszej drużyny. Było nam wszystkim bardzo smutno pożegnać wielkiego mistrza Grega Hancocka, jednak sprawa z KSM jest nie do przejścia. Nowy zawodnik w drużynie to nowa krew i nowa siła. Oby trzymał jak najwyższy poziom i przynosił chlubę Jaskółkom. Na pewno szybko zaklimatyzuje się w nowym środowisku, gdyż Jaskółki tworzą rewelacyjną ekipę.

Jedyną niewiadomą w tarnowskim zespole jest miejsce drugiego juniora, które jest nadal wolne. Najprawdopodobniej zajmie je wychowanek Jaskółek Edward Mazur, jednak nie jest to jeszcze oficjalna informacja. Z pewnych źródeł doszły mnie wiadomości, że Marek Cieślak chciałby ściągnąć do Tarnowa Patryka Malitowskiego. Ile jest w tym prawdy ? Nie wiem. Zapewne już niedługo poznamy juniora, który zajmie to miejsce.

Dziś dość krótko, gdyż nie mam za wiele czasu. Sami rozumiecie - szkoła :D Przed świętami pojawi się najprawdopodobniej nowy post.

Pozdrawiam

niedziela, 2 grudnia 2012

Unia na prostej!

Po raz kolejny dość długo mnie nie było :( Niestety, chyba wszyscy mamy tak samo - szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła :P Wiadomo, zbliża się koniec półrocza to nauczyciele gonią.. Nie można nawet 10 minut poświęcić na bloga. Dziś dałam sobie spokój z nauką. Żużel jest najważniejszy! :)


W Tarnowie dużo się ostatnio działo. Odejście pani Mróz, długi.. Aż szkoda gadać. Na szczęście już jest ok. Niby Tarnów to małe miasto, ale znalazło się ok. 60 firm, które złożyły się na i spłaciły długi klubu wynoszące ok. 1,3 mln zł. Nie ukrywajmy, że pewna kwota znów została wyciągnięta z Urzędu Miasta, co niektórym bardzo się nie podoba. Ja osobiście jestem za wspieraniem sportu. Jeśli bym tylko mogła, wsparłabym Unię każdą kwotą. Nieoficjalnie dowiedziałam się, że do sponsorów tarnowskiej Unii dołączyła grupa Lotos. Oczywiście firma ta dołączyła do grona sponsorów poprzez podpisanie jakiejś tam umowy z Azotami. Na pewno sami się do żużla nie wprosili ;) Dobrze, że te problemy finansowe Jaskółki mają już za sobą. Proces licencyjny dla drużyny tarnowskiej mógł ruszyć bez żadnego problemu. Oby wszystko poszło zgodnie z planem. A co do drużyny.. Pewne jest odejście naszej gwiazdy Grega Hancock`a z powodu limitu KSM. Amerykanin podobno gorąco negocjuje z naszymi sąsiadami zza miedzy. Pani Półtora już n-ty sezon tworzy "złotą drużynę". Chciała ściągnąć Golloba, Hampela, Pedersena i teraz Hancocka, tylko chyba zapomniała, że na sezon 2013 KMS wynosi zaledwie 40 punktów. Ostatnio na facebook`u ulubieniec tarnowskich kibiców - Dawid Lampart poinformował, że wraca w rodzinne strony! Zapewne największym problemem tego zawodnika jest jego KSM. ;) Pewnie dla Tarnowa był zbyt wysoki, by mógł zostać na kolejny sezon. Za to pani Półtorak na pewno ucieszy się z powrotu swojego ulubieńca. Może uważa, że jeśli w Tarnowie "pojechał po złoto", to i w Rzeszowie będzie tak samo ? :D Zobaczymy. W Unii pewne jest to, że na kolejny sezon zostaje u nas Marek Cieślak. Spotkałam się z wieloma negatywnymi opiniami na temat tego pana. Niektórzy twierdzą, że nie powinien on zajmować stanowiska trenera, gdyż on nikogo niczego nie uczy. Czego nowego mógł się od niego dowiedzieć Greg Hancock czy Janusz Kołodziej? No właśnie... Z młodzikami nie spędzał wiele czasu. Kacprowi i Kubie najczęściej pomagał właśnie Janusz Kołodziej. Ja sama nie chcę nic mówić na temat pana Cieślaka. Z ostatnich informacji można wywnioskować, że tarnowski klub negocjuje kontrakt z Leonem Madsenem. Wszyscy chcą, aby Duńczyk dalej jeździł w biało-niebieskich barwach. Może już w najbliższych dniach dowiemy się coś więcej na ten temat. Tarnowska drużyna ma teraz problem z juniorami. Zastanawiam się nad tym dość długo i dalej nie wiem kogo Unia chce wystawić. Na pewno będą chcieli zatrzymać u siebie Kacpra Gomólskiego, jednak on z wielką chęcią wróciłby do rodzinnego Gniezna. Jednego juniora mamy, ale kto będzie drugi? Jakub Jamróg zakończył wiek juniorski, a wśród tarnowskich wychowanków nie widać nikogo wybitnego, kto nadawałby się do jazdy z najlepszymi zawodnikami EE. Na razie na temat juniorów nic nie wiadomo. A co z resztą zawodników? Czy Vaculik zostanie ? Oby! Kołodziej miał również wiele ofert z innych klubów, niekiedy dużo ciekawsze niż tu w Tarnowie, jednak myślę, że zostanie "na swoim". Maciek ma jeszcze roczny kontrakt, więc tu nie ma o czym mówić. Chyba, że znalazłby się ktoś chętny na wykupienie kontraktu, ale nic takiego nie słyszałam. W drużynie zostaje jeszcze jedno wolne miejsce. Kto je zajmie ? Początkowo mówiło się o Świderskim, teraz podobno klub interesuje się Łagutą czy Michelsenem. Ile jest w tym wszystkim prawdy, nikt nie wie. Transferowy szał trwa, ale może już lada dzień dowiemy się jak będzie wyglądała tarnowska ekipa oraz reszta drużyn EE. 

Teraz trochę z innej beczki. Mam w planach, na nadchodzący tydzień, wywiad z Januszem Kołodziejem. Czy chcielibyście go o coś zapytać? Pytania proszę pisać w komentarzu. 

Pozdrawiam

środa, 21 listopada 2012

Gdzie się podziała Królowa Tarnowa?

Cześć Wszystkim! Kolejna długa przerwa w moim wykonaniu. Zaczął się okres "przedświąteczny", a w szkole szał na sprawdziany i inne tego typu sprawy. Nie ma kiedy siąść i poświęcić kilka minut na bloga. Dziś postanowiłam odstawić wszystko na bok i oddać się pisaniu ;)


Ostatnio wszystkich kibiców z Tarnowa poruszyła smutna wiadomość. Nasz ukochany klub ma długi... Ale w sumie czego innego moglibyśmy się spodziewać. Pół roku temu rozmawiając z kolegami na stadionie biało-niebieskich mówiłam, że Unia tonie w długach, nikt mi wtedy nie wierzył. Wszystko było trzymane w tajemnicy, żeby nie psuć cudownej atmosfery wokół tarnowskiego "Dream Team`u". Sezon się zakończył i wszystko wyszło na wierzch. Tarnowski klub ma ok. 1,5 mln długu. Jesteśmy zadłużeni przede wszystkim w stosunku do Martina Vaculika i Leona Madsena. Byłam w ogólnym szoku, gdy dowiedziałam się, że to właśnie tym dwóm zawodnikom Unia wisi kasę. Wydawało mi się, że to właśnie oni są najbardziej przywiązani do klubu i że robią to wszystko, żeby pokazać kibicom, że jeśli się chce, to się naprawdę da zrobić wszystko! Jak się pomyśli o tym, to aż łezka kręci się w oku... Jeszcze niedawno świętowaliśmy cudowne zwycięstwo i zdobycie tytułu DMP. Teraz każdy kibic zastanawia się, co dalej będzie się działo? Czy zdążymy spłacić długi? Czy w przyszłym sezonie będziemy jeździć w II lidze? Co nas czeka? W takich sytuacjach okazuje się, kto naprawdę jest wiernym kibicem, a kto kibicem sukcesu. Mogę się założyć, że gdyby Unia spadła do I czy II ligi kibiców na stadionie byłoby o połowę mniej. Wystarczy przypomnieć sezon 2011. Co prawda, jeździliśmy w EE, ale drużyna ewidentnie sobie nie radziła. Ledwo co utrzymaliśmy  w lidze. Teraz, gdy drużyna w każdym meczu przywoziła zwycięstwo kibice pchali się na stadion "drzwiami i oknami"... Czas pokaże, jak będzie wyglądała drużyna na 2013 rok. Zapewne z Tarnowa odejdzie Greg Hancock, który prowadzi już rozmowy z Unią Leszno. Dużym zainteresowaniem cieszy się również nasz trener Marek Cieślak. Mimo, że ma on podpisany kontrakt na przyszły sezon, Włókniarz Częstochowa ma go na celowniku. Są nawet w stanie wykupić jego kontrakt. Jestem ciekawa, czy Unia zdoła utrzymać Cieślaka i resztę zawodników u siebie. Każdy z nich ma inne, lepsze i na pewno dużo bardziej opłacalne oferty od innych klubów, które mają pewne starty w EE na przyszły sezon. Na szczęście klub z Tarnowa nie jest jedynym, który ma tak duże długi i to mnie cieszy. W tamtym sezonie udało nam się pokonać przeciwności, spłacić Kasprzaka i Ułamka, jednak oni wciąż domagają się odsetek, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację Unii. Najbardziej z tego wszystkiego dobiła mnie informacja o kapitulacji pani Mróz... Skoro osiągnęła tak wiele z klubem w jeden sezon, powinna postarać się pomóc ustabilizować jego działanie, a nie olać to wszystko i zostawić klub na pastwę losu. Może jeszcze zmieni zdanie... Chyba czas zakończyć ten temat. Czekam z niecierpliwością na rozwój tej sytuacji. W kolejnym poście postaram się podsumować nowy regulamin na sezon 2013, gdyż nie miałam jeszcze okazji przedstawić Wam moich odczuć na ten temat.

Pozdrawiam !

środa, 14 listopada 2012

Wywiad ze Stanisławem Burzą


Dziś mam dla Was coś specjalnego. Udało mi się przeprowadzić wywiad z człowiekiem, którego ubóstwiałam jako mała dziewczynka, gdy zaczynała się moja przygoda z żużlem. Lubiłam go, nie tylko ze względu na to, jaki był ale również dlatego, że pochodził z moich rodzinnych stron. W poniedziałek udało mi się umówić z nim na wywiad. Zapraszam wszystkich do czytania. :) Czy Wy  chcielibyście zobaczyć Burzę ponownie w biało-niebieskich barwach?


Zacznijmy od zdobywców tegorocznego tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Twój rodzinny klub już po raz trzeci zdobywa tytuł mistrzowski. Czy jesteś zadowolony z ich osiągnięć? Czy Ty również przed sezonem uważałeś Jaskółki za „Dream Team”?
"Tarnowska drużyna już od początku zapowiadała się, że będzie silna w tym sezonie, jednak obawiałem się drugiej pary Martin Vaculik – Leon Madsen. Nie pomyślałbym, że będą aż tak mocną parą, jaką okazali się podczas sezonu. Madsen już od początku trafił ze sprzętem. Był zawodnikiem  bardzo wyrównanym, jeździł bardzo dobrze w Tarnowie, ale również na wyjazdach prezentował się nieźle. Zakładałem, że ta druga para będzie nieco słabsza, jednak okazało się, że para Vaculik – Madsen to strzał w dziesiątkę. Druga linia tarnowskiego klubu okazała się bardzo skuteczna, gdyż zawsze przywoziła dużo cennych punktów. Widać, że byli bardzo ze sobą zgrani. Można to było zauważyć szczególnie w parku maszyn, gdzie obydwaj gratulowali sobie nawzajem, cieszyli się. Ogólnie cała drużyna bardzo dobrze współpracowała ze sobą. Łatwiej o satysfakcjonujący wynik, wtedy gdy zawodnicy się między sobą rozumieją. Co do „Dream Teamu”, można powiedzieć, że drużyna była bardzo dobrze przygotowana. Od początku byli świetnie dopasowani. Na pewno zaletą tej drużyny, była obecność Grega Hancocka, z którym bardzo dobrze się współpracuje. Po słabszym sezonie odnalazł się również Janusz Kołodziej. Do Tarnowa przyszedł również Janowski, który znajduję się w elicie najlepszych juniorów na świecie. Trzeba zauważyć, że juniorzy są bardzo mocnym punktem drużyny. Mogliśmy oglądać dobre występy również w wykonaniu Jakuba Jamróga, który zaczął sobie świetnie radzić. Był zawodnikiem rezerwowym, jednak jego punkty z całą pewnością przyczyniły się do sukcesu drużyny."

Czy masz w planach pozostanie w 2 lidze na kolejny sezon, czy może celuje wyżej?
"Upadłem dosyć nisko, bo do drugiej ligi. Wiem, że stać mnie na wiele więcej. Mógłbym jeździć w 1 lidze, a nawet w EE. W sporcie żużlowym wiele zależy od sprzętu. Jeśli znalazłyby się pieniądze na nowe silniki, nowy sprzęt to z pewnością chciałbym startować w lidze wyższej a nie w drugiej. Umiejętności jakie miałem, gdy jeździłem w Ekstralidze w porównaniu z tymi, które mam teraz są dużo wyższe. Na pewno lepiej radzę sobie technicznie. W sezonach 2004-2006, kiedy startowałem w barwach tarnowskich był o wiele niższy niż teraz. Kilka lat jeździłem w lidze angielskiej, co na pewno pomogło mi zdobyć doświadczenie na różnych torach, nawierzchniach. Tam tory są przede wszystkim techniczne, w Polsce takich nie ma. Myślę, że teraz dużo lepiej radziłbym sobie w EE niż kiedyś."

Czy myślałeś kiedyś o powrocie do Tarnowa? Czy dostałeś w ostatnich latach taką propozycję z klubu?
"Co do propozycji z Tarnowa, muszę przyznać, że padła taka propozycja przed tym sezonem, w zeszłym roku jesienią. Chciałem tylko, aby klub zapewnił mi odpowiedni sprzęt, dobre motocykle i silniki. Niestety głównym problemem był mój zbyt wysoki KSM, który nie pozwolił mi na dopasowanie się do drużyny. Na pewno chciałbym wrócić do Tarnowa. Tu stawiałem pierwsze kroki, poznałem wiele osób i sponsorów, z którymi współpracuje do dziś. Przy okazji chciałbym im podziękować za te wszystkie lata, za pomoc i współpracę."

W Polsce radzisz sobie bardzo dobrze. Czy planujesz w przyszłym sezonie starty w jakimś zagranicznym klubie?
"Od lat startuje w lidze czeskiej, w tym sezonie będzie to już dziesięciolecie moich startów. Startuje tam od lat, bardzo się tam zadomowiłem i myślę, że w przyszłym sezonie również będę tam występował. Co do innych klubów, myślę, że uda mi się podpisać jakieś inne kontrakty w Europie, jednak nie wybiegam za daleko. Prawdopodobnie na Węgrzech ma powstać liga, mam tam bardzo dobre kontakty. Jeśli tylko ta liga wystartuje myślę, że tam również będę startował. Oprócz ligi czeskiej i węgierskiej, myślę również nad duńską."

Masz może w planach powrót na angielskie tory?
"Bardzo chętnie wróciłbym na brytyjskie tory. Występowałem tam przez kilka sezonów i naprawdę bardzo dobrze mi się tam jeździło. Myślę, że ta sprawa jest cały czas otwarta. Zastanawiam się tylko czy to będzie 1 liga czy Elite League. W EL nie ma problemu, jednak w PL jest problem z licencją. Już w tym roku miałem startować w jednym z klubów, jednak wymogi regulaminowe nie pozwoliły na to, abym wyjechał. Liga angielska to prawdziwa szkoła jazdy, jest tam bardzo dużo zawodów, różne tory i nawierzchnie. Poważnie rozważam powrót do ligi angielskiej, miałem nawet zamiar całkowicie zrezygnować z ligi polskiej, aby móc tam spokojnie startować. Myślę, że wcześniej czy później ponownie wystartuje w tej lidze."

W tym roku sezon zakończyłeś dosyć wcześniej. Jak spędzasz czas posezonowy? Kiedy rozpoczną się przygotowania do nowego sezonu?
"Zawsze po sezonie uzbiera się mnóstwo spraw, który podczas sezonu nie można zrobić w sezonie. Na razie nie planuje żadnych wyjazdów wypoczynkowych. Mam dużo pracy do wykonania, więc w zimie również nie będę się nudzić. Co do przygotowań, na pewno w grudniu rozpocznę przygotowania na siłowni. Wszystko będzie toczyło się jak we wcześniejszych latach, czyli sam będę prowadził treningi. Może, jeśli pojawi się taka możliwość, dołączę do treningów juniorów Unii Tarnów, którzy będą się przygotowywać do kolejnego sezonu."

Jak oceniasz sezon w swoim wykonaniu? Czy jesteś zadowolony z współpracy z klubem? Jaka atmosfera panowała w zespole?
"Miniony sezon był dla mnie bardzo udany, przede wszystkim objechałem sezon bez żadnych kontuzji. Cieszę się z tego powodu, gdyż nie muszę się borykać z leczeniem, a dzięki temu mogę spokojnie przygotowywać się do kolejnego sezonu. Co do łódzkiego klub, startowałem tam przez trzy sezony, bardzo dobrze się tam czułem. Współpraca z klubem układała się dobrze. Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić działaczy Witolda Ścigowskiego, panią Agnieszkę Szafran. Dzięki tym osobom klub bardzo dobrze funkcjonuje. Co do klubu z Krakowa obawiałem się Wandy Kraków, bo tak się już utarło, że to 2 liga, że nie ma tam dobrego klimatu. Przekonałem się jednak, że ludzie który się tym zajmują wkładają w to bardzo dużo serca, zależy im na tym co robią, dlatego sytuacja klubu się poprawiła. Zobaczymy, jakie kroki zostaną podjęte przez działaczy, na obecną chwilę jestem zainteresowany pozostaniem w Krakowie. Mam najwyższą średnią wśród wszystkich zawodników drużyny, więc na pewno jestem brany pod uwagę. Jeśli tylko nie dostanę jakiejś propozycji z wyższej ligi, myślę że pozostanę w Krakowie. Na pewno chciałbym się odbić od tej 2 ligi. Atmosfera w drużynie była bardzo dobra, wydawało się, że w tym sezonie tą ligę „rozjedziemy”, ale niestety w najważniejszym spotkaniu zabrakło dwóch czołowych zawodników, przez co przegraliśmy mecz z Opolem i odpadliśmy z Play Offów. Niestety zakończyliśmy ten sezon przed czasem."

Jak ocenia Pan tarnowskich juniorów?
"Nie zauważyłem, aby których z tarnowskich juniorów wyróżniał się bardziej niż inni. Wszyscy jeżdżą na równym poziomie. Kiedyś można było zauważyć postępy w rozwoju zawodników, przykładem może być na przykład Janusz Kołodziej. Kiedyś można było zobaczyć kilku wyróżniających się chłopaków, którzy nawzajem sobie pomagali. Dzisiaj juniorzy przychodzą, trenują, jednak z roku na rok nie ma jakichś wybitnych zawodników. Wydaje mi się, że spośród zawodników najbardziej wyróżnia się Krystian Rempała. Jest młody, może liczyć na pomoc ze strony tatę – Jacka Rempała, który jest bardzo zaangażowany w to, co robi jego syn. Wspomaga go zarówno sprzętowo, jak i przekazuje mu doświadczenie jakie sam nabył przez lata, gdy sam startował. Teraz dużo czasu spędzam na wyjazdach i rzadko mam okazję bywać na treningach juniorów. Trzeba obserwować ich postępy, kto się wyróżnia. Jeden z  wychowanków – Jakub Jamróg skończył już wiek juniorski, więc klub tarnowski z całą pewnością będzie poszukiwał kogoś  w jego miejsce."


Pozdrawiam

czwartek, 8 listopada 2012

Wywiad z Kacprem Gomólskim


Witam wszystkich :) Znów miałam trochę przerwy, ale rozumiecie szkoła, redakcja, jakoś mało czasu ostatnio. Jednak udało mi się przeprowadzić wywiad z juniorem tarnowskiego klubu Kacprem Gomólskim. Wywiad był przeprowadzony na rzecz strony przegladzuzlowy.pl, więc tam również możecie go znaleźć. Bardzo możliwe, że w niedalekiej przyszłości pojawią się również wywiady z innymi zawodnikami Jaskółek i nie tylko, więc proszę śledzić bloga na bieżąco. :)


Zacznijmy od początku. W Twoim przypadku wszystko zaczęło się w Gnieźnie. Tam się uczyłeś i trenowałeś. Dlaczego zdecydowałeś się przenieść do wyższej ligi ? Dlaczego wybrałeś akurat Tarnów? Czy na sezon 2012 miałeś jakieś propozycję z jakichś innych klubów?
"Tak, to prawda. Wszystko zaczęło sie w Gnieźnie, aczkolwiek w tym sezonie zdecydowałem sie na zmianę klubu, gdyż lubię wyzwania i chciałem doświadczyć czegoś nowego, czyli jazdy w najlepszej lidze świata. Postawiłem na Tarnów, ponieważ dostałem najkorzystniejsza propozycje ze strony tego klubu. Miałem inne oferty, ale myślę ze wybrałem najodpowiedniejsza dla mnie."

W Tarnowie od początku nie mogłeś dopasować się do toru. Czy któryś zawodnik z drużyny pomagał Ci, podpowiadał, co należy zmienić, żeby iść w dobrą stronę z ustawieniami?
"Tak, miałem na kilku meczach silniki od kolegów, ale to nie wszystko. Trzeba umieć jeździć na takich długich i dużych torach, a ja nie miałem wcześniej z tym styczności. Tor w Gnieźnie, na którym się wychowałem jest krotki i techniczny, dlatego nie trzeba być wcale szybkim. W Tarnowie jest całkowicie inaczej, ponieważ tor jest długi i trzeba mieć bardzo szybkie motocykle."

Gdy w grudniu, ogłoszono skład Unii  Tarnów, czy Ty też uważałeś, że to będzie „Dream Team”, który zdobędzie złoto?
"Myślę, że była to bardziej zgrana ekipa niż jak mawiano o nas "dream team" . Atmosfera była rewelacyjna i wydaje mi sie, ze stad takie wyniki."

Podczas całego sezonu nie szło Ci najlepiej, jednak Twój czas nadszedł w najważniejszych meczach sezonu – w fazie Play Off. Co sprawiło, że tak świetnie poradziłeś sobie w Gorzowie, gdy zostawiałeś za swoimi plecami m.in. Tomasza Golloba?
"To prawda, przez cały sezon nie radziłem sobie. Myślę jednak, że wyciągnąłem pewne wnioski z moich poprzednich słabych występów i stąd poprawa widoczna podczas ostatnich dwóch meczy."

Twój rodzinny klub z Gniezna wywalczył awans do Ekstraligi. Czy zastanawiałeś się już nad tym, gdzie chciałbyś startować w przyszłym roku? Wiele głosów mówi, że zapewne będziesz chciał wrócić do Gniezna, czy jednak zdecydujesz się na pozostanie w Tarnowie?
"Cieszę sie z tego, iż klub w którym stawiałem pierwsze kroki awansował do Ekstraligii, ponieważ od kilku lat wykazywali duże chęci do jazdy w najwyższej lidze i w końcu im sie to udało. Co do mojego powrotu wszystko jest możliwe, aczkolwiek nie podjąłem jeszcze żadnych rozmów."

Wszyscy zgodnie twierdzą, że w tarnowskim zespole panuje świetna atmosfera. Jak Ty oceniasz tą atmosferę? Z którym zawodnikiem rozumiałeś się najlepiej? Może któryś z nich jest dla Ciebie wzorem?
"Od początku sezonu atmosfera niezmiennie była fantastyczna. Każdy pomagał sobie wzajemnie w miarę swoich możliwości, więc czuliśmy sie jak jedna wielka rodzina. Moim wzorcem, już od najmłodszych lat był Greg i bardzo cieszy mnie fakt, iż przez cały sezon mogłem jeździć z nim w jednej drużynie."

W tym sezonie Jaskółki latały wysoko. Również kibice stanęli na wysokości zadania i sprawili, że znajdują się na drugim miejscu w ogólnej frekwencji w minionym sezonie. Jak Tobie podobają się tarnowscy kibice? Czy ich obecność, często w bardzo dużej liczbie, pomagała Wam uwierzyć w zwycięstwo?
"Oczywiście, to wspaniale, iż na każdy mecz przybywało tak wielu kibiców. Dawali nam ogromne wsparcie i było ich słychać przed każdym wyjazdem na tor. Pierwszy raz w życiu jeździłem przy stadionie pełnym kibiców."

Jesteś w wieku juniorskim. W Ekstralidze wielu dobrych zawodników w tym sezonie zakończyło już wiek juniorski. Czy otrzymałeś propozycję z innych klubów o możliwości przejścia do nich na sezon 2013?
"Jest zbyt wcześnie, aby o tym rozmawiać, ponieważ do końca listopada jestem związany kontraktem z Unią i Startem."

Miniony sezon w Twoim wykonaniu można uznać za dobry. A Ty jak oceniasz sezon? Czy liczyłeś na więcej?
"Sezon ligowy w moim wykonaniu uważam za kiepski, gdyż nie szło mi tak jakbym sobie wymarzył. Natomiast jeśli chodzi o zawody młodzieżowe mogę być z siebie dumny, ponieważ zdobyłem trzy złote medale oraz jeden brązowy. Mogło być nieco lepiej, ale złośliwość rzeczy martwych pozbawiła mnie kolejnych medali."

Startujesz tylko w polskiej lidze. Czy zastanawiałeś się kiedyś nad możliwością startów w ligach zagranicznych? Czy otrzymałeś kiedyś taką propozycję? Może już w sezonie 2013 będziemy mogli oglądać Cię w barwach jakiegoś zagranicznego klubu?
"W zeszłym roku jeździłem w Anglii, jednak klub zakontraktował na ten sezon innych zawodników i nie znalazło sie tam dla mnie miejsce. W tym sezonie jeździłem tylko w lidze niemieckiej, gdzie jechałem dwa mecze. W przyszłym roku planuje jeździć w dwóch klubach, lecz zobaczymy jak to wszystko sie rozwinie."

W tym sezonie miałeś okazję współpracować z najlepszym polskim trenerem Markiem Cieślakiem. Jak oceniasz jego współpracę z całym zespołem? Czy Tobie trener również pomagał, udzielał rad?
"Trener Marek Cieślak to wspaniały człowiek, dużo przy nim sie nauczyłem i zawsze mogłem liczyć na jego wsparcie. Życzę każdemu zawodnikowi, aby mógł doświadczyć współpracy z tak wspaniałym trenerem."
_____________________

Pozdrawiam

niedziela, 4 listopada 2012

Kto najlepszy ?

Witam wszystkich ponownie po dłuższej przerwie :) Sezon już się skończył, ale ja nie kończę zabawy z blogiem. Dziś mam dla Was małe podsumowanie sezonu naszych Jaskółek z Tarnowa. Chciałabym Was również zachęcić do dyskusji, na temat minionego sezonu. Czy naprawdę w Tarnowie wszystko było tak cudownie, jak wyglądało ? Można na to patrzeć z różnej perspektywy. Wiele mówi się o problemach finansowych, które ciągną się za nami od ubiegłego sezonu. Dwóch zawodników, którzy nie zrobili w tarnowskiej drużynie nic czeka na swoje wypłaty, po 800tys. zł. Ja pytam za co taka kwota ? Za sprowadzenie drużyny na dno ekstraligowe, walka o utrzymanie ?! Ale Boski i Ułomek nie mają honoru i jeszcze mówią, że oni przecież tyle dla Tarnowa zrobili ... Szkoda się dłużej wypowiadać na temat tych dwóch panów. W tym sezonie klub wisi kasę kolejnym dwóm zawodnikom, Martinowi Vaculikowi i Leonowi Madsenowi. Jednak tych dwóch nie skacze od portalu do portalu i nie rozpowiada, że Tarnów nie płaci, że chcą kasę i inne takie. Trzeba im przyznać, że są taktowni i honorowi, dlatego też zyskali sobie tym taką sympatię u kibiców. Mam nadzieję, że obydwaj panowie zostaną u nas na kolejny sezon. Teraz chciałabym krótko podsumować sezon każdego zawodnika z Tarnowa.


Greg Hancock 
Cóż można o nim powiedzieć. Ściągnęli go do Tarnowa, po to żeby poprowadził drużynę po medale i tak się też stało. Herbie bardzo dobrze zaczął sezon, spisywał się rewelacyjnie na tarnowskim torze, jak i na wyjazdach. Jednak przed fazą Play Off Greg zdecydowanie osłabł. To było bardzo niepokojące. Jego starty w GP były coraz słabsze, w lidze też nie wiodło się najlepiej. Na szczęście Herbie powrócił do swojej formy na najważniejsze mecze. Wtopą tego sezonu dla tego zawodnika jest spóźnienie się na półfinał do Torunia. Cały internet huczał. W świecie żużlowym zrobiło się gorąco. Na pewno kibice byli zawiedzeni tym, że przejechali tyle kilometrów, by nie zobaczyć meczu, bo zawodnik spóźnił się kilka minut. Cóż, każdemu się może zdarzyć. Bardzo ciekawie na ten temat wypowiedział się Ryan Sullivan, który stwierdził, że "żużlowcy działają jak maszyny, dziś są tu, jutro tam, a pojutrze w jakiejś innej części świata". Greg jednak odkupił swoje winy w finale, gdzie pokazał klasę i wszyscy kibice zapomnieli o tej nieprzyjemnej wpadce. KSM tego zawodnika po sezonie 2012 wynosi 9,27.


Maciej Janowski 
Miał być fundamentem drużyny i tak też było. Maciek często wspierał swoich kolegów swoją świetną jazdą, jak na Mistrza Świata przystało. Często było tak, że to on po meczu był liderem drużyny. Taki młody zawodnik, a potrafi utrzymać na swoich barkach całą drużynę. On przez cały sezon startował w tarnowskich barwach najwięcej. Gdyby policzyć wszystkie rezerwy, jakie wykonywał przed wszystkim za Dawida, a także za Kacpra czy Jakuba, okazałoby się na pewno, że jest czołowym zawodnikiem w EE w startach w tych sezonie. Chłopak ma 21 lat, ale jego doświadczenie jest o wiele większe niż niejednego 30-latka. Trzeba mu pogratulować tego, że mimo czasem gorszych występów starał się jeździć cały czas na jednym, równym, ale za to bardzo dobrym poziomie. Uważam, że Maciek w tym sezonie na prawdę spisał się wyśmienicie. Jego KSM na sezon 2013 wynosi 7,60.


Martin Vaculik
Pierwsze, co mi przychodzi na myśl, to jego słynne "marchewki". Gdyby tak naprawdę wszystko zależało od tego, czy ktoś je marchewki czy nie i dlatego super jeździ, to zapewne wszyscy żużlowcy mieliby marchewkową dietę. ;) Martin, Martin, Martin. Chłopak, który po prostu cieszy się z tego, co robi. Dla niego każdy mecz był czymś nowym. Jego radość, to było coś w stylu, dostałem wymarzoną zabawkę i muszę nią pobawić. To właśnie dzięki temu Martin zyskał sobie takie uznanie wśród kibiców, nie tylko tarnowskich. Martina po prostu lubią wszyscy. Słowak może zaliczyć sezon 2012 do bardzo, bardzo udanych. Był rewelacyjny. Razem z Leonem tworzyli najlepszą parę w EE. Swoją charyzmą potrafili zaczarować wszystkich przybyłych na stadion. Cieszę się, że jego chęci przełożyły się na dobre starty w tym sezonie. Oby tylko został u nas na dłużej. KSM Martina po tym sezonie wynosi 8,56.


Leon Madsen
O tym człowieku można powiedzieć, że jest takim dobrym duchem naszej drużyny. Zawsze uśmiechnięty, chętny do rozmów i spotkań z kibicami. Na torze również spisywał się świetnie. Para Vaculik - Madsen często pokazywała plecy swoim rywalom, co cieszyło nie tylko kibiców, ale również i samych zawodników. W tym sezonie Leon pokazał, że jest naprawdę wartościowym zawodnikiem. W ubiegłym roku nie miał wielu okazji pokazać swoich umiejętności, ale pod koniec dał biało-niebieskim siłę, aby walczyć o pozostanie w EE. To właśnie jego postawa ocaliła naszą drużynę od spadku. Nie dziwię się, że w tym sezonie postawiono na Leona, był on pewniakiem. Miło byłoby oglądać go również w przyszłym roku w tarnowskich barwach, jednak Leon jest rozchwytywany. Liczę, że jego zamiłowanie do Tarnowa i kibiców sprawi, że zostanie u nas. KSM zawodnika na sezon 2013 wynosi 7,45.


Janusz Kołodziej
Po niezbyt udanym sezonie w Unii Leszno wrócił na stare śmieci. Kibice przyjęli go z radością. Zapowiadał, że ma rewelacyjną formę i poprowadzi Jaskółki po zwycięstwo. Ale czy jego forma była rewelacyjna ? Ja się w tym niestety nie zgodzę. Wiem, to nasz wychowanek, powinnam go chwalić. Jednak trzeba zauważyć, że Janusz w najważniejszych chwilach zawodził i te głupie wytłumaczenia "bo psy mu uciekły"... Błagam! Wszyscy rozumiem, ale żeby takie błahostki wpływały na jazdę tak doświadczonego zawodnika ? Nie może tak być. Janusz na pewno przyczynił się w dużej mierze do sukcesu drużyny, jednak ja oczekiwałam trochę więcej z jego strony. Jeździł na torze, na którym się "wychował", więc powinien wozić po kątach nawet samego Grega Hancocka. Jednak można przyznać, że był to dla Janusza sezon udany. Na pewno dużo lepszy niż ubiegłoroczny. Z całą pewnością zostanie z nami na kolejny sezon. Jego KSM po tym sezonie wynosi 8,98.


Kacper Gomólski
Sezon dla GinGera nie zaczął się zbyt dobrze. Długo musieliśmy czekać na jego dobre występy, jednak "obudził się" w najważniejszym dla Unii momencie, w Play Offach, gdzie walczy się już o najwyższe cele. Kacper otwarcie przyznawał się, że nie może wyczuć tarnowskiego toru, że robi wszystko, żeby było dobrze, a jak zwykle nie wychodziło. Dopiero, podczas finału w Gorzowie pokazał się z bardzo dobrej strony. Na jego twarzy w końcu można było zobaczyć zadowolenie i uśmiech, z powodu udanego występu. Nie można powiedzieć wprost,  że to był zły sezon. GinGer przeniósł się do wyższej ligi, ścigał się z najlepszymi żużlowcami świata. Nikt chyba nie wierzył w to, że od początku będzie przywoził duże ilości punktów. Moim zdaniem, jak na tak młodego zawodnika, spisuje się dobrze, a jeszcze na pewno wiele przed nim. Teraz stoi zapewne przed dylematem, czy wrócić do Gniezna czy zostać w Tarnowie. Zobaczymy, jaka będzie jego decyzja. Ja wolałabym żeby jednak został w Tarnowie. KSM na sezon 2013 wynosi 2,80.


Jakub Jamróg
Tarnowski wychowanek. To był najlepszy sezon w jego dotychczasowej karierze. Kuba pokazał wielokrotnie, że naprawdę potrafi się ścigać, nie tylko z innymi juniorami, ale również z najlepszymi żużlowcami świata. Może i nie przywoził w tym sezonie dużo punktów, jednak podobnie jak Kacper spisał się rewelacyjnie w ostatnich spotkaniach fazy Play Off. Kuba w Tarnowie przed własną publicznością pokazał, że nie jest byle jakim juniorkiem i to mi się spodobało. Trzeba mu przyznać, że potrafi zrobić coś z niczego. Nie ma jakiegoś rewelacyjnego sprzętu, a i tak walczy i wygrywa. W tym sezonie skończył wiek juniorski. Czy zostanie w Tarnowie? To się okaże. KSM tego zawodnika po sezonie wynosi 3,38.


Dawid Lampart
Na deser zostawiłam "ulubieńca" kibiców. Zawodnik, który nie zrobił w Tarnowie nic, a tylko ciągnął kasę. Sama nie wiem, co mam na jego temat napisać. Podsumowywać nie ma czego. Może przez cały sezon zrobić z 10 punktów, nawet nie wiem czy AŻ tyle udało mu się wyciągnąć. Nawet na własnym torze, w Rzeszowie nie przywiózł ani jednego, złamanego punktu. Skąd on się w ogóle w Tarnowie wziął ? W jakim celu oni go tu ściągnęli ? Nie wiem.. Może po to, żeby obniżyć KSM i móc spokojnie zrobić dobrą drużynę. Szkoda tylko, że on również dostał medal. Chyba każdy z nas chciałby dostać medal za nic. On właśnie taki dostał. To było zwycięstwo drużyny. On do tej drużyny należał, ale niestety tylko na papierze. KSMu dla tego zawodnika nie policzono, gdyż nie było go po prostu z czego liczyć. 


Na tym zakończę moją dzisiejszą wypowiedź.

Zapraszam do wzięcia udziału w sondzie oraz do polubienia mojej strony na Facebooku -> klik.

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.