Tłumaczenie strony

Szukaj postu

wtorek, 9 lipca 2013

"Jestem na dobrej drodze"

Wywiad z tym zawodnikiem stał się już chyba moją tradycją. ;) Po każdym meczu udaje mi się go dorwać, a on zawsze chętnie odpowiada na pytania. Chyba wszyscy doskonale wiedzą o kogo chodzi. Oczywiście o Kacpra Gomólskiego. Z meczu na mecz idzie mu coraz lepiej i naprawdę chłopak stara się ile sił, żeby zdobyć jak najwięcej punktów. Choć i jego nie omijają problemy zdrowotne, stara się nie opuszczać spotkań i walczyć o cenne punkty dla Jaskółek. Poniżej prezentuje Wam wywiad po niedzielnym pojedynku z Żurawiami. 





Rewelacyjny występ w Twoim wykonaniu. 6 punktów to bardzo dużo. Jedynie słabszy bieg 15., jednak można to usprawiedliwić.
Dwa pierwsze biegu bardzo dobre. W drugim biegu nieco pobłądziłem i nie mogłem znaleźć dobrej ścieżki dla siebie. Przegrałem walkę z Nickim Pedersenem, więc to nie był łatwy pojedynek.

Co się stało, że klub w Anglii rozwiązał z Tobą kontrakt?
Mam duże problemy z obydwiema kostkami. Jeśli nie czułem się na siłach to po prostu nie jechałem. Po co miałem narażać siebie na kontuzje, a innych zawodników na niebezpieczeństwo. Prawa kostka dość mocno mnie boli, dlatego musiałem uważać.

Teraz chwila przerwy, jednak później czeka nas ciężki mecz z Gorzowem. Jak nastawienie przed tym spotkaniem?
Mam dwa tygodnie wolnego. Tylko 15 lipca występuję w Srebrnym Kasku w Grudziądzu. Będę musiał poszukać gdzieś jazdy, żeby nie zapomnieć, jak się jeździ. Chwila spokoju dobrze mi zrobi. Muszę poukładać sobie pewne sprawy w głowie, a później pojechać do Gorzowa i wygrać. Przegraliśmy u siebie, więc tam musimy zdobyć 3 punkty.

Ostatnio mówiłeś, że przywozisz do Tarnowa cztery silniki. Jak wygląda sytuacja ze sprzętem?
Udało mi się przywieźć tylko trzy, gdyż mechanik nie zdążył go zrobić. Jeden, z mistrzostw w Pile, został odłożony, więc jechałem na jednym nowym i jednym z wcześniejszych spotkań. Udało się nam je w miarę dopasować, więc na torze spisywały się tak, jak powinny.

Pozdrowienia z Tarnowa, AS

___________________
wywiad dla speedway.info.pl

"To nauka na przyszłość"

Do formy po dość ciężkim rozpoczęciu sezonu wraca Martin Vaculik. Słowak nadal boryka się z problemami sprzętowymi, jednak jest już na dobrej drodze. Podczas pojedynku z Żurawiami udało mu się zdobyć zaledwie 5 punktów i bonus, jednak zdobycz punktowa wcale nie odzwierciedla sytuacji na torze i walki tego zawodnika. Vaculik podchodzi do swojej formy z dużym dystansem i wie, że perypetie z początku sezonu były dla niego nauką na przyszłość. Przed meczem zapytaliśmy Vacula, czy możemy liczyć na komplet z jego strony, "szczerze, nie pamiętam, jak to wygląda" - odpowiedział z uśmiechem.




Jesteś zadowolony z dzisiejszego występu? Wszyscy wiedzieli, że to spotkanie nie będzie łatwe, jednak okazało się dużo prostsze niż przypuszczaliśmy. Rzeszów podobnie jak my chce walczyć o czwórkę.
Cieszę się, że udało nam się to spotkanie wygrać i do tego tak zdecydowanie.

Byłeś zaskoczony postawą zawodników gości?
Nie zwracałem większej uwagi, kto ma na swoim koncie jaką ilość punktów. Szczerze, nie wiem nawet jaki był wynik końcowy meczu. Każdemu zdarzają się jakieś wpadki, my to wykorzystaliśmy.

Jesteście na 5. Miejscu. Czy myślisz, że jesteście w stanie walczyć jeszcze o Play Off?
Udało nam się wygrać trzy mecze po rząd, dwa dość wysoko, więc nasza forma idzie w górę.

Podczas dzisiejszego można było zauważyć dużą poprawę Twojego sprzętu. Starty może nie są najlepsze, jednak na dystansie jest już dużo lepiej.
Jeszcze dużo brakuje mi do formy z ubiegłego sezonu, w tym roku już nie zdołam tego osiągnąć. Cieszę się mimo wszystko, że coś takiego mnie spotkało. To jest duża nauka dla mnie na przyszłość. Teraz już będę wiedział, co zrobić w takiej sytuacji. Czasem trzeba zrobić krok to tyłu, aby móc ruszyć z pełną parą do przodu. Mamy duże ambicje na pierwszą czwórkę i utrzymanie tytułu. Na razie to my jesteśmy mistrzami.

Teraz dość długa przerwa i wyjazdowy mecz w Gorzowie. U nas spotkanie przegrane, więc aby myśleć o Play Off musimy tam wygrać.
Jedziemy po zwycięstwo, co najmniej ośmioma punktami. Będzie to ciężkie spotkanie, gdyż Gorzów jeździ u siebie bardzo dobrze. Mają zawodników, którzy jeżdżą równo, ale mamy o co walczyć.


_________________
wywiad dla speedway.info.pl

"Play Offy wciąż w naszym zasięgu"

Od początku sezonu zachwycam się jazdą naszego Artioma Łaguty. Już  kilka razy udało mi się z nim rozmawiać przed meczem. Przed Derbami powiedzieliśmy, że czekamy na kolejny komplet, on na to "ja komplet? (śmiech)". Jego po prostu nie da się nie lubić. :) Może uda się mi przez spotkaniem 28 lipca zrobić sobie z nim zdjęcie i wziąć autograf, bo aż żal nie mieć. Przedstawiam Wam krótki wywiad z naszym liderem. 





Po raz kolejny udowodniłeś, że jesteś w Tarnowie najlepszy. Podczas derbów udało Ci się zdobyć 12 punktów w czterech startach. Chyba jesteś zadowolony z takiego wyniki
Bardzo się cieszę, że to wygraliśmy. Odpuściłem sobie piętnasty bieg, gdyż czułem się bardzo zmęczony. 


Na stadionie miejskim pojawiło się duża rzesza kibiców.
Pierwszy raz widziałem tak dużo fanów speedwaya w Tarnowie. 


Jak się jeździ przy takiej ilości kibiców?
Dla mnie nie ma to większego wpływu, jednak cieszę się, że kibice przychodzą i wspierają nas.


Jakie plany na przyszłość?
Teraz czeka mnie chwila odpoczynku. 


Po takich meczach, jak z Częstochową czy Rzeszowem daliście wszystkim nadzieję, na walkę o Play Off.
Pierwsza czwórka jest w zasięgu ręki, więc będziemy na pewno mocno o to walczyć.


Jak oceniasz sytuację z polewaczką?
Nie zmieniło to nic w moich ustawieniach, ani nastawieniu do tego spotkania. Po awarii udało mi się wygrać jeszcze dwa biegi, więc nie było najgorzej.

Pozdrawiam, AS

_________________
wywiad dla speedway.info.pl

poniedziałek, 1 lipca 2013

"Czuję się winny.."

Po niedzielnym spotkaniu Unia Tarnów - Start Gniezno wszyscy odczuwamy lekki niedosyt, gdyż początek spotkania wskazywał na pewną wygraną naszych Jaskółek i to z bonusem. Niestety ostatnie biegi pokrzyżowały nam plany. Ze swojego występu bardzo niezadowolony jest Kacper Gomólski, którego udało się nam złapać na krótki wywiad. 


Jak podsumujesz swój dzisiejszy występ?
"Dwa pierwsze biegi całkiem niezłe. Udało się mi dowieźć dwie dwójki i bonusa, w kolejnych nieco gorzej. W trzecim biegu nie zdołałem dogonić Sebastiana Ułamka, gdyż startowałem z czwartego pola i był on bardzo szybko. Co do czternastego biegu, chyba szkoda cokolwiek mówić. Niby goniłem Piotrka Świderskiego, jednak wydawało mi się jakbym stał w miejscu. Miałem dłuższą przerwę, nie zdążyłem ustawić motocyklu tak, jak mi radzili koledzy. Czuję się winny, że nie zdobyliśmy bonusa."

Czy nie było dla Ciebie problemem, że w sobotę (29.06) nie trenowałeś w Tarnowie, a brałeś udział w Lidze Juniorów w Pile?
"Nie był to dla mnie żaden problem. Mam jeden silnik, na którym jeżdżę tylko w Tarnowie. Na żadne inne zawody go nie ruszam. Tor był podobny do spotkania z Zieloną Górą, jednak start był nieco bardziej przyczepny. Moje błędy na dystansie spowodowały mój słaby wynik."

W poniedziałek kolejny mecz, tym razem z Lwami. Jaki wynik by Was satysfakcjonował?
"Oczywiście wygrana i jak najwyższa przewaga. Jedziemy dwa mecze dzień po dniu, jednak my jeździmy u siebie, a zawodnicy z Częstochowy mają do przebycia długą drogę z Gorzowa, więc na pewno nie będą zbyt wypoczęci."

Czy myślicie jeszcze o awansie do Play Off po spotkaniu z Gnieznem?
"Wierzymy, gdyż jesteśmy mistrzami i chcemy walczyć o utrzymanie tytułu. Na pewno zostaniemy w szóstce. W pierwszej czwórce jest duży ścisk. Myślę, że wyciągniemy wnioski z tego meczu i już w kolejnych spiszemy się dużo lepiej, aby przedrzeć się do Play Off."

Czy uważasz, że dobrze wpływają na Ciebie takie występy, jak np. w Pile, gdzie zająłeś drugie miejsce?
"W poprzednich sezonach z takich zawodów eliminowały mnie kontuzje. Takie występy bardzo mnie motywują, jednak nie można porównywać Ligi Juniorów do Ekstraligi. To całkiem inne zawody, inny tor i trudniejsi zawodnicy."

___________________
wywiad dla speedway.info.pl

 
Pozdrawiam, AS