Pozdrawiam !
Tłumaczenie strony
Szukaj postu
środa, 21 listopada 2012
Gdzie się podziała Królowa Tarnowa?
Cześć Wszystkim! Kolejna długa przerwa w moim wykonaniu. Zaczął się okres "przedświąteczny", a w szkole szał na sprawdziany i inne tego typu sprawy. Nie ma kiedy siąść i poświęcić kilka minut na bloga. Dziś postanowiłam odstawić wszystko na bok i oddać się pisaniu ;)
Ostatnio wszystkich kibiców z Tarnowa poruszyła smutna wiadomość. Nasz ukochany klub ma długi... Ale w sumie czego innego moglibyśmy się spodziewać. Pół roku temu rozmawiając z kolegami na stadionie biało-niebieskich mówiłam, że Unia tonie w długach, nikt mi wtedy nie wierzył. Wszystko było trzymane w tajemnicy, żeby nie psuć cudownej atmosfery wokół tarnowskiego "Dream Team`u". Sezon się zakończył i wszystko wyszło na wierzch. Tarnowski klub ma ok. 1,5 mln długu. Jesteśmy zadłużeni przede wszystkim w stosunku do Martina Vaculika i Leona Madsena. Byłam w ogólnym szoku, gdy dowiedziałam się, że to właśnie tym dwóm zawodnikom Unia wisi kasę. Wydawało mi się, że to właśnie oni są najbardziej przywiązani do klubu i że robią to wszystko, żeby pokazać kibicom, że jeśli się chce, to się naprawdę da zrobić wszystko! Jak się pomyśli o tym, to aż łezka kręci się w oku... Jeszcze niedawno świętowaliśmy cudowne zwycięstwo i zdobycie tytułu DMP. Teraz każdy kibic zastanawia się, co dalej będzie się działo? Czy zdążymy spłacić długi? Czy w przyszłym sezonie będziemy jeździć w II lidze? Co nas czeka? W takich sytuacjach okazuje się, kto naprawdę jest wiernym kibicem, a kto kibicem sukcesu. Mogę się założyć, że gdyby Unia spadła do I czy II ligi kibiców na stadionie byłoby o połowę mniej. Wystarczy przypomnieć sezon 2011. Co prawda, jeździliśmy w EE, ale drużyna ewidentnie sobie nie radziła. Ledwo co utrzymaliśmy w lidze. Teraz, gdy drużyna w każdym meczu przywoziła zwycięstwo kibice pchali się na stadion "drzwiami i oknami"... Czas pokaże, jak będzie wyglądała drużyna na 2013 rok. Zapewne z Tarnowa odejdzie Greg Hancock, który prowadzi już rozmowy z Unią Leszno. Dużym zainteresowaniem cieszy się również nasz trener Marek Cieślak. Mimo, że ma on podpisany kontrakt na przyszły sezon, Włókniarz Częstochowa ma go na celowniku. Są nawet w stanie wykupić jego kontrakt. Jestem ciekawa, czy Unia zdoła utrzymać Cieślaka i resztę zawodników u siebie. Każdy z nich ma inne, lepsze i na pewno dużo bardziej opłacalne oferty od innych klubów, które mają pewne starty w EE na przyszły sezon. Na szczęście klub z Tarnowa nie jest jedynym, który ma tak duże długi i to mnie cieszy. W tamtym sezonie udało nam się pokonać przeciwności, spłacić Kasprzaka i Ułamka, jednak oni wciąż domagają się odsetek, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację Unii. Najbardziej z tego wszystkiego dobiła mnie informacja o kapitulacji pani Mróz... Skoro osiągnęła tak wiele z klubem w jeden sezon, powinna postarać się pomóc ustabilizować jego działanie, a nie olać to wszystko i zostawić klub na pastwę losu. Może jeszcze zmieni zdanie... Chyba czas zakończyć ten temat. Czekam z niecierpliwością na rozwój tej sytuacji. W kolejnym poście postaram się podsumować nowy regulamin na sezon 2013, gdyż nie miałam jeszcze okazji przedstawić Wam moich odczuć na ten temat.
Pozdrawiam !
Pozdrawiam !
środa, 14 listopada 2012
Wywiad ze Stanisławem Burzą
Dziś mam dla Was coś specjalnego. Udało mi się przeprowadzić wywiad z człowiekiem, którego ubóstwiałam jako mała dziewczynka, gdy zaczynała się moja przygoda z żużlem. Lubiłam go, nie tylko ze względu na to, jaki był ale również dlatego, że pochodził z moich rodzinnych stron. W poniedziałek udało mi się umówić z nim na wywiad. Zapraszam wszystkich do czytania. :) Czy Wy chcielibyście zobaczyć Burzę ponownie w biało-niebieskich barwach?
Zacznijmy od zdobywców tegorocznego
tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Twój rodzinny klub już po raz trzeci zdobywa
tytuł mistrzowski. Czy jesteś zadowolony z ich osiągnięć? Czy Ty również przed
sezonem uważałeś Jaskółki za „Dream Team”?
"Tarnowska
drużyna już od początku zapowiadała się, że będzie silna w tym sezonie, jednak
obawiałem się drugiej pary Martin Vaculik – Leon Madsen. Nie pomyślałbym, że
będą aż tak mocną parą, jaką okazali się podczas sezonu. Madsen już od początku
trafił ze sprzętem. Był zawodnikiem bardzo
wyrównanym, jeździł bardzo dobrze w Tarnowie, ale również na wyjazdach
prezentował się nieźle. Zakładałem, że ta druga para będzie nieco słabsza,
jednak okazało się, że para Vaculik – Madsen to strzał w dziesiątkę. Druga
linia tarnowskiego klubu okazała się bardzo skuteczna, gdyż zawsze przywoziła
dużo cennych punktów. Widać, że byli bardzo ze sobą zgrani. Można to było
zauważyć szczególnie w parku maszyn, gdzie obydwaj gratulowali sobie nawzajem,
cieszyli się. Ogólnie cała drużyna bardzo dobrze współpracowała ze sobą.
Łatwiej o satysfakcjonujący wynik, wtedy gdy zawodnicy się między sobą
rozumieją. Co do „Dream Teamu”, można powiedzieć, że drużyna była bardzo dobrze
przygotowana. Od początku byli świetnie dopasowani. Na pewno zaletą tej
drużyny, była obecność Grega Hancocka, z którym bardzo dobrze się współpracuje.
Po słabszym sezonie odnalazł się również Janusz Kołodziej. Do Tarnowa przyszedł
również Janowski, który znajduję się w elicie najlepszych juniorów na świecie.
Trzeba zauważyć, że juniorzy są bardzo mocnym punktem drużyny. Mogliśmy oglądać
dobre występy również w wykonaniu Jakuba Jamróga, który zaczął sobie świetnie
radzić. Był zawodnikiem rezerwowym, jednak jego punkty z całą pewnością
przyczyniły się do sukcesu drużyny."
Czy masz w planach pozostanie w 2 lidze
na kolejny sezon, czy może celuje wyżej?
"Upadłem
dosyć nisko, bo do drugiej ligi. Wiem, że stać mnie na wiele więcej. Mógłbym
jeździć w 1 lidze, a nawet w EE. W sporcie żużlowym wiele zależy od sprzętu.
Jeśli znalazłyby się pieniądze na nowe silniki, nowy sprzęt to z pewnością chciałbym
startować w lidze wyższej a nie w drugiej. Umiejętności jakie miałem, gdy
jeździłem w Ekstralidze w porównaniu z tymi, które mam teraz są dużo wyższe. Na
pewno lepiej radzę sobie technicznie. W sezonach 2004-2006, kiedy startowałem w
barwach tarnowskich był o wiele niższy niż teraz. Kilka lat jeździłem w lidze
angielskiej, co na pewno pomogło mi zdobyć doświadczenie na różnych torach,
nawierzchniach. Tam tory są przede wszystkim techniczne, w Polsce takich nie
ma. Myślę, że teraz dużo lepiej radziłbym sobie w EE niż kiedyś."
Czy myślałeś kiedyś o powrocie do
Tarnowa? Czy dostałeś w ostatnich latach taką propozycję z klubu?
"Co do
propozycji z Tarnowa, muszę przyznać, że padła taka propozycja przed tym
sezonem, w zeszłym roku jesienią. Chciałem tylko, aby klub zapewnił mi
odpowiedni sprzęt, dobre motocykle i silniki. Niestety głównym problemem był
mój zbyt wysoki KSM, który nie pozwolił mi na dopasowanie się do drużyny. Na
pewno chciałbym wrócić do Tarnowa. Tu stawiałem pierwsze kroki, poznałem wiele
osób i sponsorów, z którymi współpracuje do dziś. Przy okazji chciałbym im
podziękować za te wszystkie lata, za pomoc i współpracę."
W Polsce radzisz sobie bardzo dobrze. Czy
planujesz w przyszłym sezonie starty w jakimś zagranicznym klubie?
"Od lat
startuje w lidze czeskiej, w tym sezonie będzie to już dziesięciolecie moich
startów. Startuje tam od lat, bardzo się tam zadomowiłem i myślę, że w
przyszłym sezonie również będę tam występował. Co do innych klubów, myślę, że
uda mi się podpisać jakieś inne kontrakty w Europie, jednak nie wybiegam za
daleko. Prawdopodobnie na Węgrzech ma powstać liga, mam tam bardzo dobre
kontakty. Jeśli tylko ta liga wystartuje myślę, że tam również będę startował.
Oprócz ligi czeskiej i węgierskiej, myślę również nad duńską."
Masz może w planach powrót na angielskie
tory?
"Bardzo
chętnie wróciłbym na brytyjskie tory. Występowałem tam przez kilka sezonów i
naprawdę bardzo dobrze mi się tam jeździło. Myślę, że ta sprawa jest cały czas
otwarta. Zastanawiam się tylko czy to będzie 1 liga czy Elite League. W EL nie
ma problemu, jednak w PL jest problem z licencją. Już w tym roku miałem
startować w jednym z klubów, jednak wymogi regulaminowe nie pozwoliły na to,
abym wyjechał. Liga angielska to prawdziwa szkoła jazdy, jest tam bardzo dużo
zawodów, różne tory i nawierzchnie. Poważnie rozważam powrót do ligi
angielskiej, miałem nawet zamiar całkowicie zrezygnować z ligi polskiej, aby
móc tam spokojnie startować. Myślę, że wcześniej czy później ponownie
wystartuje w tej lidze."
W tym roku sezon zakończyłeś dosyć
wcześniej. Jak spędzasz czas posezonowy? Kiedy rozpoczną się przygotowania do
nowego sezonu?
"Zawsze po
sezonie uzbiera się mnóstwo spraw, który podczas sezonu nie można zrobić w
sezonie. Na razie nie planuje żadnych wyjazdów wypoczynkowych. Mam dużo pracy
do wykonania, więc w zimie również nie będę się nudzić. Co do przygotowań, na
pewno w grudniu rozpocznę przygotowania na siłowni. Wszystko będzie toczyło się
jak we wcześniejszych latach, czyli sam będę prowadził treningi. Może, jeśli
pojawi się taka możliwość, dołączę do treningów juniorów Unii Tarnów, którzy
będą się przygotowywać do kolejnego sezonu."
Jak oceniasz sezon w swoim wykonaniu? Czy
jesteś zadowolony z współpracy z klubem? Jaka atmosfera panowała w zespole?
"Miniony
sezon był dla mnie bardzo udany, przede wszystkim objechałem sezon bez żadnych
kontuzji. Cieszę się z tego powodu, gdyż nie muszę się borykać z leczeniem, a
dzięki temu mogę spokojnie przygotowywać się do kolejnego sezonu. Co do
łódzkiego klub, startowałem tam przez trzy sezony, bardzo dobrze się tam
czułem. Współpraca z klubem układała się dobrze. Korzystając z okazji chciałbym
pozdrowić działaczy Witolda Ścigowskiego, panią Agnieszkę Szafran. Dzięki tym
osobom klub bardzo dobrze funkcjonuje. Co do klubu z Krakowa obawiałem się
Wandy Kraków, bo tak się już utarło, że to 2 liga, że nie ma tam dobrego
klimatu. Przekonałem się jednak, że ludzie który się tym zajmują wkładają w to
bardzo dużo serca, zależy im na tym co robią, dlatego sytuacja klubu się
poprawiła. Zobaczymy, jakie kroki zostaną podjęte przez działaczy, na obecną
chwilę jestem zainteresowany pozostaniem w Krakowie. Mam najwyższą średnią
wśród wszystkich zawodników drużyny, więc na pewno jestem brany pod uwagę.
Jeśli tylko nie dostanę jakiejś propozycji z wyższej ligi, myślę że pozostanę w
Krakowie. Na pewno chciałbym się odbić od tej 2 ligi. Atmosfera w drużynie była
bardzo dobra, wydawało się, że w tym sezonie tą ligę „rozjedziemy”, ale
niestety w najważniejszym spotkaniu zabrakło dwóch czołowych zawodników, przez
co przegraliśmy mecz z Opolem i odpadliśmy z Play Offów. Niestety zakończyliśmy
ten sezon przed czasem."
Jak ocenia Pan tarnowskich juniorów?
"Nie
zauważyłem, aby których z tarnowskich juniorów wyróżniał się bardziej niż inni.
Wszyscy jeżdżą na równym poziomie. Kiedyś można było zauważyć postępy w rozwoju
zawodników, przykładem może być na przykład Janusz Kołodziej. Kiedyś można było
zobaczyć kilku wyróżniających się chłopaków, którzy nawzajem sobie pomagali.
Dzisiaj juniorzy przychodzą, trenują, jednak z roku na rok nie ma jakichś
wybitnych zawodników. Wydaje mi się, że spośród zawodników najbardziej wyróżnia
się Krystian Rempała. Jest młody, może liczyć na pomoc ze strony tatę – Jacka Rempała,
który jest bardzo zaangażowany w to, co robi jego syn. Wspomaga go zarówno
sprzętowo, jak i przekazuje mu doświadczenie jakie sam nabył przez lata, gdy
sam startował. Teraz dużo czasu spędzam na wyjazdach i rzadko mam okazję bywać
na treningach juniorów. Trzeba obserwować ich postępy, kto się wyróżnia. Jeden
z wychowanków – Jakub Jamróg skończył
już wiek juniorski, więc klub tarnowski z całą pewnością będzie poszukiwał
kogoś w jego miejsce."
Pozdrawiam
czwartek, 8 listopada 2012
Wywiad z Kacprem Gomólskim
Witam wszystkich :) Znów miałam trochę przerwy, ale rozumiecie szkoła, redakcja, jakoś mało czasu ostatnio. Jednak udało mi się przeprowadzić wywiad z juniorem tarnowskiego klubu Kacprem Gomólskim. Wywiad był przeprowadzony na rzecz strony przegladzuzlowy.pl, więc tam również możecie go znaleźć. Bardzo możliwe, że w niedalekiej przyszłości pojawią się również wywiady z innymi zawodnikami Jaskółek i nie tylko, więc proszę śledzić bloga na bieżąco. :)
Zacznijmy od początku. W Twoim
przypadku wszystko zaczęło się w Gnieźnie. Tam się uczyłeś i trenowałeś.
Dlaczego zdecydowałeś się przenieść do wyższej ligi ? Dlaczego wybrałeś akurat
Tarnów? Czy na sezon 2012 miałeś jakieś propozycję z jakichś innych klubów?
"Tak, to prawda. Wszystko zaczęło sie w Gnieźnie, aczkolwiek
w tym sezonie zdecydowałem sie na zmianę klubu, gdyż lubię wyzwania i chciałem doświadczyć
czegoś nowego, czyli jazdy w najlepszej lidze świata. Postawiłem na Tarnów, ponieważ
dostałem najkorzystniejsza propozycje ze strony tego klubu. Miałem inne oferty,
ale myślę ze wybrałem najodpowiedniejsza dla mnie."
W Tarnowie od początku nie mogłeś
dopasować się do toru. Czy któryś zawodnik z drużyny pomagał Ci, podpowiadał,
co należy zmienić, żeby iść w dobrą stronę z ustawieniami?
"Tak, miałem na kilku meczach silniki od kolegów, ale to nie
wszystko. Trzeba umieć jeździć na takich długich i dużych torach, a ja nie miałem
wcześniej z tym styczności. Tor w Gnieźnie, na którym się wychowałem jest
krotki i techniczny, dlatego nie trzeba być wcale szybkim. W Tarnowie jest całkowicie
inaczej, ponieważ tor jest długi i trzeba mieć bardzo szybkie motocykle."
Gdy w grudniu, ogłoszono skład
Unii Tarnów, czy Ty też uważałeś, że to
będzie „Dream Team”, który zdobędzie złoto?
"Myślę, że była to bardziej zgrana ekipa niż jak mawiano o
nas "dream team" . Atmosfera była rewelacyjna i wydaje mi sie, ze
stad takie wyniki."
Podczas całego sezonu nie szło Ci
najlepiej, jednak Twój czas nadszedł w najważniejszych meczach sezonu – w fazie
Play Off. Co sprawiło, że tak świetnie poradziłeś sobie w Gorzowie, gdy
zostawiałeś za swoimi plecami m.in. Tomasza Golloba?
"To prawda, przez cały sezon nie radziłem sobie. Myślę
jednak, że wyciągnąłem pewne wnioski z moich poprzednich słabych występów i stąd
poprawa widoczna podczas ostatnich dwóch meczy."
Twój rodzinny klub z Gniezna
wywalczył awans do Ekstraligi. Czy zastanawiałeś się już nad tym, gdzie
chciałbyś startować w przyszłym roku? Wiele głosów mówi, że zapewne będziesz
chciał wrócić do Gniezna, czy jednak zdecydujesz się na pozostanie w Tarnowie?
"Cieszę sie z tego, iż klub w którym stawiałem pierwsze
kroki awansował do Ekstraligii, ponieważ od kilku lat wykazywali duże chęci do
jazdy w najwyższej lidze i w końcu im sie to udało. Co do mojego powrotu wszystko
jest możliwe, aczkolwiek nie podjąłem jeszcze żadnych rozmów."
Wszyscy zgodnie twierdzą, że w
tarnowskim zespole panuje świetna atmosfera. Jak Ty oceniasz tą atmosferę? Z
którym zawodnikiem rozumiałeś się najlepiej? Może któryś z nich jest dla Ciebie
wzorem?
"Od początku sezonu atmosfera niezmiennie była fantastyczna.
Każdy pomagał sobie wzajemnie w miarę swoich możliwości, więc czuliśmy sie jak
jedna wielka rodzina. Moim wzorcem, już od najmłodszych lat był Greg i bardzo
cieszy mnie fakt, iż przez cały sezon mogłem jeździć z nim w jednej drużynie."
W tym sezonie Jaskółki latały
wysoko. Również kibice stanęli na wysokości zadania i sprawili, że znajdują się
na drugim miejscu w ogólnej frekwencji w minionym sezonie. Jak Tobie podobają
się tarnowscy kibice? Czy ich obecność, często w bardzo dużej liczbie, pomagała
Wam uwierzyć w zwycięstwo?
"Oczywiście, to wspaniale, iż na każdy mecz przybywało tak
wielu kibiców. Dawali nam ogromne wsparcie i było ich słychać przed każdym
wyjazdem na tor. Pierwszy raz w życiu jeździłem przy stadionie pełnym kibiców."
Jesteś w wieku juniorskim. W
Ekstralidze wielu dobrych zawodników w tym sezonie zakończyło już wiek
juniorski. Czy otrzymałeś propozycję z innych klubów o możliwości przejścia do
nich na sezon 2013?
"Jest zbyt wcześnie, aby o tym rozmawiać, ponieważ do końca
listopada jestem związany kontraktem z Unią i Startem."
Miniony sezon w Twoim wykonaniu
można uznać za dobry. A Ty jak oceniasz sezon? Czy liczyłeś na więcej?
"Sezon ligowy w moim wykonaniu uważam za kiepski, gdyż nie szło
mi tak jakbym sobie wymarzył. Natomiast jeśli chodzi o zawody młodzieżowe mogę być
z siebie dumny, ponieważ zdobyłem trzy złote medale oraz jeden brązowy. Mogło być
nieco lepiej, ale złośliwość rzeczy martwych pozbawiła mnie kolejnych medali."
Startujesz tylko w polskiej lidze.
Czy zastanawiałeś się kiedyś nad możliwością startów w ligach zagranicznych?
Czy otrzymałeś kiedyś taką propozycję? Może już w sezonie 2013 będziemy mogli
oglądać Cię w barwach jakiegoś zagranicznego klubu?
"W zeszłym roku jeździłem w Anglii, jednak klub zakontraktował
na ten sezon innych zawodników i nie znalazło sie tam dla mnie miejsce. W tym
sezonie jeździłem tylko w lidze niemieckiej, gdzie jechałem dwa mecze. W przyszłym
roku planuje jeździć w dwóch klubach, lecz zobaczymy jak to wszystko sie
rozwinie."
W tym sezonie miałeś okazję
współpracować z najlepszym polskim trenerem Markiem Cieślakiem. Jak oceniasz
jego współpracę z całym zespołem? Czy Tobie trener również pomagał, udzielał rad?
"Trener Marek Cieślak to wspaniały człowiek, dużo przy nim
sie nauczyłem i zawsze mogłem liczyć na jego wsparcie. Życzę każdemu
zawodnikowi, aby mógł doświadczyć współpracy z tak wspaniałym trenerem."
_____________________Pozdrawiam
niedziela, 4 listopada 2012
Kto najlepszy ?
Witam wszystkich ponownie po dłuższej przerwie :) Sezon już się skończył, ale ja nie kończę zabawy z blogiem. Dziś mam dla Was małe podsumowanie sezonu naszych Jaskółek z Tarnowa. Chciałabym Was również zachęcić do dyskusji, na temat minionego sezonu. Czy naprawdę w Tarnowie wszystko było tak cudownie, jak wyglądało ? Można na to patrzeć z różnej perspektywy. Wiele mówi się o problemach finansowych, które ciągną się za nami od ubiegłego sezonu. Dwóch zawodników, którzy nie zrobili w tarnowskiej drużynie nic czeka na swoje wypłaty, po 800tys. zł. Ja pytam za co taka kwota ? Za sprowadzenie drużyny na dno ekstraligowe, walka o utrzymanie ?! Ale Boski i Ułomek nie mają honoru i jeszcze mówią, że oni przecież tyle dla Tarnowa zrobili ... Szkoda się dłużej wypowiadać na temat tych dwóch panów. W tym sezonie klub wisi kasę kolejnym dwóm zawodnikom, Martinowi Vaculikowi i Leonowi Madsenowi. Jednak tych dwóch nie skacze od portalu do portalu i nie rozpowiada, że Tarnów nie płaci, że chcą kasę i inne takie. Trzeba im przyznać, że są taktowni i honorowi, dlatego też zyskali sobie tym taką sympatię u kibiców. Mam nadzieję, że obydwaj panowie zostaną u nas na kolejny sezon. Teraz chciałabym krótko podsumować sezon każdego zawodnika z Tarnowa.
Greg Hancock
Cóż można o nim powiedzieć. Ściągnęli go do Tarnowa, po to żeby poprowadził drużynę po medale i tak się też stało. Herbie bardzo dobrze zaczął sezon, spisywał się rewelacyjnie na tarnowskim torze, jak i na wyjazdach. Jednak przed fazą Play Off Greg zdecydowanie osłabł. To było bardzo niepokojące. Jego starty w GP były coraz słabsze, w lidze też nie wiodło się najlepiej. Na szczęście Herbie powrócił do swojej formy na najważniejsze mecze. Wtopą tego sezonu dla tego zawodnika jest spóźnienie się na półfinał do Torunia. Cały internet huczał. W świecie żużlowym zrobiło się gorąco. Na pewno kibice byli zawiedzeni tym, że przejechali tyle kilometrów, by nie zobaczyć meczu, bo zawodnik spóźnił się kilka minut. Cóż, każdemu się może zdarzyć. Bardzo ciekawie na ten temat wypowiedział się Ryan Sullivan, który stwierdził, że "żużlowcy działają jak maszyny, dziś są tu, jutro tam, a pojutrze w jakiejś innej części świata". Greg jednak odkupił swoje winy w finale, gdzie pokazał klasę i wszyscy kibice zapomnieli o tej nieprzyjemnej wpadce. KSM tego zawodnika po sezonie 2012 wynosi 9,27.
Maciej Janowski
Miał być fundamentem drużyny i tak też było. Maciek często wspierał swoich kolegów swoją świetną jazdą, jak na Mistrza Świata przystało. Często było tak, że to on po meczu był liderem drużyny. Taki młody zawodnik, a potrafi utrzymać na swoich barkach całą drużynę. On przez cały sezon startował w tarnowskich barwach najwięcej. Gdyby policzyć wszystkie rezerwy, jakie wykonywał przed wszystkim za Dawida, a także za Kacpra czy Jakuba, okazałoby się na pewno, że jest czołowym zawodnikiem w EE w startach w tych sezonie. Chłopak ma 21 lat, ale jego doświadczenie jest o wiele większe niż niejednego 30-latka. Trzeba mu pogratulować tego, że mimo czasem gorszych występów starał się jeździć cały czas na jednym, równym, ale za to bardzo dobrym poziomie. Uważam, że Maciek w tym sezonie na prawdę spisał się wyśmienicie. Jego KSM na sezon 2013 wynosi 7,60.
Martin Vaculik
Pierwsze, co mi przychodzi na myśl, to jego słynne "marchewki". Gdyby tak naprawdę wszystko zależało od tego, czy ktoś je marchewki czy nie i dlatego super jeździ, to zapewne wszyscy żużlowcy mieliby marchewkową dietę. ;) Martin, Martin, Martin. Chłopak, który po prostu cieszy się z tego, co robi. Dla niego każdy mecz był czymś nowym. Jego radość, to było coś w stylu, dostałem wymarzoną zabawkę i muszę nią pobawić. To właśnie dzięki temu Martin zyskał sobie takie uznanie wśród kibiców, nie tylko tarnowskich. Martina po prostu lubią wszyscy. Słowak może zaliczyć sezon 2012 do bardzo, bardzo udanych. Był rewelacyjny. Razem z Leonem tworzyli najlepszą parę w EE. Swoją charyzmą potrafili zaczarować wszystkich przybyłych na stadion. Cieszę się, że jego chęci przełożyły się na dobre starty w tym sezonie. Oby tylko został u nas na dłużej. KSM Martina po tym sezonie wynosi 8,56.
Leon Madsen
O tym człowieku można powiedzieć, że jest takim dobrym duchem naszej drużyny. Zawsze uśmiechnięty, chętny do rozmów i spotkań z kibicami. Na torze również spisywał się świetnie. Para Vaculik - Madsen często pokazywała plecy swoim rywalom, co cieszyło nie tylko kibiców, ale również i samych zawodników. W tym sezonie Leon pokazał, że jest naprawdę wartościowym zawodnikiem. W ubiegłym roku nie miał wielu okazji pokazać swoich umiejętności, ale pod koniec dał biało-niebieskim siłę, aby walczyć o pozostanie w EE. To właśnie jego postawa ocaliła naszą drużynę od spadku. Nie dziwię się, że w tym sezonie postawiono na Leona, był on pewniakiem. Miło byłoby oglądać go również w przyszłym roku w tarnowskich barwach, jednak Leon jest rozchwytywany. Liczę, że jego zamiłowanie do Tarnowa i kibiców sprawi, że zostanie u nas. KSM zawodnika na sezon 2013 wynosi 7,45.
Janusz Kołodziej
Po niezbyt udanym sezonie w Unii Leszno wrócił na stare śmieci. Kibice przyjęli go z radością. Zapowiadał, że ma rewelacyjną formę i poprowadzi Jaskółki po zwycięstwo. Ale czy jego forma była rewelacyjna ? Ja się w tym niestety nie zgodzę. Wiem, to nasz wychowanek, powinnam go chwalić. Jednak trzeba zauważyć, że Janusz w najważniejszych chwilach zawodził i te głupie wytłumaczenia "bo psy mu uciekły"... Błagam! Wszyscy rozumiem, ale żeby takie błahostki wpływały na jazdę tak doświadczonego zawodnika ? Nie może tak być. Janusz na pewno przyczynił się w dużej mierze do sukcesu drużyny, jednak ja oczekiwałam trochę więcej z jego strony. Jeździł na torze, na którym się "wychował", więc powinien wozić po kątach nawet samego Grega Hancocka. Jednak można przyznać, że był to dla Janusza sezon udany. Na pewno dużo lepszy niż ubiegłoroczny. Z całą pewnością zostanie z nami na kolejny sezon. Jego KSM po tym sezonie wynosi 8,98.
Kacper Gomólski
Sezon dla GinGera nie zaczął się zbyt dobrze. Długo musieliśmy czekać na jego dobre występy, jednak "obudził się" w najważniejszym dla Unii momencie, w Play Offach, gdzie walczy się już o najwyższe cele. Kacper otwarcie przyznawał się, że nie może wyczuć tarnowskiego toru, że robi wszystko, żeby było dobrze, a jak zwykle nie wychodziło. Dopiero, podczas finału w Gorzowie pokazał się z bardzo dobrej strony. Na jego twarzy w końcu można było zobaczyć zadowolenie i uśmiech, z powodu udanego występu. Nie można powiedzieć wprost, że to był zły sezon. GinGer przeniósł się do wyższej ligi, ścigał się z najlepszymi żużlowcami świata. Nikt chyba nie wierzył w to, że od początku będzie przywoził duże ilości punktów. Moim zdaniem, jak na tak młodego zawodnika, spisuje się dobrze, a jeszcze na pewno wiele przed nim. Teraz stoi zapewne przed dylematem, czy wrócić do Gniezna czy zostać w Tarnowie. Zobaczymy, jaka będzie jego decyzja. Ja wolałabym żeby jednak został w Tarnowie. KSM na sezon 2013 wynosi 2,80.
Jakub Jamróg
Tarnowski wychowanek. To był najlepszy sezon w jego dotychczasowej karierze. Kuba pokazał wielokrotnie, że naprawdę potrafi się ścigać, nie tylko z innymi juniorami, ale również z najlepszymi żużlowcami świata. Może i nie przywoził w tym sezonie dużo punktów, jednak podobnie jak Kacper spisał się rewelacyjnie w ostatnich spotkaniach fazy Play Off. Kuba w Tarnowie przed własną publicznością pokazał, że nie jest byle jakim juniorkiem i to mi się spodobało. Trzeba mu przyznać, że potrafi zrobić coś z niczego. Nie ma jakiegoś rewelacyjnego sprzętu, a i tak walczy i wygrywa. W tym sezonie skończył wiek juniorski. Czy zostanie w Tarnowie? To się okaże. KSM tego zawodnika po sezonie wynosi 3,38.
Dawid Lampart
Na deser zostawiłam "ulubieńca" kibiców. Zawodnik, który nie zrobił w Tarnowie nic, a tylko ciągnął kasę. Sama nie wiem, co mam na jego temat napisać. Podsumowywać nie ma czego. Może przez cały sezon zrobić z 10 punktów, nawet nie wiem czy AŻ tyle udało mu się wyciągnąć. Nawet na własnym torze, w Rzeszowie nie przywiózł ani jednego, złamanego punktu. Skąd on się w ogóle w Tarnowie wziął ? W jakim celu oni go tu ściągnęli ? Nie wiem.. Może po to, żeby obniżyć KSM i móc spokojnie zrobić dobrą drużynę. Szkoda tylko, że on również dostał medal. Chyba każdy z nas chciałby dostać medal za nic. On właśnie taki dostał. To było zwycięstwo drużyny. On do tej drużyny należał, ale niestety tylko na papierze. KSMu dla tego zawodnika nie policzono, gdyż nie było go po prostu z czego liczyć.
Na tym zakończę moją dzisiejszą wypowiedź.
Zapraszam do wzięcia udziału w sondzie oraz do polubienia mojej strony na Facebooku -> klik.
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.
Greg Hancock
Cóż można o nim powiedzieć. Ściągnęli go do Tarnowa, po to żeby poprowadził drużynę po medale i tak się też stało. Herbie bardzo dobrze zaczął sezon, spisywał się rewelacyjnie na tarnowskim torze, jak i na wyjazdach. Jednak przed fazą Play Off Greg zdecydowanie osłabł. To było bardzo niepokojące. Jego starty w GP były coraz słabsze, w lidze też nie wiodło się najlepiej. Na szczęście Herbie powrócił do swojej formy na najważniejsze mecze. Wtopą tego sezonu dla tego zawodnika jest spóźnienie się na półfinał do Torunia. Cały internet huczał. W świecie żużlowym zrobiło się gorąco. Na pewno kibice byli zawiedzeni tym, że przejechali tyle kilometrów, by nie zobaczyć meczu, bo zawodnik spóźnił się kilka minut. Cóż, każdemu się może zdarzyć. Bardzo ciekawie na ten temat wypowiedział się Ryan Sullivan, który stwierdził, że "żużlowcy działają jak maszyny, dziś są tu, jutro tam, a pojutrze w jakiejś innej części świata". Greg jednak odkupił swoje winy w finale, gdzie pokazał klasę i wszyscy kibice zapomnieli o tej nieprzyjemnej wpadce. KSM tego zawodnika po sezonie 2012 wynosi 9,27.
Maciej Janowski
Miał być fundamentem drużyny i tak też było. Maciek często wspierał swoich kolegów swoją świetną jazdą, jak na Mistrza Świata przystało. Często było tak, że to on po meczu był liderem drużyny. Taki młody zawodnik, a potrafi utrzymać na swoich barkach całą drużynę. On przez cały sezon startował w tarnowskich barwach najwięcej. Gdyby policzyć wszystkie rezerwy, jakie wykonywał przed wszystkim za Dawida, a także za Kacpra czy Jakuba, okazałoby się na pewno, że jest czołowym zawodnikiem w EE w startach w tych sezonie. Chłopak ma 21 lat, ale jego doświadczenie jest o wiele większe niż niejednego 30-latka. Trzeba mu pogratulować tego, że mimo czasem gorszych występów starał się jeździć cały czas na jednym, równym, ale za to bardzo dobrym poziomie. Uważam, że Maciek w tym sezonie na prawdę spisał się wyśmienicie. Jego KSM na sezon 2013 wynosi 7,60.
Martin Vaculik
Pierwsze, co mi przychodzi na myśl, to jego słynne "marchewki". Gdyby tak naprawdę wszystko zależało od tego, czy ktoś je marchewki czy nie i dlatego super jeździ, to zapewne wszyscy żużlowcy mieliby marchewkową dietę. ;) Martin, Martin, Martin. Chłopak, który po prostu cieszy się z tego, co robi. Dla niego każdy mecz był czymś nowym. Jego radość, to było coś w stylu, dostałem wymarzoną zabawkę i muszę nią pobawić. To właśnie dzięki temu Martin zyskał sobie takie uznanie wśród kibiców, nie tylko tarnowskich. Martina po prostu lubią wszyscy. Słowak może zaliczyć sezon 2012 do bardzo, bardzo udanych. Był rewelacyjny. Razem z Leonem tworzyli najlepszą parę w EE. Swoją charyzmą potrafili zaczarować wszystkich przybyłych na stadion. Cieszę się, że jego chęci przełożyły się na dobre starty w tym sezonie. Oby tylko został u nas na dłużej. KSM Martina po tym sezonie wynosi 8,56.
Leon Madsen
O tym człowieku można powiedzieć, że jest takim dobrym duchem naszej drużyny. Zawsze uśmiechnięty, chętny do rozmów i spotkań z kibicami. Na torze również spisywał się świetnie. Para Vaculik - Madsen często pokazywała plecy swoim rywalom, co cieszyło nie tylko kibiców, ale również i samych zawodników. W tym sezonie Leon pokazał, że jest naprawdę wartościowym zawodnikiem. W ubiegłym roku nie miał wielu okazji pokazać swoich umiejętności, ale pod koniec dał biało-niebieskim siłę, aby walczyć o pozostanie w EE. To właśnie jego postawa ocaliła naszą drużynę od spadku. Nie dziwię się, że w tym sezonie postawiono na Leona, był on pewniakiem. Miło byłoby oglądać go również w przyszłym roku w tarnowskich barwach, jednak Leon jest rozchwytywany. Liczę, że jego zamiłowanie do Tarnowa i kibiców sprawi, że zostanie u nas. KSM zawodnika na sezon 2013 wynosi 7,45.
Janusz Kołodziej
Po niezbyt udanym sezonie w Unii Leszno wrócił na stare śmieci. Kibice przyjęli go z radością. Zapowiadał, że ma rewelacyjną formę i poprowadzi Jaskółki po zwycięstwo. Ale czy jego forma była rewelacyjna ? Ja się w tym niestety nie zgodzę. Wiem, to nasz wychowanek, powinnam go chwalić. Jednak trzeba zauważyć, że Janusz w najważniejszych chwilach zawodził i te głupie wytłumaczenia "bo psy mu uciekły"... Błagam! Wszyscy rozumiem, ale żeby takie błahostki wpływały na jazdę tak doświadczonego zawodnika ? Nie może tak być. Janusz na pewno przyczynił się w dużej mierze do sukcesu drużyny, jednak ja oczekiwałam trochę więcej z jego strony. Jeździł na torze, na którym się "wychował", więc powinien wozić po kątach nawet samego Grega Hancocka. Jednak można przyznać, że był to dla Janusza sezon udany. Na pewno dużo lepszy niż ubiegłoroczny. Z całą pewnością zostanie z nami na kolejny sezon. Jego KSM po tym sezonie wynosi 8,98.
Kacper Gomólski
Sezon dla GinGera nie zaczął się zbyt dobrze. Długo musieliśmy czekać na jego dobre występy, jednak "obudził się" w najważniejszym dla Unii momencie, w Play Offach, gdzie walczy się już o najwyższe cele. Kacper otwarcie przyznawał się, że nie może wyczuć tarnowskiego toru, że robi wszystko, żeby było dobrze, a jak zwykle nie wychodziło. Dopiero, podczas finału w Gorzowie pokazał się z bardzo dobrej strony. Na jego twarzy w końcu można było zobaczyć zadowolenie i uśmiech, z powodu udanego występu. Nie można powiedzieć wprost, że to był zły sezon. GinGer przeniósł się do wyższej ligi, ścigał się z najlepszymi żużlowcami świata. Nikt chyba nie wierzył w to, że od początku będzie przywoził duże ilości punktów. Moim zdaniem, jak na tak młodego zawodnika, spisuje się dobrze, a jeszcze na pewno wiele przed nim. Teraz stoi zapewne przed dylematem, czy wrócić do Gniezna czy zostać w Tarnowie. Zobaczymy, jaka będzie jego decyzja. Ja wolałabym żeby jednak został w Tarnowie. KSM na sezon 2013 wynosi 2,80.
Jakub Jamróg
Tarnowski wychowanek. To był najlepszy sezon w jego dotychczasowej karierze. Kuba pokazał wielokrotnie, że naprawdę potrafi się ścigać, nie tylko z innymi juniorami, ale również z najlepszymi żużlowcami świata. Może i nie przywoził w tym sezonie dużo punktów, jednak podobnie jak Kacper spisał się rewelacyjnie w ostatnich spotkaniach fazy Play Off. Kuba w Tarnowie przed własną publicznością pokazał, że nie jest byle jakim juniorkiem i to mi się spodobało. Trzeba mu przyznać, że potrafi zrobić coś z niczego. Nie ma jakiegoś rewelacyjnego sprzętu, a i tak walczy i wygrywa. W tym sezonie skończył wiek juniorski. Czy zostanie w Tarnowie? To się okaże. KSM tego zawodnika po sezonie wynosi 3,38.
Dawid Lampart
Na deser zostawiłam "ulubieńca" kibiców. Zawodnik, który nie zrobił w Tarnowie nic, a tylko ciągnął kasę. Sama nie wiem, co mam na jego temat napisać. Podsumowywać nie ma czego. Może przez cały sezon zrobić z 10 punktów, nawet nie wiem czy AŻ tyle udało mu się wyciągnąć. Nawet na własnym torze, w Rzeszowie nie przywiózł ani jednego, złamanego punktu. Skąd on się w ogóle w Tarnowie wziął ? W jakim celu oni go tu ściągnęli ? Nie wiem.. Może po to, żeby obniżyć KSM i móc spokojnie zrobić dobrą drużynę. Szkoda tylko, że on również dostał medal. Chyba każdy z nas chciałby dostać medal za nic. On właśnie taki dostał. To było zwycięstwo drużyny. On do tej drużyny należał, ale niestety tylko na papierze. KSMu dla tego zawodnika nie policzono, gdyż nie było go po prostu z czego liczyć.
Na tym zakończę moją dzisiejszą wypowiedź.
Zapraszam do wzięcia udziału w sondzie oraz do polubienia mojej strony na Facebooku -> klik.
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









