Tłumaczenie strony

Szukaj postu

niedziela, 4 listopada 2012

Kto najlepszy ?

Witam wszystkich ponownie po dłuższej przerwie :) Sezon już się skończył, ale ja nie kończę zabawy z blogiem. Dziś mam dla Was małe podsumowanie sezonu naszych Jaskółek z Tarnowa. Chciałabym Was również zachęcić do dyskusji, na temat minionego sezonu. Czy naprawdę w Tarnowie wszystko było tak cudownie, jak wyglądało ? Można na to patrzeć z różnej perspektywy. Wiele mówi się o problemach finansowych, które ciągną się za nami od ubiegłego sezonu. Dwóch zawodników, którzy nie zrobili w tarnowskiej drużynie nic czeka na swoje wypłaty, po 800tys. zł. Ja pytam za co taka kwota ? Za sprowadzenie drużyny na dno ekstraligowe, walka o utrzymanie ?! Ale Boski i Ułomek nie mają honoru i jeszcze mówią, że oni przecież tyle dla Tarnowa zrobili ... Szkoda się dłużej wypowiadać na temat tych dwóch panów. W tym sezonie klub wisi kasę kolejnym dwóm zawodnikom, Martinowi Vaculikowi i Leonowi Madsenowi. Jednak tych dwóch nie skacze od portalu do portalu i nie rozpowiada, że Tarnów nie płaci, że chcą kasę i inne takie. Trzeba im przyznać, że są taktowni i honorowi, dlatego też zyskali sobie tym taką sympatię u kibiców. Mam nadzieję, że obydwaj panowie zostaną u nas na kolejny sezon. Teraz chciałabym krótko podsumować sezon każdego zawodnika z Tarnowa.


Greg Hancock 
Cóż można o nim powiedzieć. Ściągnęli go do Tarnowa, po to żeby poprowadził drużynę po medale i tak się też stało. Herbie bardzo dobrze zaczął sezon, spisywał się rewelacyjnie na tarnowskim torze, jak i na wyjazdach. Jednak przed fazą Play Off Greg zdecydowanie osłabł. To było bardzo niepokojące. Jego starty w GP były coraz słabsze, w lidze też nie wiodło się najlepiej. Na szczęście Herbie powrócił do swojej formy na najważniejsze mecze. Wtopą tego sezonu dla tego zawodnika jest spóźnienie się na półfinał do Torunia. Cały internet huczał. W świecie żużlowym zrobiło się gorąco. Na pewno kibice byli zawiedzeni tym, że przejechali tyle kilometrów, by nie zobaczyć meczu, bo zawodnik spóźnił się kilka minut. Cóż, każdemu się może zdarzyć. Bardzo ciekawie na ten temat wypowiedział się Ryan Sullivan, który stwierdził, że "żużlowcy działają jak maszyny, dziś są tu, jutro tam, a pojutrze w jakiejś innej części świata". Greg jednak odkupił swoje winy w finale, gdzie pokazał klasę i wszyscy kibice zapomnieli o tej nieprzyjemnej wpadce. KSM tego zawodnika po sezonie 2012 wynosi 9,27.


Maciej Janowski 
Miał być fundamentem drużyny i tak też było. Maciek często wspierał swoich kolegów swoją świetną jazdą, jak na Mistrza Świata przystało. Często było tak, że to on po meczu był liderem drużyny. Taki młody zawodnik, a potrafi utrzymać na swoich barkach całą drużynę. On przez cały sezon startował w tarnowskich barwach najwięcej. Gdyby policzyć wszystkie rezerwy, jakie wykonywał przed wszystkim za Dawida, a także za Kacpra czy Jakuba, okazałoby się na pewno, że jest czołowym zawodnikiem w EE w startach w tych sezonie. Chłopak ma 21 lat, ale jego doświadczenie jest o wiele większe niż niejednego 30-latka. Trzeba mu pogratulować tego, że mimo czasem gorszych występów starał się jeździć cały czas na jednym, równym, ale za to bardzo dobrym poziomie. Uważam, że Maciek w tym sezonie na prawdę spisał się wyśmienicie. Jego KSM na sezon 2013 wynosi 7,60.


Martin Vaculik
Pierwsze, co mi przychodzi na myśl, to jego słynne "marchewki". Gdyby tak naprawdę wszystko zależało od tego, czy ktoś je marchewki czy nie i dlatego super jeździ, to zapewne wszyscy żużlowcy mieliby marchewkową dietę. ;) Martin, Martin, Martin. Chłopak, który po prostu cieszy się z tego, co robi. Dla niego każdy mecz był czymś nowym. Jego radość, to było coś w stylu, dostałem wymarzoną zabawkę i muszę nią pobawić. To właśnie dzięki temu Martin zyskał sobie takie uznanie wśród kibiców, nie tylko tarnowskich. Martina po prostu lubią wszyscy. Słowak może zaliczyć sezon 2012 do bardzo, bardzo udanych. Był rewelacyjny. Razem z Leonem tworzyli najlepszą parę w EE. Swoją charyzmą potrafili zaczarować wszystkich przybyłych na stadion. Cieszę się, że jego chęci przełożyły się na dobre starty w tym sezonie. Oby tylko został u nas na dłużej. KSM Martina po tym sezonie wynosi 8,56.


Leon Madsen
O tym człowieku można powiedzieć, że jest takim dobrym duchem naszej drużyny. Zawsze uśmiechnięty, chętny do rozmów i spotkań z kibicami. Na torze również spisywał się świetnie. Para Vaculik - Madsen często pokazywała plecy swoim rywalom, co cieszyło nie tylko kibiców, ale również i samych zawodników. W tym sezonie Leon pokazał, że jest naprawdę wartościowym zawodnikiem. W ubiegłym roku nie miał wielu okazji pokazać swoich umiejętności, ale pod koniec dał biało-niebieskim siłę, aby walczyć o pozostanie w EE. To właśnie jego postawa ocaliła naszą drużynę od spadku. Nie dziwię się, że w tym sezonie postawiono na Leona, był on pewniakiem. Miło byłoby oglądać go również w przyszłym roku w tarnowskich barwach, jednak Leon jest rozchwytywany. Liczę, że jego zamiłowanie do Tarnowa i kibiców sprawi, że zostanie u nas. KSM zawodnika na sezon 2013 wynosi 7,45.


Janusz Kołodziej
Po niezbyt udanym sezonie w Unii Leszno wrócił na stare śmieci. Kibice przyjęli go z radością. Zapowiadał, że ma rewelacyjną formę i poprowadzi Jaskółki po zwycięstwo. Ale czy jego forma była rewelacyjna ? Ja się w tym niestety nie zgodzę. Wiem, to nasz wychowanek, powinnam go chwalić. Jednak trzeba zauważyć, że Janusz w najważniejszych chwilach zawodził i te głupie wytłumaczenia "bo psy mu uciekły"... Błagam! Wszyscy rozumiem, ale żeby takie błahostki wpływały na jazdę tak doświadczonego zawodnika ? Nie może tak być. Janusz na pewno przyczynił się w dużej mierze do sukcesu drużyny, jednak ja oczekiwałam trochę więcej z jego strony. Jeździł na torze, na którym się "wychował", więc powinien wozić po kątach nawet samego Grega Hancocka. Jednak można przyznać, że był to dla Janusza sezon udany. Na pewno dużo lepszy niż ubiegłoroczny. Z całą pewnością zostanie z nami na kolejny sezon. Jego KSM po tym sezonie wynosi 8,98.


Kacper Gomólski
Sezon dla GinGera nie zaczął się zbyt dobrze. Długo musieliśmy czekać na jego dobre występy, jednak "obudził się" w najważniejszym dla Unii momencie, w Play Offach, gdzie walczy się już o najwyższe cele. Kacper otwarcie przyznawał się, że nie może wyczuć tarnowskiego toru, że robi wszystko, żeby było dobrze, a jak zwykle nie wychodziło. Dopiero, podczas finału w Gorzowie pokazał się z bardzo dobrej strony. Na jego twarzy w końcu można było zobaczyć zadowolenie i uśmiech, z powodu udanego występu. Nie można powiedzieć wprost,  że to był zły sezon. GinGer przeniósł się do wyższej ligi, ścigał się z najlepszymi żużlowcami świata. Nikt chyba nie wierzył w to, że od początku będzie przywoził duże ilości punktów. Moim zdaniem, jak na tak młodego zawodnika, spisuje się dobrze, a jeszcze na pewno wiele przed nim. Teraz stoi zapewne przed dylematem, czy wrócić do Gniezna czy zostać w Tarnowie. Zobaczymy, jaka będzie jego decyzja. Ja wolałabym żeby jednak został w Tarnowie. KSM na sezon 2013 wynosi 2,80.


Jakub Jamróg
Tarnowski wychowanek. To był najlepszy sezon w jego dotychczasowej karierze. Kuba pokazał wielokrotnie, że naprawdę potrafi się ścigać, nie tylko z innymi juniorami, ale również z najlepszymi żużlowcami świata. Może i nie przywoził w tym sezonie dużo punktów, jednak podobnie jak Kacper spisał się rewelacyjnie w ostatnich spotkaniach fazy Play Off. Kuba w Tarnowie przed własną publicznością pokazał, że nie jest byle jakim juniorkiem i to mi się spodobało. Trzeba mu przyznać, że potrafi zrobić coś z niczego. Nie ma jakiegoś rewelacyjnego sprzętu, a i tak walczy i wygrywa. W tym sezonie skończył wiek juniorski. Czy zostanie w Tarnowie? To się okaże. KSM tego zawodnika po sezonie wynosi 3,38.


Dawid Lampart
Na deser zostawiłam "ulubieńca" kibiców. Zawodnik, który nie zrobił w Tarnowie nic, a tylko ciągnął kasę. Sama nie wiem, co mam na jego temat napisać. Podsumowywać nie ma czego. Może przez cały sezon zrobić z 10 punktów, nawet nie wiem czy AŻ tyle udało mu się wyciągnąć. Nawet na własnym torze, w Rzeszowie nie przywiózł ani jednego, złamanego punktu. Skąd on się w ogóle w Tarnowie wziął ? W jakim celu oni go tu ściągnęli ? Nie wiem.. Może po to, żeby obniżyć KSM i móc spokojnie zrobić dobrą drużynę. Szkoda tylko, że on również dostał medal. Chyba każdy z nas chciałby dostać medal za nic. On właśnie taki dostał. To było zwycięstwo drużyny. On do tej drużyny należał, ale niestety tylko na papierze. KSMu dla tego zawodnika nie policzono, gdyż nie było go po prostu z czego liczyć. 


Na tym zakończę moją dzisiejszą wypowiedź.

Zapraszam do wzięcia udziału w sondzie oraz do polubienia mojej strony na Facebooku -> klik.

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz