Tłumaczenie strony

Szukaj postu

poniedziałek, 30 lipca 2012

Niedzielne spotkania Enea Ekstraligi


Dospel Włókniarz Cz-wa - Lotos Wybrzeże Gdańsk
Spotkanie średniego kalibru. Drużyny daleko od podstawowej czwórki w tabeli, więc walka toczyła się jedynie o honor i bonus. Ekipa z Częstochowy rozgromiła gości ostatecznie wygrywając 61:29. Najlepszym zawodnikiem w drużynie gospodarzy był Kenneth Bjerre - 13 punktów, który odrodził się na nowo. Widać to było podczas GP w Gorican. Bardzo cieszymy się z tego, że zawodnicy wracają do formy, jednak w przypadku niektórych drużyn jest już za późno, aby podjąć walkę. W zespole gości najlepiej spisał się Nicki Pedersen - 13 punktów, ale to chyba żadna nowość. Nicki to jedyny zawodnik Lotosu, który jeździ ciągle na tym samym wysokim poziomie. 


PGE Marma Rzeszów - Betard Sparta Wrocław
Mecz zapowiadał się na bardzo wyrównany, jednak w drużynie gości były ogromne braki w zdobywaniu punktów przez wielu zawodników. Gospodarze, choć niedawno przegrywali nie tylko na wyjazdach, ale i na swoim torze, zwyciężyli z drużyną z Wrocławia 53:37. W tym spotkaniu mogliśmy zobaczyć Jason`a Crump`a w pełnej formie, choć dopiero co jest po operacji. Był on najlepszym jeźdźcem wśród Rzeszowiaków, zdobył 15 punktów. Wśród gości najlepszy okazał się znów młodziutki Tai Woffinden, który zdobył 14 oczek.


Unia Leszno - Azoty Tauron Tarnów
Spotkanie to zapowiadało się bardzo ciekawie. Leszczynianie ostatnimi czasy mimo braku swojego podstawowego zawodnika, jakim jest Jarek Hampel, wygrywała spotkania i nie była łatwym przeciwnikiem dla drużyny Jaskółek. Jednak tarnowianie liczyli na zwycięstwo oraz bonus. Mecz jednak został odwołany z powodu deszczu. Najprawdopodobniej odbędzie się 7 sierpnia. Taka jest decyzja drużyn, jednak termin nie jest jeszcze zatwierdzony.

Zdjęcie leszczyńskiego toru od Leona


Polonia Bydgoszcz - Unibax Toruń
Derby Pomorza i Kujaw. Kolejne ciekawie zapowiadające się spotkanie, niestety również odwołane z powodu deszczu i złego stanu toru. Może to i lepiej, że mecz się nie odbył, bo nie wiadomo w jakiej kondycji na niedzielny mecz był Chris Holder, który zaliczył groźny upadek w GP w Gorican. Nie znamy jeszcze terminu, w którym odbędzie się to zaległe spotkanie.


Stelmet Falubaz ZG - Stal Gorzów
Podobno najciekawsze spotkanie minionej niedzieli. Cóż za pech, że się niestety nie odbyło. Wszyscy oczywiście stawiali, że z tego pojedynku zwycięsko wyjdzie drużyna gości, gdyż Tomuś Gollob zdobywając 3. miejsce w GP w Gorican "odrodził się na nowo"... Ja tak nie twierdzę. Ktoś ma szczęście i tyle. Wstępnie mówi się, że mecz zostanie przełożony na 6 lub 7 sierpnia, jednak jest to niepotwierdzone.


sobota, 28 lipca 2012

Nicki znów najlepszy

GP w Gorican dobiegło końca. Zapowiadało się ciekawie, ale było moim zdaniem strasznie nudno.. Mało walki i od początku jak sobie ktoś radził to był w półfinale, jak nie no to jego walka kończyła się po 5 serii. Wielkim zaskoczeniem był występ Juricy Pavlic`a, który pokazał się z rewelacyjnej strony. Bardzo słaby występ jednego z faworytów, czyli Emil`a Sajfutinow`a, który po 4. seriach miał na swoim koncie tylko 4 punkty. Dopiero w ostatnim biegu pierwszy raz odniósł zwycięstwo, jednak było już za późno. Wielka szkoda również Chris`a Holder`a, który mógł walczyć o podium, gdyby nie ten felerny defekt, ale cóż sprzęt też się przegrzewa, a w takiej temperaturze ryzyko zerwania łańcuszka było o wiele większe. Najważniejsze, że Chris`owi nic się nie stało. Nie ma co wiele pisać o tym dzisiejszym GP. Szkoda tylko, że w półfinale zabrakło naszej młodej Jaskółki Martina Vaculika, który również nieźle sobie radził. Jednak to Tomek wszedł do finału, jak zwykle fuksem. Ten Pan powinien już skończyć karierę, bo to jego gadanie, że jeździ dla kibiców i takie tam jest żałosne. Wszyscy wiedzą, że jeździ tylko i wyłącznie dla kasy, bo złapał dobrego sponsora, jakim jest Monster i chce uciągnąć jak najwięcej kasy. Tylko fanatycy niepokonanej, wspaniałej stali uważają Tomka za cudotwórce, niepokonanego mistrza. Tak samo komentatorzy, na początku rozgrywki Gollob zdobywa 1,0,1, a oni już, że to nie tylko problemy sprzętowe, ale ogólnie Tomek ma problemy ze sobą i inne pierdoły. Za chwilę Tomuś jedzie po pierwsze zwycięstwo, mało zawału nie dostaną! Drugie zwycięstwo: MISTRZ, WSPANIAŁY, NIEPOKONANY !!! Aż się nie chce tego oglądać. Jest tylu innych żużlowców w Polsce, którzy zasługują na to by jeździć w GP, a kibice widzą wszędzie tylko i wyłącznie Golloba. I chyba to by było na tyle. Świetny występ Nicki`ego, który znów zwyciężył i ściga w klasyfikacji aktualnego lidera, jakim jest Greg Hancock. Na drugim stopniu podium stanął AJ, który dziś raz jeździł fenomenalnie, a za chwilę na dwa 0. Najniższy stopień podium przypadł naszemu najwspanialszemu, mistrzowi nad mistrzami Tomaszowi Gollobowi, który po prostu niektórych wkurza na każdym kroku. 

Proszę również powstrzymać się od chamskich komentarzy. Jeśli komuś nie podoba się to co piszę, nie musi tego czytać. Wiem, że niektórzy są wielkimi fanami Tomka. Ja go nie lubię i lubić go nie będę. Piszę to z obiektywnej strony, jednak niektórzy uważają, że tak nie jest. Każdy ma prawo do swojego zdania. 

Pozdrawiam

Już kilka godzin dzieli nas od SGP w Gorican

Wczoraj rozlosowano numery startowe dla zawodników. Układ ten przedstawia się następująco:
1. Greg Hancock (USA)
2. Fredrik Lindgren (Szwecja)
3. Antonio Lindbaeck (Szwecja)
4. Emil Sajfutdinow (Rosja)
5. Bjarne Pedersen (Dania)
6. Chris Harris (Wielka Brytania)
7. Jason Crump (Australia)
8. Jurica Pavlic (Chorwacja)
9. Hans Andersen (Dania)
10. Peter Ljung (Szwecja)
11. Chris Holder (Australia)
12. Andreas Jonsson (Szwecja)
13. Martin Vaculik (Słowacja)
14. Nicki Pedersen (Dania)
15. Kenneth Bjerre (Dania)
16. Tomasz Gollob (Polska)
Rezerwowi:
17. Dino Kovacic (Chorwacja)
18. Samo Kukovica (Słowenia)

Nasz jedyny reprezentant Tomasz Gollob wylosował ostatni numerek, co często się nie zdarza i nie zwiastuje chyba nic dobrego. Poza tym Tomek nie jest ostatnio w za dobrej formie, więc dzisiejszy występ będzie dla niego sprawdzianem, czy aby na pewno  to wszystko, co się dzieje to tylko i wyłącznie wina sprzętu. Takie jest jego zdanie, ale ja uważam inaczej. 

W dzisiejszym spotkaniu będziemy mogli oglądać ponownie naszą Jaskółkę - Martina Vaculika, który występuje w zastępstwie za kontuzjowanego Jarka Hampela. Mamy nadzieję, że dziś znów pokaże kawał dobrej jazdy i, że znów tarnowscy kibice będą z niego bardzo dumni. 

Dzisiejszego wieczoru będziemy mogli znów oglądać rywalizację między dwoma najbardziej nielubiącymi się zawodnikami, czyli Nicki`m Pedersen`em i Emilem Sajfutinow`em. Obydwaj są rewelacyjni, jednak również obydwaj jeżdżą bardzo niebezpiecznie narażając siebie i innym zawodników na różnego rodzaju kontuzję. Ich starcie będziemy mogli oglądać w biegu 20. Ciekawe, który z nich okaże się lepszy ;) Ja liczę na Emila. Jest zadziorny i na pewno będzie chciał pokazać, że jest lepszy od Nicki`ego, ale z Duńczykiem nie będzie lekko. 

Najciekawszymi biegami tego spotkania zapewne będą biegi nr. :1, gdzie zmierzą się ze sobą Herbie i Emil; 4, gdzie zobaczymy Nicki`ego, Tomka i Martin`a; 8, gdzie będziemy mogli oglądać Emil`a i Tomka; 9, gdzie pojadą ze sobą Tomek, Herbie i Chris Holder; 13, gdzie zmierzą się Herbie i Jason; 18, gdzie zobaczymy Jasona i Tomka. Najbardziej emocjonującym biegiem będzie zapewne bieg 20. gdzie zobaczymy starcie tytanów: Nicki`ego Pedersena, Chris`a Holdera i Emil`a Sajfutinow`a.

Moje typy na podium: 1. Chris Holder, 2. Greg Hancock, 3. Jason Crump

Zapraszam do oglądania od godz. 19.00 w Canal+ Sport oraz na www.soccer-live.pl.

Pozdrawiam





czwartek, 26 lipca 2012

Tomek - co jest z Twoim sprzętem?

Znów zawinił sprzęt ? Wątpliwe. Czy ja w poście wcześniej nie pisałam, że Tomek będzie zwalał winę na swój sprzęt ? No i miałam rację. Jak możemy czytać na Sportowych Faktach Tomasz Gollob: Problem jest w sprzęcie uważa on iż to właśnie tylko i wyłącznie sprzęt zawodzi i że jego jazda wygląda jak wygląda. Cóż można na to popatrzeć z innej perspektywy. Sam mówi, że idzie mu wszędzie ale nie w Gorzowie. To dziwne, bo powinno być inaczej. Sprzęt najbardziej dopasowany jest do "domowego toru" danego zawodnika, jednak w przypadku naszego wielkiego mistrza jest inaczej. Z drugiej strony można stwierdzić, że w gorzowskim zespole pojawiły się nowe gwiazdy i przyćmiły Tomka. To nie jest pierwszy słaby występ w jego wykonaniu. I to nie prawda, że zdarza mu się to tylko na gorzowskim torze. Podobną postawę mogliśmy oglądać na jednym z GP. Oczywiście, wtedy również wszystkiemu był winny sprzęt. Inni zawodnicy jakoś po 2-3 słabych występach dają sobie radę ze swoim sprzętem, ale nie Tomek. Inni żużlowcy swoje słabe występy nie komentują tylko i wyłącznie złymi ustawieniami w motorze, czy niedopasowaniem się do toru. Potrafią przyznać, że dziś miałem słabszy czy gorszy dzień. I tyle. Tomek tego nie potrafi, zawsze winny jest sprzęt, mechanicy i wszyscy inni tylko nie on sam. Szkoda, że mistrz nie potrafi przyznać się do swojej porażki. Już powoli traci również w oczach fanów gorzowskiej Stali, którzy teraz mają nowych idoli Niels`a Kristian`a Iversen`a czy Michael`a Jepsen`a Jensen`a. To oni są teraz główną podporą tego zespołu, a Tomek już coraz mniej liczy się w walce. Zobaczymy, czy nasz wielki mistrz poradzi sobie ze swoim sprzętem na GP w Gorican, czy również po słaby występie będzie powtarzał swoją śpiewkę: "Znów zawinił sprzęt".

Pozdrawiam.

środa, 25 lipca 2012

Hampel bez klubu ?

Dziwna i intrygująca informacja pojawiła się dziś na stronie Przeglądu Sportowego Hampel wyrzucony z Unii Leszno. Jest oczywiście informacja nieoficjalna, więc zapewne to ściema. Ale jak podaje PS prezes Unii Leszno Józef Dworakowski zadzwonił do Jarka z taką właśnie informacją. Jest ona spowodowana nie tylko samą kontuzją zawodnika, ale również jego postawy co do nowego regulaminu finansowego. Jarek nie jest z niego zadowolony, prezes zapowiedział, że jeśli nie zmieni swojej pozycji co do regulaminu, nie będzie dalej występował w barwach Unii Leszno. Czy to prawda ? Może już wkrótce się okaże. Pan prezes mówi ostro: "Liderzy drużyn muszą zrozumieć, że żużel nie kończy się na nich. Nie zmienię zdania odnośnie wydatkowania pieniędzy w przyszłym roku. Ustaliliśmy trzy miliony i na tym poprzestaniemy. Na pewno nie będzie tak, że zawodnik wiodący weźmie z tego tortu więcej niż połowę". Moim zdaniem, jeśli takie będzie jego podejście do sprawy w barwach Unii będą jeździć sami słabi zawodnicy, bo nikt nie będzie jeździł "za darmo". Utrzymanie motorów, mechaników, koszty przejazdów są tak duże, że nikt z nas nie zdaje sobie z tego sprawy. Jeśli ta informacja jest prawdziwa, życzę powodzenia Panu Dworakowskiemu w znalezieniu drugiego, tak dobrego zawodnika, który będzie jeździł w zespole za marne grosze, a Jarek znajdzie sobie na pewno bez problemu inny klub, w którym nikt mu nie będzie zarzucał, że nie ma takich samych poglądów jak prezesi, którzy biorą niemałe pieniądze za to, że nic nie robią. 

Pozdrawiam.

W sobotę kolejna odsłona SGP

W najbliższą sobotę 28.07.2012r. odbędzie się kolejna odsłona Speedway Grand Prix, tym razem w Chorwacji w Gorican. Wiemy na pewno, że zabraknie tam naszego polskiego zawodnika - Jarka Hampela, który musiał zrezygnować ze startów do końca sezonu z powodu kontuzji, jakiej doznał 09.06.2012r. podczas Grand Prix w Kopenhadze. Jest nam bardzo smutno z tego powodu. Do jakiegoś czasu pod znakiem zapytania stał również występ Jason`a Crump`a, który również zaliczył upadek podczas występu w lidze rosyjskiej. Jason doznał złamania obojczyka, jednak już w sobotę był operowany, złożono obojczyk specjalną płytką. Został zwolniony ze szpitala w niedzielę. Crumpy walczy w tym roku o tytuł mistrzowski, więc nie chce opuszczać ani jednego spotkania, gdyż wiązałoby się to ze stratą punktów, które później bardzo trudno odrobić. Jason nie weźmie udziału w treningu. Ma zamiar obserwować innych zawodników i na tej podstawie określić jakie są warunki na torze. Jestem również bardzo ciekawa sobotniego występu Tomasza Golloba, który z meczu na mecz ma coraz większe problemy. Ciągle tłumaczy się, że to wina sprzętu. A może jednak warto się zastanowić nad tym, czy to nie wina jego samego ? Może jego czas już minął ? Zobaczymy, co pokaże w sobotę. 

Jako zwycięzce rundy w Gorican typuję Chrisa Holdera. Jest to rewelacyjny zawodnik, który zasługuje na osiąganie najlepszych wyników. Na drugim stopniu podium chciałabym zobaczyć Greg`a Hancock`a, na trzecim - Jason`a Crump`a. 

III Runda MDMP w Tarnowie

Wczoraj (24.07.2012) obyła się III Runda Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski. W Tarnowie rywalizowało ze sobą 5 drużyn: Azoty Tauron Tarnów, SCKM Włókniarz Częstochowa, Lubelski Węgiel KMŻ, ROW Rybnik i Speedway Wanda Kraków. Najlepszą ekipą okazała się drużyna gospodarzy, zdobywając 34 punkty. W zespole pojawił się nowy, debiutujący zawodnik - Ernest Koza, który zaprezentował się z bardzo dobrej strony przed swoją publicznością, notując na swoim koncie 7 punktów + 2 bonusy. Najlepszym zawodnikiem wśród młodych Jaskółek okazał się nasz tarnowski wychownek - Jakub Jamróg, który zdobył komplet 15 punktów. Zaraz za nim był Kacper Gomólski - 9 punktów + 3 bonusy. Najsłabiej wypadł Łukasz Lesiak, który zdobył zaledwie 3 punkty w 3 startach. 2. miejsce zajęła ekipa SCKM Włókniarz Cz-wa zdobywając 32 punkty. Najlepszym zawodnikiem w tym zespole był Artur Czaja, który zdobył 11 punktów + 3 bonusy. 3. miejsce przypadło drużynie Lubelskiego Węgla KMŻ, zebrali oni na swoim koncie 25 punktów. Najlepszym zawodnikiem tego zespołu był Mateusz Borowicz, który zanotował 11 punktów + 1 bonus. W barwach tego zespołu mogliśmy oglądać naszego byłego juniora Tadeusza Kostro, który zdobył 7 punktów + 2 bonusy. 4. miejsce zdobyła drużyna ROW Rybnik, której barwy reprezentowało tylko dwóch zawodników. Zespół zdobył 17 punktów, a najlepszym zawodnikiem był Kacper Woryna - 10 punktów. Ostatnie miejsce zajęła ekipa Speedway Wanda Kraków, zdobywając zaledwie 12 punktów. Zawodnicy tego zespołu wypadli fatalnie, najlepszy z nim - Łukasz Kret zdobył tylko 5 punktów. 

Gratulujemy zwycięstwa Jaskółkom i życzymy dalszych wygranych !

poniedziałek, 23 lipca 2012

XIII kolejka Enea Ekstraligi

Unibax Toruń - Dospel Włókniarz Cz-wa
Było wiadomo, że gospodarze będą walczyć o zwycięstwo, gdyż po przegranym meczu w Tarnowie wypadli z pierwszej czwórki. Nikt nie myślał jednak, że to będzie taki pogrom! Anioły powaliły gości z Cz-wy i zakończyli spotkanie wynikiem 60:30. Goście byli w bardzo słabej formie. Tylko Daniel Nermark jako jedyny z całej ekipy wygrał bieg i zdobył 3 punkty. Nikt inny tego nie dokonał. W drużynie gości najlepiej punktowali właśnie Daniel Nermark i Mirosław Jabłoński - po 9 punktów. Drużyna gospodarzy nie pozwolili na ani jedno zwycięstwo w biegach ekipie z Częstochowy. Najlepiej w ich zespole punktował, jak zawsze, Chris Holder - 13 punktów. Z bardzo dobrej strony pokazał się również Adrian Miedziński, który zdobył 12 punktów. Anioły mimo zwycięstwa nie weszły do najlepszej czwórki. 

PGE Marma Rzeszów - Stelmet Falubaz ZG
Nikt chyba nie myślał, że Rzeszowiacy mają jakiekolwiek szanse w tym spotkaniu. Możliwe było ewentualna 2-4 punktowa różnica. Jednak gospodarze nie dali za wygraną i to oni zdobyli zwycięstwo w tym meczu. Początkowo spotkanie bardzo wyrównane, jednak ukraińcy zaczęli szaleć i rozwalać gości po kątach. Ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem 48:42 dla gospodarzy. Najlepszym zawodnikiem w zespole gości był Piotr Protasiewicz - 11 punktów, zaś w ekipie gospodarzy Grzegorz Walasek - 15 punktów.

Lotos Wybrzeże Gdańsk - Unia Leszno
Leszczynianie dalej w osłabieniu. Wielcy znawcy żużla zapowiadają zaciętą walkę o zwycięstwo w tym spotkaniu - Unia miała wygrać zaledwie kilkoma punktami. Niestety, trochę im się to nie sprawdziło. Goście powalili na kolana drużynę gospodarzy. Początkowo mecz wyrównany, raz wygrywali jedni raz drudzy jednak ostatecznie zwyciężyła ekipa z Leszna 39:51. Drużyna gości kolejny raz udowodniła, że potrafią dać sobie radę bez najlepszego zawodnika i jak już wiadomo, będzie musiała sobie z tym radzić do końca tego sezonu. Najlepszy w drużynie gospodarzy był jak zawsze waleczny Nicki Pedersen - 17 punktów. W ekipie gości znacznie widać brak lidera, najwięcej punktów na swoim koncie zgromadzili Przemysław Pawlicki i Jurica Pavlic - po 11 punktów.

Betart Sparta Wrocław - Polonia Bydgoszcz
Drużyny na przemian zwyciężały. Spotkanie bez większych rewelacji, chwilami wiało nudą, aż do upadku M. Curyło w biegu 4. Jednak okazało się to nie groźne. Mecz do ostatnich chwil bardzo wyrównany. Dopiero ostatni bieg rozstrzygnął o zwycięstwie gospodarzy 46:44. W biegu 14. na pierwszym łuku Buczkowski, Ułamek i Curyło zanotowali upadek. Mikołaj i Krzysiek podnieśli się z toru, Sebastian Ułamek po długim czasie dopiero wstał z toru, jednak do parkingu odwiozła go karetka. Jak podają informacje Sebastianowi nic nie dolega. Najlepszym jeźdźcem w ekipie gości był Emil Sajfutinow - 12 punktów, zaś w drużynie gospodarzy młodziutki, dobrze zapowiadający się Australijczyk z angielskim paszportem Tai Woffinden - 12 punktów.

Po 13. kolejce tabela prezentuje się następująco:

niedziela, 22 lipca 2012

Jak można przegrać wygrany mecz ?

Dzisiejszy mecz pomiędzy Stalą Gorzów a Azotami Tauronem Tarnów był największą atrakcją tej kolejki i nikt się nie mylił - tak było. Na początku mecz bardzo wyrównany. Śmieszna sytuacja z Dawidem Lampartem, który w 2. biegu raz "ukradł start", w powtórce urwał taśmę kaskiem, ale w kolejnej powtórce dowiózł jeden jedyny w tym meczu punkt. W tym samym biegu upadek zaliczył Tomasz Gollob, który jechał w tym spotkaniu tylko w dwóch biegach, notując na swoim koncie 1 punkt. W biegu 5. znów popisał się Lampart, wjeżdżając w taśmę. Od tego biegu to goście byli na prowadzeniu i w biegu 7. prowadzili już 16:26 po dwóch podwójnych zwycięstwach. Jednak w kolejnych biegach role się odwróciły i to gospodarze śmigali po torze, najpierw doprowadzając do remisu w biegu 10., który był utrzymany aż do biegu 12. Kolejne biegi potoczyły się na korzyść Gorzowian, którzy zwyciężyli ostatecznie 49:41. W drużynie Jaskółek zabrakło naszego wychowanka - Jakuba Jamróga, który wspierał dziś drużynę z Łodzi. Największą klapą tego meczu był występ Janusza Kołodzieja, który w dwóch biegach przywiózł po 3., jednak trzy kolejne biegi, w tym nominowany, były na 0. Jestem w szoku, że Pan Cieślak wystawił go do 14. biegu wiedząc, że dwa biegi zawalił i dojechał na ostatniej pozycji. To właśnie on pogrążył już całkiem Jaskółki. Wracając do tematu Dawida Lamparta, wszystkie taśmy można mu wybaczyć, ale zachowanie w biegu 8., w którym wywiózł Herbie`go, to już jest nie do zaakceptowania! Spokojnie ten bieg mógł się zakończyć rezultatem 3:3 lub nawet 4:2... Jednak nasza Jaskółka z Rzeszowa myśli, że sam jeździ na torze i że wszyscy będą czekać aż on pojedzie. Mam również zastrzeżenie do sędziego, który dopuścił się karygodnego błędu - w 10. biegu N. K. Iversen zanotował upadek ze swojej winy. Mogło być gorzej, bo zahaczył o Kołodzieja zaraz przy łuku. Sędzia zamiast go wykluczyć, bo to był ewidentnie jego błąd, nie zrobił tego, bo gorzowski zespół ma zawsze fory, bo tam jeździ pan i władca Tomasz Gollob... Jedyne co mi się podobało w tym spotkaniu to wypowiedź Pana Cieślaka jeszcze przed rozpoczęciem 1. biegu, na pytanie komentatora: co myśli o torze "Jadą do Leszna i płaczą, a sami robią taki sam tor", na co Paluch zaprzeczył "Nikt nie płakał, ja tor zatwierdziłem" ... Człowiek chyba ma krótką pamięć ... No ale cóż. Podsumowując najlepszym zawodnikiem w zespole gości był Greg Hancock (10), a w zespole gospodarzy - N. K. Iversen (13). Stal zgarnęła 2 punkty za zwycięstwo oraz punkt bonusowy.

Dorobki punktowe poszczególnych zawodników:
STAL GORZÓW: T.Gollob-1, M.J.Jensen-10, M.Zagar-9, N.K.Iversen-13, K.Kasprzak-6, A.Cyfer-0, B.Zmarzlik-10
AZOTY TAURON TARNÓW: G.Hancock-10, D.Lampart-1, M.Vaculik-8, L.Madsen-6, J.Kołodziej-6, M.Janowski-7, K.Gomólski-3.

Już w najbliższą niedzielę Jaskółki zmierzą się z Unią Leszno, a Stal Gorzów w "wielkich derbach" z Zielonką. 

Pozdrawiam. 

piątek, 20 lipca 2012

Skatepark imieniem RICO ?!

To jest już jakaś paranoja... Władze miasta Rzeszowa chcą za wszelką cenę przyciągnąć uwagę wszystkich i udaje im się to. Jak można nazwać skatepark imieniem RICO ?! Najpierw chcieli nadać jego imię jakiemuś rondu czy coś, a teraz to ?! Osobiście jak słyszę o takich rzeczach to mam ochotę przejechać się do tych patafianów zza miedzy, którzy nie umieją uczcić NORMALNIE śmierci Lee. W Cz-wie jest tablica upamiętniająca i to najlepszy gest z ich strony, gdyż świadczy o szacunku do zawodnika i jego rodziny, a władze miasta chcą tak nazwać jakiś byle jaki skatepark ? Nie ośmieszaliby się ! Zamiast zrobić jakieś miejsce upamiętniające jego tragiczną śmierć, nie zrobili nic ! Pani Półtorak wypisywała nie wiadomo jakie przemówienia i listy! I co to dało ?? NIC! A to przecież był ich zawodnik ! Zmarł walcząc w barwach tych pieprzonych folii... A oni nie potrafią nawet mu za to normalnie podziękować... Ale w sumie nie jestem w szoku, ukraińcy już tacy są i nic na to nie poradzę. Najśmieszniejsze jest to, że wielcy kibice zielonki zachwycają się tym pomysłem. A to tego ta wypowiedź Dowhana: "To fantastyczny pomysł, by uczcić Lee Richardsona, który kilka lat temu startował w barwach Falubazu. Znałem go i ceniłem jako sportowca i wspaniałego człowieka". Walnęło im wszystkim na mózg... Nie pomyślą jak się będzie czuć jego rodzina. Mama powie dzieciom, że w jakieś pajace dały imię po ich tacie jakiemuś skatepark`owi, gdzie większość osób z niego korzystających nie będzie wiedziała co to za człowiek ? Szkoda słów.

Pozdrowienia dla Szymka za info.

Do końca sezonu bez Jarka

Bardzo przykra wiadomość opłynęła wszystkie żużlowe media - Jarosław Hampel nie wystąpi już w tym sezonie ani w GP ani w barwach Unii Leszno. 9 czerwca 2012r. podczas Grand Prix w Kopenhadze, podczas swojego pierwszego wyścigu tego wieczoru, został przewrócony i wgnieciony w bandę przez Kennetha Bjerre. Jarek złamał kość strzałkową, roztrzaskał staw skokowy i zerwał wiązadła. Wszystko wskazywało na to, że leczenie Jarka odbywa się prawidłowo i już niedługo zobaczymy go ścigającego się na torze w rozgrywkach Enea Ekstraligi, niestety tak nie będzie. Jarek musiał również zrezygnować ze startów w GP, w którym miał walczyć o tytuł mistrza świata, na który zasługuje najbardziej ze wszystkich polskich zawodników. Jednak wciąż towarzyszy mu pech, w tamtym roku zabrakło mu zaledwie kilku punktów, aby być tym najlepszym z najlepszych. Mamy nadzieję, że w przyszłym sezonie wróci pełni sił i będzie znów szalał na torze. Wszystkim nam bardzo zależy na tym, aby Jarek w przyszłym roku mógł powalczyć o upragnione zwycięstwo w GP. 

Wszyscy kibice życzą Jarkowi szybkiego powrotu do zdrowia i do formy !

poniedziałek, 16 lipca 2012

Kilka zdjęć z tarnowskiego toru

Zdjęcia ze spotkania Azotów Tauron Tarnów - Unibax Toruń

 Bieg 3. Czerwony: M.Vaculik (3), Żółty: R.Sullivan(1), Niebieski: L.Madsen(2), Biały: D.Ward(0)
 5:1

Walka w biegu 3. między zawodnikami gości: Darcy`m i Ryan`em.

 Bieg 4. Żółty: Ch.Holder(1), Niebieski: J.Jamróg(d), Biały: K.Pulczyński(3), Czerwony: J.Kołodziej(2)
Walka już tylko w trójkę, w oddali widać defekt Kuby.
2:4

 Bieg 5. Niebieski: L.Madsen(2), Żółty: A.Miedziński(3), Czerwony: M.Vaculik(1), Biały: K.Ząbik(0)
3:3

 Bieg 6. Żółty: R.Sullivan(0), Czerwony: J.Kołodziej(3), Biały: D.Ward(1), Niebieski: M.Janowski(2)
5:1

 Bieg 7. Czerwony: G.Hancock(3), Żółty: Ch.Holder(2), Niebieski: K.Gomólski(1), Biały: E.Pulczyński(0)
Przez cały bieg Chris ścigał Herbie`go, jednak ten nie pozwolił sobie odebrać pierwszej pozycji.
4:2

 Bieg 9. Biały: D.Ward(3), Niebieski: K.Gomólski(1), Żółty: R.Sullivan(2), Czerwony: G.Hancock(0)
 1:5

W biegu 9. walka między Darcy`m a Kacprem, który jednak stracił drugie miejsce na rzecz Ryan`a.

 Bieg 10. Biały: K.Pulczyński(0), Czerwony: M.Vaculik(3), Żółty: Ch.Holder(2), Niebieski: L.Madsen(1)
4:2

Bieg 13. Niebieski: L.Madsen(2), Biały: D.Ward(1), Czerwony: G.Hancock(0), Żółty: Ch.Holder(3)
Zacięta walka między Leon`em a Chris`em o miejsce pierwsze, za nimi pojedynek Greg`a z Darcy`m.
2:4

 Szalony wjazd na metę na jednym kole w wykonaniu Chris`a - zwycięzcy biegu 13.

 Bieg 14: Żółty: D.Ward(t) - K.Pulczyński(0), Czerwony: L.Madsen(2), Biały: R. Sullivan(1), Niebieski: G.Hancock(3)
5:1

Bieg 14. zakończony podwójnym zwycięstwem gospodarzy

Bieg 15. Czerwony: M.Vaculik(2), Żółty: A.Miedziński(0), Niebieski: J.Kołodziej(1), Biały: Ch.Holder (3)
3:3

 A w parku maszyn przed meczem rozmowy i uśmiechy ;)

Odmłodzony Herbie trzyma się z Australijczykami, załapał się też Martin

Rozeznanie toru - najlepsze do kopania są japonki ;)

Martina plecy bolą, a Maciek go masuje ;p Dooobry kolega

 Ahh. Jeden z celów osiągnięty - zdjęcie z Darcy`m JEST !!!

 W parku maszyn złapałam też Chrisa

XII runda Enea Ekstraligi

Unia Leszno - Stal Gorzów
Szala standardowo po stronie gości. Uniści dalej w osłabieniu bez Jarka Hampela. W drużynie gości dwóch zwycięzców wczorajszego finału DPŚ - Michael Jepsen Jensen i Niels Kristian Iversen. Spotkanie to pokazało jednak, że nawet bez najważniejszego zawodnika, drużyna zbiera siły i potrafi zwyciężyć. Tak było i w tym przypadku. Leszczynianie wygrywają wysoko ze Stalą 51:39. Najlepszym zawodnikiem gości był Niels Kristian Iversen, który zdobył 13 punktów. Nawet Tomasz Gollob wypadł bardzo słabo, zdobył jedynie 5 punktów. W podobnej sytuacji był również Michael J. Jensen, który zanotował jedynie 2 oczka. W ekipie gospodarzy brakowało lidera. Taką samą liczbę punktów, czyli po 10, zdobyli Damian Baliński i Piotr Pawlicki.

Stelmet Falubaz Zielona Góra - Lotos Wybrzeże Gdańsk
W tym spotkaniu gospodarze byli faworytem. Drużyna z Wybrzeża nie należy do najtrudniejszych przeciwników. Największy opór stawia jednak Nicki Pedersen, który z uporem zawsze walczy o punkty. Od początku meczu szala przeważona na stronę Zielonki. Końcowy wynik to 54:36. Najwięcej punktów w drużynie gości zdobył arcy-waleczny Nicki Pedersen - 15. Reszta jego kolegów jeździła bardzo słabo na 4-5 punktów. W ekipie gospodarzy najlepiej spisał się Piotr Protasiewicz, który zdobył 15 punktów. Szkoda, że w barażu nie szło mu tak dobrze. 

Betart Sparta Wrocław - Dospel Włókniarz Częstochowa
Ekipa z Wrocławia z meczu na mecz staje się coraz bardziej waleczna i w tym spotkaniu nie było inaczej. Początkowo drużyna gości wygrywała, później szala przeważyła się na stronę gospodarzy. Po osiągnięciu remisu kolejne biegi przebiegały na korzyść gospodarzy, którzy ostatecznie zwyciężyli 48:42. Najlepszym zawodnikiem w drużynie gości był Grigorij Łaguta (12), który w sobotę szalał na torze w Malilli. Najwięcej oczek w drużynie gospodarzy zdobył Tomasz Jędrzejak (14). 

Polonia Bydgoszcz - PGE Marma Rzeszów
Mecz nie odbył się z powodu dużych opadów przed meczem. Odbędzie się w innym terminie.

Kolejne zwycięstwo Jaskółek!

W niedzielę odbył się mecz między drużynami Azotów Tauron Tarnów a Unibax`em Toruń. Od początku było wiadomo, że goście nie będą łatwym orzechem do zgryzienia, gdyż zajmują 4 miejsce w tabeli i będą chcieli za wszelką cenę go utrzymać. Jednak zespół z Tarnowa występował już w pełnym składzie. Do ekipy gospodarzy dołączył kontuzjowany Janusz Kołodziej oraz Greg Hancock, który nie wystąpił w spotkaniu z Wybrzeżem. Spotkanie zapowiadało się więc bardzo ciekawie i takie również było. Wszystko zaczęło się od zwycięstwa gości 1:5, jednak gospodarze już w kolejnym biegu wygrali podwójnie doprowadzając do remisu. Kolejne biegi przebiegały różnie, raz wygrywali gospodarze (to w większości), raz goście i od czasu do czasu remis. ;) Jednak sam wynik cały czas był po stronie Jaskółek. Dopiero w biegu 14. rozstrzygnęły się losy spotkania i to właśnie Tarnowianie wygrali 5:1 zapewniając sobie zwycięstwo w tym spotkaniu. Mecz zakończył się rezultatem 50:40. Jaskółki zanotowały na swoim koncie kolejne 2 punkty za zwycięstwo oraz punkt bonusowy. W zespole gospodarzy najwięcej punktów zdobyła nasza najlepsza para, czyli Martin Vaculik - 12 punktów i Leon Madsen - 9 punktów. W ekipie gospodarzy zawiódł Maciek Janowski, który zdobył zaledwie 3 punkty. Wśród gości najwięcej oczek na swoim koncie zanotował Chris Holder, który szarżował i pokazywał piękny speedway na tarnowskim torze.

Zdobycze punktowe poszczególnych zawodników:
AZOTY TAURON TARNÓW
Greg Hancock - 9 
Kacper Gomólski - 4 
Martin Vaculik - 12
Leon Madsen - 9
Janusz Kołodziej - 11
Maciej Janowski - 3 
Jakub Jamróg - 2

UNIBAX TORUŃ
Adrian Miedziński - 8
Karol Ząbik - 0
Ryan Sullivan -7
Darcy Ward -5
Chris Holder - 12
Emil Pulczyński - 2
Kamil Pulczyński -6

Kolejne spotkanie na tarnowskim torze dopiero 5 sierpnia. Jaskółki zmierzą się w tym meczu z Polonią Bydgoszcz.

Fotorelacja ze spotkania już wkrótce !

niedziela, 15 lipca 2012

Drużynowy Puchar Świata dla Duńczyków

Nikt nie myślał chyba, że Dania nie będzie próbowała tego zwyciężyć. Wszelkimi sposobami kombinowali i dali radę. Choć w kilku momentach było to bardzo chamskie w stosunku do drużyny Australii... Takie zachowanie, jak wybryk Nicki`ego Pedersen`a, który specjalnie zwolnił przy mecie, żeby Jason Crump przyjechał przed nim i żeby Australijczycy nie mogli zrobić jokera, powinno być karane. Najlepiej odebrać punkty zawodnikowi, który takiego czynu się dopuścił i nałożyć karę pieniężną na cały team. Była to z góry ukartowana sytuacja, więc można byłoby to nazwać nawet "team order`em". Ale cóż Nicki jest wszech obecnie znany przede wszystkich z chamskiego stylu jazdy, ale i z chamskiego zachowania w stosunku do innych zawodników. Niestety nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, Dania została Drużynowym Mistrzem Świata, ale nie mogę powiedzieć z przekonaniem, że na to zasłużyła i że zdobyła ten tytuł uczciwie, bo tak nie było. Bardzo szkoda mi zawodników z Australii, bo to oni najbardziej zasłużyli na ten tytuł. Jeżdżą rozważnie, nie szaleją na torze jak np. Michael Jepsen Jensen czy jego brat Mikkel B. Jensen... Byłam bardzo zszokowana słabą jazdą Emila Sajfutinowa, który na początku zrobił dwie 1, jednak później on i cała jego drużyna przebudzili się, ale niestety było już za późno. Zdołali jednak wyprzedzić drużynę ze Szwecji. Ta ekipa miała tu rozwalać wszystkich po kątach, gdyż dwóch zawodników zna ten tor od podszewki, jednak zajęli ostatnie miejsce zdobywając 24 punkty. W ekipie z Australii niewątpliwie zawiódł Davey Watt, który zdobył zaledwie 3 punkty...

Zdobycze punktowe poszczególnych drużyn prezentowały się następująco:
DANIA: 39 (Nicki Pedersen -9, Niels-Kristian Iversen -11, Michael Jepsen Jensen -11, Mikkel B. Jensen -8)
Australia: 36 (Jason Crump -10, Darcy Ward -7, Davey Watt -3, Chris Holder -16)
Rosja: 30 (Emil Sajfutdinow -17, Grigorij Łaguta -8, Artiom Łaguta -5, Roman Povazhny -0)
Szwecja: 24 (Andreas Jonsson -11, Fredrik Lindgren -9, Peter Ljung -1, Tomas H. Jonasson -3)

Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mieli okazję zobaczyć finał w trochę innej obsadzie i że nie pojawią się sytuacje a`la Nicki Pedersen i przede wszystkich, żeby Duńczycy nie utrzymali tytułu. 

sobota, 14 lipca 2012

Finał w Malilli już dziś

Już dziś wielki finał Drużynowego Pucharu Świata. Od godziny 19.00 będziemy mogli oglądać zmagania najlepszych zawodników z 4 drużyn z różnych krańców świata: z Rosji, Szwecji, Danii i Australii. Nasza reprezentacja w tym roku nie podołała swojemu zadaniu i nie będzie walczyć o utrzymanie tytułu. Przy okazji chciałabym zauważyć, że Pan Marek Cieślak nie powinien podawać się do dymisji, gdyż to nie jego wina, że Maciek i Piotrek zawiedli.. W przyszłym roku już może będzie lepiej, jednak jeśli zmienią trenera na Dobruckiego to na pewno nic dobrego z tego nie wyniknie, a zapewne będzie jeszcze gorzej niż w tym roku. Wracając do tematu DPŚ przyznam, że jestem bardzo ciekawa, kto zdobędzie ten tytuł. Będą walczyć ze sobą bardzo silne drużyny, w której każda ma jednego zdecydowanego lidera. Pod znakiem zapytania stoi występ Darcy`iego Warda, jednak ostatnie informacje podają, że to on wystąpi zamiast Troy`a Batchelora. Osobiście mam nadzieję, że da radę i będzie wspierał świetną jazdą i dobrymi punktami swoją drużynę, która w tym roku powinna sięgnąć po zwycięstwo, gdyż na to zasługuje. Najbardziej obawiam się nieczystych zagrań ze strony Nickiego Pedersena. Sama myśl o tym, że na jednym torze znów spotkają się Nicki i Emil, może wszystkim obeznanym kibicom dać obraz walki nie tylko na torze podczas ścigania, ale także na pięści, z czego Emil jest wszech obecnie znany. Miejmy nadzieję, że Nicki nie będzie prowokował go do rękoczynów. Bardzo martwi mnie również fakt, że Darcy jeśli by wystąpił może znów złapać kontuzję, a tym bardziej jadąc u boku z Nicki Pedersenem, czy Emilem Sajfutonowem. Fani Jaskółek zapewne powiedzieliby, że to dobrze, bo już w niedziele Azoty Tauron Tarnów zmierzą się z Unibax`em Toruń. Jednak trzeba pamiętać, że zdrowie zawodników jest najważniejsze, niekoniecznie wygrana drużyny. 

Podsumowując, liczę na zwycięstwo Australii. Przy okazji zapraszam wszystkich kibiców do oglądania finału DPŚ na Canal+ Sport oraz na soccer-live. A Wy, kogo typujecie na zwycięzcę ? 

Pozdrawiam.

piątek, 13 lipca 2012

Baraż w Malilli dla Duńczyków!

Wczoraj (12.07.2012) w Malilli odbył się baraż do DPŚ, którego finał odbędzie się już w tą sobotę. :) Wszyscy liczyli na to, że reprezentacja z Polski w składzie: Tomasz Gollob, Maciej Janowski, Krzysztof Buczkowski i Piotr Protasiewicz bezapelacyjnie zwyciężą i będą walczyli o utrzymanie tytułu w finale w Malilli. Jednak tak się nie stało. Silniejsza okazała się drużyna z Danii (42 punkty), do której dołączył niezastąpiony Nicki Pedersen i to on z pewnością w największej mierze przyczynił się do zwycięstwa tej ekipy. Nasza reprezentacja przegrała z Danią 4 punktami... To niewiele, ale jak widać wystarczająco by przejść do finału. W polskiej ekipie najlepiej spisał się Tomek Gollob, który zdobył 15 punktów. Sprawdził się również Krzysztof Buczkowski, który na swoim koncie zanotował 11 oczek. Razem zdobyli 38 punktów. W drużynie całkowicie zawiedli znany wszystkim PP, który zdobył jedynie 5 punktów i Maciek Janowski - 7 punktów. W drużynie duńskiej liderem jednak nie okazał się Nicki Pedersen, który zdobył 12 punktów, a dwóch innych zawodników, którzy zanotowali po 13 oczek - Michael Jepsen Jensen i Niels Kristian Iversen. Najsłabiej w drużynie z Danii wypadł Leon Madsen (4). Miejsce 3. przypadło drużynie z Wielkiej Brytanii (30 punktów), w której najlepszym zawodnikiem był Tai Woffinden (14). Na ostatnim miejscu znalazła się drużyna z Czech, ale chyba nikt nie spodziewał, że ta drużyna będzie miała jakiekolwiek szanse na nawiązanie walki. W tej ekipie najlepiej punktującym zawodnikiem był Josef Franc (11). 

Już w najbliższą sobotę (14.07.2012) będziemy mogli oglądać emocjonujący finał, jednak bez naszych reprezentantów. W tym spotkaniu zmierzą się ekipa z Australii, Szwecji, Rosji i Danii. Bardzo liczę na drużynę z Australii, gdyż są bardzo silnym zespołem. Duże szanse ma również drużyna ze Szwecji, gdyż jeżdżą u siebie, a poza tym 2 zawodników będzie jeździło na swoim "domowym" torze. O zdobycie tytułu na pewno będzie walczyć również drużyna z Danii, gdyż to oni najwięcej dali siebie zarówno w eliminacjach jak i w barażu, więc będą chcieli zdobyć tytuł by nie zaprzepaścić tych wszystkich starań, które pozwoliły im dojść już tak wysoko.

Pozdrawiam.

środa, 11 lipca 2012

Dwa wielkie powroty ?

Internet już huczy od wiadomości na temat powrotu Janusza Kołodzieja. Wszyscy liczyli na jego występ w Malilli jednak trener Marek Cieślak zdecydował się zabrać tam Krzysztofa Buczkowskiego. Zobaczymy czy taka decyzja mu się opłaci. Ale dla nas fanów Jaskółek najważniejsze jest to, aby Janusz wrócił do składu i znów punktował w spotkaniu z Unibax`em Toruń, które odbędzie się już w najbliższą niedzielę 15.07.2012r. na tarnowskim torze. W tym samym spotkaniu zapowiada się również kolejny powrót, jednak już w drużynie gości. Bardzo możliwe, że do ekipy z Torunia dołączy kontuzjowany, podczas spotkania Unibax Toruń - Betart Sparta Wrocław, Darcy Ward, którego zabrakło również podczas DPŚ w King`s Lynn. Jednak drużyna z Australii poradziła sobie bez niego znakomicie zdobywając zwycięstwo i tym samym awansując do finału DPŚ. Ekipa z Australii liczy jednak na występ Darcy`iego w finale, gdyż jest on dobrze dysponowanym zawodnikiem w tym sezonie i może dać drużynie wsparcie oraz niezbędne punkty, które mam nadzieję, zaprowadzą Australijczyków do zwycięstwa.

Życzymy obydwu panom szybkiego powrotu na tor :)

wtorek, 10 lipca 2012

DPŚ w King`s Lynn - zwycięstwo Australii

Od początku było wiadomo, że Australia będzie faworytem tego spotkania. Jednak po wiadomości, że Darcy Ward jednak nie wystąpi zdania niektórych osób się zmieniły. Pojechał za niego Troy Batchelor, który zrobił zaledwie 7 punktów. Początkowo prowadziła ekipa Wielkiej Brytanii i wydawało się, że to oni zwyciężą w tym pojedynku, gdyż Chris Harris spisywał się znakomicie i zdobył aż 17 punktów, jednak Australijczycy skorzystali z przysługującego im jokera, którym został Jason Crump i to on przywiózł 6 punktów, co dało możliwość dalszej walki tej drużyny o awans z pierwszego miejsca. Dziwna sytuacja zdarzyła się, gdy Chris Harris upadł na tor po kontakcie z Chrisem Holderem. Moim zdaniem nie było to warte wykluczenia, gdyż nie było to takie uderzenie, żeby od razu się przewracać. Harris po prostu był za bardzo przechylony, co spowodowało jego upadek. Ale cóż., szanowny sędzia Wojaczek znany jest z takich nieprzemyślanych i bezsensownych decyzji. Podczas tego upadku mogliśmy zobaczyć po raz pierwszy nowe pompowane ochraniacze, które mają zmniejszyć ryzyko urazów. Ostatecznie zwyciężyli Australijczycy, którzy zdobyli 45 punktów, w tym Jason Crump - 15 punktów, Chris Holder - 12 punktów, Davey Watt- 11 punktów. Do barażu zakwalifikowały się drużyny: z 2. miejsca Wielka Brytania (41), w której punktował Chris Harris - 17 punktów, Scott Nicholls - 11 punktów, Tai Woffinden - 8 punktów i Daniel King - 5 punktów, natomiast na 3. miejscu znalazła się ekipa z Czech (30), gdzie najlepiej punktował Ales Dryml - 15 punktów, zaś reszta zawodników zdobyła zdecydowanie mniej punktów: Lukas Dryml Matej Kus po 6 punktów i Josef Franc - 3 punkty. Ostatnie miejsce zajęła drużyna z Niemiec, która bardzo słabo wypadała zdobywając zaledwie 15 punktów. W tej ekipie najlepiej punktował Kevin Woelbert, który zdobył 7 punktów, zaraz za nim był Martin Smolinski z 6 oczkami. Max Dilger i Tobias Kroner zdobyli jedynie po 1 punkcie. 

Spotkanie bardzo ciekawe i emocjonujące do ostatniej sekundy. :) Wygrała drużyna, na którą liczyłam. Gdyby obecny był Darcy Ward zapewne ekipa ta nie musiała się tak stresować, ale również bez niego dali sobie radę, jednak mam nadzieję, że już na finale w Malilli go zobaczymy. 

W barażu (12.07.2012) w Malilli wystąpią następujące zespoły: Polska, Dania, Wielka Brytania oraz Czechy.

Do finału (14.07.2012) zakwalifikowały się już ekipy z: Rosji, Australii oraz Szwecja, jako organizator. Czekamy teraz na zwycięzce z barażu. :)

Pozdrawiam!

niedziela, 8 lipca 2012

DPŚ w Bydgoszczy dla Rosjan

Tak jak się spodziewałam Emil Sajfutinow rozłożył wszystkich na łopatki, zdobywając dla swojej drużyny aż 16 punktów. ;) Jednak było to dla wszystkich jasne, gdyż jeździł na swoim własnym torze ;) Spotkanie to było bardzo zacięte i od początku było wiadomo, że 3 drużyny: Polska, Rosja i Dania będą się najbardziej liczyć w stawce, jednak USA też nie dawało za wygraną ;) Dla niektórych kontrowersyjną sprawą był joker Emila, gdyż podobno zawodnicy o tym nie wiedzieli, ale co to za różnica, bo przecież i tak wygrałby ten bieg, czy byłby jokerem czy nie. Po tym biegu Rosjanie wbili się na 1. pozycję i zostali na niej już do końca spotkania zdobywając w sumie 35 punktów. Słabo pojechali bracia Artiom Łaguta (7) i Grigorij Łaguta (6). Kapitan ekipy rosyjskiej - Roman Povazhny przywiózł zaledwie 6 punktów. Na 2. miejscu znalazła się Polska z 34 punktami, bardzo niepocieszona. Zawiódł zawodnik, w którego nikt tak naprawdę nie wierzył, czyli Grzegorz Walasek (2). Wszyscy byli w wielkim szoku, że Pan Marek Cieślak powołał go do składu, zamiast Buczkowskiego, który jeździ właśnie w Polonii Bydgoszcz, więc ten tor zna doskonale. Z nie najlepszej strony pokazał się również słynny PP, czyli Piotr Protasiewicz (9). Liderami w drużynie Polaków byli Tomasz Gollob i Maciej Janowski, którzy zdobyli po 12 punktów. Na miejscu 3. znalazła się drużyna z Danii, która przez większość spotkania prowadziła. W tej ekipie liderem był Niels Kristian Iversen, który zdobył 10 punktów, Leon Madsen i Michael Jepsen Jensen na swoim koncie mieli po 8 oczek, natomiast Mikkel Bech Jensen - 7 punktów. Na ostatnim miejscu uplasowała się drużyna z USA, która od początku nie miała wielkich szans na zwycięstwo, czy nawet baraż. W składzie Amerykanów najlepszy był oczywiście mistrz świata - Greg Hancock (16), który w ostatnim biegu nie popuścił Gollobowi i tym samym nie dał Polakom szansy na zwycięstwo w biegu dodatkowym. Reszta jego drużyny oglądała już tylko plecy zawodników. Jednak i oni dołożyli kilka punkcików do rezultatu końcowego: Ricky Wells - 3 punkty, Billy Hamill i Ryan Fisher po 2 punkty, co dało w sumie 23 punkty. 

Na tym DPŚ kibicowałam Rosji całym sercem, gdyż mam już dość zadufanego w sobie Golloba, który wszystkie laury i zwycięstwa przypisuje zawsze tylko i wyłącznie sobie... 

Teraz czekamy na wieści z drugiego półfinału DPŚ, które drużyny będą jeździć w barażu. Liczę na drużynę z Australii :) Mam nadzieję, że to oni w tym roku zdobędą Drużynowy Puchar Świata !

czwartek, 5 lipca 2012

Zwycięstwo Jaskółek w IV Lidze Juniorów

Runda ta odbyła się w Tarnowie. Najlepszą drużyną na tym torze okazała się ekipa Jaskółek (25 punktów), w której szalał nasz wychowanek - Jakub Jamróg. Zgromadził on na swoim koncie 11 punktów + 1 bonus. Do wyniku dołożył się również Kacper Gomóski, który zdobył 10 punktów + 1 bonus. Punkty dla drużyny Jaskółek zdobył także Łukasz Lesiak 4 + 1 bonus.Drugie miejsce zajęła ekipa z Cz-wy (24 punkty), gdzie najlepszym zawodnikiem był jak zawsze Artur Czaja (10+1). Na miejscu 3. uplasowała się drużyna z Rzeszowa (17 punktów), gdzie liderem był, dobrze nam wszystkim znany, Łukasz Sówka (10). Na kolejnych miejscach znalazła się drużyna z Wrocławia (13 punktów), w której najwięcej punktów nabił Patryk Malitowski (7) oraz ekipa z Zielonej Góry (10 punktów), w której najlepszym zawodnikiem był Adrian Strzelec.

W Grupie Południowej odbędzie się jeszcze jedna runda - VII, którą zaplanowano na wtorek w Rzeszowie. Obecna sytuacja punktowa poszczególnych zespołów przedstawia się następująco:
1. Dospel CKM Włókniarz Częstochowa 13 +80
2. Azoty Tauron Tarnów 9,5 +68
3. PGE Marma Rzeszów 8,5 +65
4. Stelmet Falubaz Zielona Góra 6 +62
5. Betard Sparta Wrocław 3 +52

Mamy nadzieję, że Jaskółki sprawdzą się również na torze w Rzeszowie i zdobędą kolejne zwycięstwo, aby uplasować się na szczycie w Grupie Południowej. 

Pozdrawiam :) 

wtorek, 3 lipca 2012

Zwycięstwo tarnowskich juniorów

Dziś odbyła się III Runda Ligii Juniorów grupy południowej, w której pierwsze miejsce przypadło dwóm zespołom. Na tej pozycji uplasował się zespół Azoty Tauron Tarnów i Dospel Włókniarz Częstochowa, które zdobyły po 19 punktów. Na 3. miejscu znalazła się ekipa z Rzeszowa, która na swoim koncie miła 18 punktów, a najlepszym zawodnikiem był Łukasz Sówka (10). Miejsce 4. zajęła drużyna z Zielonej Góry, najlepszy zawodnik - Adam Strzelec (10), 5. ekipa z Wrocławia, gdzie najlepiej punktował Patryk Malitowski (9).


Ja, jako fanka tarnowskich Jaskółek jestem bardzo zadowolona z występu naszych Juniorów. Kacper i Kuba zanotowali na swoim koncie po 9 punktów, Łukasz Lesiak natomiast zaliczył defekt, a 1 punkt zdobył Arkadiusz Madej. Oby ich występy w Ekstralidze również przynosiły takie zdobycze punktowe :)