Tłumaczenie strony

Szukaj postu

sobota, 2 listopada 2013

"To był kluczowy sezon"

Witam wszystkich!
Minęło już trochę czasu, a u mnie wciąż zamieszanie. Brak czasu coraz bardziej zaczyna mnie irytować, ale niestety nie jestem wstanie nic z tym zrobić. W ostatnich dniach udało mi się zrealizować mały wywiad z wychowankiem tarnowskich Jaskółek. Możecie się już domyślać, kto to. Zapraszam Was do lektury. 


Na początku chciałabym Ci pogratulować bardzo udanego sezonu. Wszyscy mogą zauważyć, że Twoje forma z roku na rok wzrasta. Życzę Ci, aby w następnym sezonie było tylko lepiej.

Sezon 2013 przeszedł do historii. Jak oceniasz swoje występy podczas całego sezonu? Czy jesteś z siebie zadowolony? Czemu albo komu zawdzięczasz taki wzrost formy?
Tak, jestem zadowolony. Mój rozwój postępuje powoli, ale do przodu. Borykałem się z bardzo dużymi problemami w tym sezonie, lekkie sprzętowe, większe polityczne, ale na szczęście wszystko ogarnąłem i cieszę się, że wszystko się pozytywnie potoczyło. Ten sezon to pierwszy w mojej karierze, gdzie wszystkie decyzje, co do przełożeń i ustawień motocykli podejmowałem sam. Przygotowywał mnie do tego Mirek Cierniak w 2012 roku, a teraz wszystko to już działało. Było to dla mnie bardzo kluczowe i ważne w tym roku.

5 października na torze w Tarnowie podczas finału MACEC byłeś niepokonany. Nie można być niezadowolony z takiego występu. Jak Ty oceniasz te zawody? 
Puchar MACEC od paru lat stracił bardzo na swojej randze. Było wielu zawodników z Krakowa, gdzie żużel jest praktycznie sportem amatorskim. Cieszę się, że wygrałem, ale każdy widział, jak ta rywalizacja wyglądała.

Z bardzo dobrej strony pokazałeś się również podczas spotkania na Wyspach. W barwach Berwick Bandits zdobyłeś 8 punktów. Po ciekawym spotkaniu i dość groźnym upadku z uporem walczyłeś o cenne punkty, co się opłaciło. Działacze i kibice w Wielkiej Brytanii byli zachwyceni. Czy to znaczy, że w nadchodzącym sezonie zobaczymy Cię w barwach której z brytyjskich drużyn? Czy otrzymałeś już jakie propozycje?
Sezon w Polsce się skończył, więc nie pozostało mi nic innego, jak spakować się i jechać na Wyspy. Dziękuje Peterowi Waithowi za to, że znalazłem się w tym turnieju. Zawsze marzyłem o tym, żeby zobaczyć Anglię i tam jeździć, co się spełniło. Bardzo mi się tam podoba i bardzo bym chciał tam jeździć. Jestem w kontakcie z paroma klubami i mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie.

Niedawno wziąłeś udział w turnieju The Argus Championship of Sussex rozegranym w Eastbourne, zanotowałeś dość słaby wynik, jednak jesteś ze swojego występu zadowolony. Dlaczego?
Tor w Eastburne jest z innej bajki. Słyszałem, że wielu dobrych zawodników z Polski i nie tylko pierwsze swoje jazdy na tym torze kończyło upadkami, a ja dojeżdżałem do mety, więc tragedii nie było (śmiech). Tak na poważnie jest to niezwykle trudny tor technicznie, krótki z bardzo ostrymi łukami. Jest tam totalnie inna technika jazdy i trzeba mieć inne silniki. Na polskim sprzęcie po prostu nie mogłem się połapać.

W polskiej lidze reprezentowałeś barwy Orła Łódź. W tym sezonie radziłeś sobie bardzo dobrze. Jakie masz plany na kolejny sezon? Czy zostajesz w Łodzi? A może masz już jakieś inne propozycje? Czy w sezonie 2014 nadal chcesz startować w I Lidze czy celujesz w E-ligę?
Rozmawiam cały czas z Łodzią i wszystko, jak na razie jest na dobrej drodze, ale jestem otwarty na wszelkie inne propozycje. Raczej zostanę w 1 lidze, ale tak naprawdę sami nie wiemy, jaki będzie regulamin, więc do końca nie mogę niczego wykluczyć.

Sezon 2013 był rokiem pechowym. Wiele kontuzji spowodowało, że w ważnych spotkaniach zabrakło czołowych zawodników. Czy uważasz, że gdyby nie kontuzje, pierwsza trójka E-ligi wyglądałaby inaczej? Jakie były Twoje typy przed sezonem? 
Na pewno byłoby inaczej, ale jak by to wyglądało, tego nigdy sie nie dowiemy. Nie lubię typować, ponieważ żużel jest nieprzewidywalny i miedzy innymi dlatego zakochałem się w tym sporcie po uszy. Mieliśmy przeciekawą i bardzo widowiskową E-ligę, ale również i 1 liga była interesująca i to jest najważniejsze. Teraz nie ma co gdybać „co by było gdyby…”.

Jesteś wychowankiem Unii Tarnów. Jak oceniasz miniony sezon w wykonaniu tej drużyny? Czy chciałbyś kiedyś wrócić do szeregów Jaskółek? 
Nie lubię oceniać kolegów po fachu (śmiech). Dawali z siebie wszystko i wywalczyli super wynik. Kiedyś na pewno chciałbym wrócić, ale dużo musiałoby sie zmienić ...

Trudno nie zapytać o sytuację, która miała miejsce w Zielonej Górze. Co sądzisz o zachowaniu toruńskich zawodników oraz działaczy klubu? Jaką karę Twoim zdaniem powinni otrzymać? Degradacja do niższej ligi, odebranie medalu czy może kara finansowa?
To, co zrobili na pewno było bardzo nie fair, ale do oceniania i wyznaczania kar są wydelegowane odpowiednie osoby, nie ja.

Teraz, po ciężkim i wymagającym sezonie czas na odpoczynek. Czy masz już jakieś plany? Czy może już zaczynasz przygotowania do kolejnego sezonu? Czy planujesz jakieś większe zmiany? Może zakup nowego sprzętu? 
Mam dużo pracy w domu. Kończę budowę warsztatu. Całkowicie przeniosłem sie już do siebie ze stadionu w Mościcach. Jak wszystko ogarnę, będę zabierał się za motory. Coś na pewno sie dokupi, a w grudniu do Egiptu. 

Pozdrawiam, Jakub Jamróg. 


_________________
wywiad dla speedway.info.pl

Pozdrawiam, AS