Witam Was wszystkich znów po baaaaaaaaaaaaaaardzo długiej przerwie, trochę niezależnej ode mnie, gdyż miałam problemy sprzętowe. ;) Cóż można tu napisać. Czekam z niecierpliwością na jakieś treningi w Tarnowie. Na razie nasi zawodnicy, 27 stycznia, wybierają się na obóz do Zakopanego. Na to zgrupowanie nie wybiera się nowy nabytek Jaskółek Artiom Łaguta. Jestem bardzo zaskoczona takim zachowaniem zawodnika. Jest nowy, powinien starać się jakoś włączyć w szeregi drużyny, a wspólny wyjazd to najlepsza okazja do rozmowy, do wkupienia się do teamu. Ciekawa jestem, jak będzie się prezentował w nadchodzącym sezonie. Czy choć w połowie będzie w stanie dorównać Herbie`mu i godnie zajmie jego miejsce. A może nasz wychowanek Jakub Jamróg wbije się do składu? Rozmawiając z zawodnikiem jeszcze przed świętami, dowiedziałam się, że będzie walczył o miejsce w składzie. Liczę na niego, bo wiem, że stać go na wiele. Chłopak ma w sobie siłę do walki i jest naprawdę dobry. Jedyny problem to zapewne brak odpowiedniego sprzętu, jakim dysponuje np. Maciek Janowski. Kuba oczywiście wybiera się na zgrupowanie i już od grudnia ostro przygotowuje się do sezonu. Do Zakopanego nie wybiera się również Leon Madsen, który jak co roku stawia na treningi indywidualne. Oby Leoś nie stracił tej rewelacyjnej formy z minionego sezonu. Pod znakiem zapytania stoi również wyjazd Janusza Kołodzieja, którzy przechodzi obecnie rehabilitację. Oby Koldi szybko wrócił do pełnego zdrowia i śmigał na torze. Zastanawiam się, czy nasz nowy junior - Mateusz Borowicz wybiera się na zgrupowanie. Dowiemy się już 27 stycznia. Po powrocie naszych zawodników już tylko będę oczekiwać, aż zima opuści nas na dobre i Jaskółki będą mogły wyjechać na tor. Tarnowski zespół ma zaplanowane dwa sparingi z naszymi sąsiadami zza miedzy. Planowane są na 23 i 24 marca. Pierwszy - w sobotę - odbędzie się w Tarnowie, w niedzielę - w Rzeszowie.
Chciałam się podzielić z Wami jeszcze jedną sprawą. Wczoraj wybrałam się na wycieczkę do Krakowa. Na miejscu czekał na mnie mój dobry kolega Krzysztof Sokołowski, który zaprowadził mnie na stadion Speedway Wandy. Cóż za piękny widok. :) Śnieg powyżej kostek, zimno i ciemno. Ale za to zwiedziłam nowe miejsce. Oto kilka zdjęć z wycieczki (jakoś nie za dobra, do było baaaaardzo ciemno).
Pozdrawiam.