Już dziś wielki finał Drużynowego Pucharu Świata. Od godziny 19.00 będziemy mogli oglądać zmagania najlepszych zawodników z 4 drużyn z różnych krańców świata: z Rosji, Szwecji, Danii i Australii. Nasza reprezentacja w tym roku nie podołała swojemu zadaniu i nie będzie walczyć o utrzymanie tytułu. Przy okazji chciałabym zauważyć, że Pan Marek Cieślak nie powinien podawać się do dymisji, gdyż to nie jego wina, że Maciek i Piotrek zawiedli.. W przyszłym roku już może będzie lepiej, jednak jeśli zmienią trenera na Dobruckiego to na pewno nic dobrego z tego nie wyniknie, a zapewne będzie jeszcze gorzej niż w tym roku. Wracając do tematu DPŚ przyznam, że jestem bardzo ciekawa, kto zdobędzie ten tytuł. Będą walczyć ze sobą bardzo silne drużyny, w której każda ma jednego zdecydowanego lidera. Pod znakiem zapytania stoi występ Darcy`iego Warda, jednak ostatnie informacje podają, że to on wystąpi zamiast Troy`a Batchelora. Osobiście mam nadzieję, że da radę i będzie wspierał świetną jazdą i dobrymi punktami swoją drużynę, która w tym roku powinna sięgnąć po zwycięstwo, gdyż na to zasługuje. Najbardziej obawiam się nieczystych zagrań ze strony Nickiego Pedersena. Sama myśl o tym, że na jednym torze znów spotkają się Nicki i Emil, może wszystkim obeznanym kibicom dać obraz walki nie tylko na torze podczas ścigania, ale także na pięści, z czego Emil jest wszech obecnie znany. Miejmy nadzieję, że Nicki nie będzie prowokował go do rękoczynów. Bardzo martwi mnie również fakt, że Darcy jeśli by wystąpił może znów złapać kontuzję, a tym bardziej jadąc u boku z Nicki Pedersenem, czy Emilem Sajfutonowem. Fani Jaskółek zapewne powiedzieliby, że to dobrze, bo już w niedziele Azoty Tauron Tarnów zmierzą się z Unibax`em Toruń. Jednak trzeba pamiętać, że zdrowie zawodników jest najważniejsze, niekoniecznie wygrana drużyny.
Podsumowując, liczę na zwycięstwo Australii. Przy okazji zapraszam wszystkich kibiców do oglądania finału DPŚ na Canal+ Sport oraz na soccer-live. A Wy, kogo typujecie na zwycięzcę ?

Chciałbym aby to byli Szwedzi ale coś czuje że wygrają Australiczycy
OdpowiedzUsuń