W niedzielę kibiców Jaskółek i Żurawi czeka ulubiony mecz w całym sezonie - Wielkie Derby Południa. W tym roku jednak Mistrzowie Polski nie prezentują zbyt wysokiej formy, dodatkowo w naszych szeregach zabraknie Leona Madsena, który doznał wstrząśnienia mózgu. W jego miejsce na rzeszowskim owalu pojawi się nasza młoda Jaskółka - Jakub Jamróg. Walczy on o miejsce w składzie i mam nadzieję, że pokaże się w tym spotkaniu z jak najlepszej strony. Zastanawiam się nad formą Martina Vaculika, który z meczu na mecz jedzie niestety coraz gorzej. Wszystko krąży podobno wokół silników, to one są powodem słabej dyspozycji Słowaka. Zobaczymy, jak dziś podczas Grand Prix w Szwecji będzie się spisywał nasz zawodnik. Oby było lepiej niż w ostatnim ligowym meczu ze Stalą Gorzów. Liczę na niego bardzo i myślę, że sytuacja szybko się poprawi. Jest on doświadczonym zawodnikiem, a jego słabsze występy to nie wina jego samego a sprzętu, który może odmówić posłuszeństwa każdemu. Zastanawiam się, jak się spiszą inne nasze Jaskółki. Maciek na Wyspach radzi sobie świetnie, podobnie w Polsce. Nieco gorzej prezentuje się Kacper, jednak na pewno jest lepszy niż Mateusz Borowicz. Jestem bardzo zawiedziona tym, że ściągnęli do Tarnowa zawodnika, mając u siebie bardzo dobrych młodych jeźdźców. Mam na myśli przede wszystkim Kozę, który w Speedway Wandzie Kraków wozi wszystkich po kątach. Niestety, jak to mówią: "cudze chwalicie, a swojego nie znacie", tak dokładnie jest z tarnowskimi juniorami. Skoro Ernest nie może jeździć u nas, to niech korzysta i szlifuje się u kogoś innego. Życzę mu samych sukcesów. Wracając do derbów, zastanawia mnie postawa naszego kapitana. Czy w Rzeszowie będzie w stanie poprowadzić nas do drugiego zwycięstwa w tym sezonie? Przecież Żurawie nigdy nie były dla nas jakimś postrachem.. Teraz mają Pedersena i myślą, że cały świat leży im u stóp i że zdobędą mistrza, którego P. Marta obiecuje wszystkim już od "x" czasu. Może i teraz są lepsi niż w ubiegłych sezonach, co nie znaczy, że Jaskółki są skazane z góry na pożarcie. Myślę, że będzie walka, do końca! Z całą pewnością "najtrudniejszym" rywalem dla Tarnowian będzie Lampcio, który pokazuje jakim jest chamem i prostakiem. Przyszedł do Tarnowa, wypinając du*ę na Rzeszów i ciągnął kasę właściwie za nic. Miał czelność wziąć złoty medal i przypisać sobie na konto mistrzostwo, do którego wcale się nie dołożył. Teraz pokazuje w swoich stronach jaki to wielki błąd zrobił idąc do Tarnowa, a u nas lizał tyłki każdemu od kogo mógł wyciągnąć trochę kasy. Dla takich jak Lampart zero szacunku. Oby jutro przywoził same zera, bo na więcej to go niestety nie stać.
Troszkę się rozpisałam. Chciałabym Wam zapodać jeszcze jeden filmik, a dokładnie wywiad z Martinem Vaculikiem przeprowadzony przez niedouczoną panią dziennikarkę z Tarwizji. Nie ma to jak zdenerwować już bardzo poddenerwowanego zawodnika. ;) Klikajcie i oglądajcie ->> wywiad z Vaculem.
Jutro po raz pierwszy wybieram się na autokarowy wyjazd do Rzeszowa. Ojj zapowiada się baaaardzo ciekawie. ;)
Pozdrawiam wszystkich, AS


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz