Nic innego nie mogę na początku napisać, tylko HURA! HURA! HURA! TYLKO UNIA, UNIA Z TARNOWA !!! Mecz ten przyprawił mnie prawie o zawał. Zaczęło się dobrze, ale z czasem niestety Jaskółki pogrążały się. Na całe szczęście drużyna z Tarnowa uwierzyła w siebie i udowodniła, że to oni w tym sezonie rządzą. Nie można oczywiście powiedzieć, że Unibax był słaby. Anioły od pewnego czasu są na fali, to samo można było zauważyć podczas niedzielnego meczu. Mimo braku kapitana Ryana Sullivana byli w stanie przez większość meczu prowadzić i to nawet 10-punktową przewagą. Takie coś można nazwać świetną drużyną. Jaskółki też nie były w łatwej sytuacji. Zabrakło wśród nich Martina Vaculika, któremu życzę szybkiego powrotu do zdrowia i na tor, aby wspomógł swoją drużynę podczas finału. Jeśli już mowa o Vaculiku bardzo zszokowały mnie słowa Miedziaka, który stwierdził, iż "takie zwolnienie jak ma Martin on może wypisać sobie sam i że uwierzy w tą chorobę wtedy kiedy Martin nie pojawi się na GP Challenge w Gorican czy na meczach finałowych". Adrian przegina i to na całej linii. Jak może mówić tak o innym zawodniku ?! Ciekawe co by było, gdyby sam znalazł się w takiej sytuacji. Nie daj Boże, gdyby to któryś jego kolega z Torunia był chory to wtedy by było wszystko w jak największym porządku. Nie ma co się dalej zagłębiać w ten temat. Wszyscy kibice z Tarnowa, którzy przejechali taki kawał drogi do Torunia mogli zobaczyć wspaniałe widowisko, reszta kibiców, w tym ja, mogła oglądać to spotkanie w tv. Nerwówki tego wieczoru nie było końca. Sama myślałam już, że cały sezon, przygotowania, walka i zwycięstwa pójdą na marne. Na szczęście Jaskółki nas nie zawiodły i przywiozły satysfakcjonujący i dający nam finał remis. W finale spotkamy się z Gorzowem. Nie jest to wymarzony przeciwnik, ale nie mamy na to wpływu. Dochodzą mnie słuchy, że Stal walczy, żeby główny finał odbył się za wszelką cenę u nich. Jak na razie to właśnie u nich ma się odbyć pierwsze spotkanie pomiędzy Stalą Gorzów a Azotami Tauron Tarnów. Jaskółki są chyba zadowolone z takiego rozwiązania. Będą starali się uzyskać dobry rezultat w Gorzowie, a na tarnowskim owalu wszyscy liczą na bezapelacyjne zwycięstwo gospodarzy. Boję się tylko, żeby tor w Gorzowie nie wyglądał tak, jak podczas meczu Stal Gorzów - Falubaz ZG. Nikt chyba nie chce (oprócz Gorzowian), żeby tarnowska drużyna wróciła stamtąd "podziurawiona". Walczymy przecież o złoto! Drugi mecz o medal, jednak już o brązowy będzie toczył się między Unibaxem a Falubazem. Myślę, że w tych spotkaniach faworytem jest zdecydowanie Toruń. Jeżdżą świetnie, jeśli Ryan wróci do zdrowia rozgromią drużynę z Zielonki, która jest osłabiona brakiem Patryka Dudka. Jednak nie mnie osądzać, kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko. Pierwsze mecze o medale rozegrane będą prawdopodobnie 7 października.
Pozdrawiam

Haha jak ty możesz opisywać mecz na którym nie byłaś? Dno i metr mułu
OdpowiedzUsuńNie byłam, ale oglądałam. Czy to jakaś różnica ? Nie wiem, o co chodzi ...
OdpowiedzUsuńNo zasadnicza różnica placku haha. Kibic sukcesu się w tym roku odezwał?
OdpowiedzUsuńDlaczego mnie obrażasz ? Jeśli chcesz tu pisać to może się podpis, chyba, że się boisz. Nie jestem kibicem sukcesu, bo kibicuje Unii od 2004r. ...
OdpowiedzUsuńA ja mam taki kaprys i się nie będę podpisywał. Co to zmieni że się podpiszę? Będzie mnie tu jeszcze jakaś gimbaza ustawiać. Miał być wywiad z Jamrogiem ale nie ma kolejna porażka bloga pani mądralińskiej ha ha ha
OdpowiedzUsuńPodpisano
//Sokołowska antyfan
Wyobraź sobie, że żużlowcy nie zawsze mają czas.. To, że nie ma jeszcze wywiadu z Kubą nie znaczy, że wcale go nie będzie. To kwestia czas. Jak masz wypisywać na moim blogu bzdury i teksty typu "Sokołowska antyfan" daruj sobie. Po pierwsze nie masz prawa się zwracać do mnie po nazwisku.
OdpowiedzUsuń