Tłumaczenie strony

Szukaj postu

niedziela, 9 września 2012

W klasyfikacji GP coraz ciaśniej

Przed wczorajszym GP długo myślałam nad tym, kto może stanąć na podium w Mallili. Pierwszy na myśl przyszedł nikt inny, jak Andreas Jonsson, gdyż jest to rewelacyjny szwedzki zawodnik. Pewnie i znalazłby się na podium, gdyby nie Nicki Pedersen, który za wszelką cenę nie chciał oddać jednego punktu i bardzo chamsko zajechał przed AJ. Dobrze, że nic groźnego się mu nie stało, jednak Adrenalina jest wciąż na obserwacji, gdyż boli go szyja i nie może sprawnie ruszać barkiem. Pretensje Nicki`ego były tak absurdalne, że aż śmieszne. Chodził i do wszystkich "Fuck, Fuck!". Grodzki nie mógł zrobić nic innego tylko go wykluczyć, bo wina była ewidentnie po stronie Nicki`ego. Dobrze, że nie udało mu się stanąć na podium, gdyż nie zasłużył na to. Za takie zachowanie zawodnicy powinni być wykluczani z danej rozgrywki GP, albo powinni dostawać karę. To zachowanie Nicki`ego było bardzo podobne do szarży Balińskiego w Cz-wie. Ale cóż było minęło, nie ma co rozmyślać. Kolejnym kandydatem do podium był Antonio Linbaeck. Bardzo się cieszę, że stanął na tym trzecim stopniu. Od początku GP w Mallili radził sobie rewelacyjnie. Powiedziałabym nawet, że był sto razy lepszy od Golloba. Niestety, życie nie zawsze jest sprawiedliwe. Mam nadzieję, że Toninio pojawi się również w cyklu GP w przyszłym sezonie. Nie można zapomnieć o najjaśniejszej gwiazdce Grand Prix w tym roku, czyli o Chrispy`m. Młody zawodnik, a potrafi więcej niż niejeden zawodnik z długim stażem. Ciekawa jestem, co myślą sobie teraz osoby, w tym komentatorzy Canal+ Sport, którzy twierdzili, że Chris jest jeszcze za młody, aby mógł walczyć o podium czy nawet zwycięstwo w całym cyklu GP. Wczoraj pokazał, że mimo wieku można radzić sobie bardzo dobrze na każdym torze i wygrywać nawet z tymi najlepszymi. Szkoda, że nie udało się mu wczoraj stanąć na najwyższym stopniu podium. Dla tarnowskich fanów trochę smutna wiadomość, dla mnie samej też, ale nasz Greg spadł niestety na 2 pozycję. Mam nadzieję, że Herbie zbierze w sobie na tyle siły i pokaże jeszcze wszystkim, że nie jest starym dziadkiem, jak niektórzy mówią, i że jeszcze przejmie fotel lidera. Bardzo w niego wierzę. Z wielką niechęcią muszę napisać kilka słów o wczorajszym zwycięzcy Tomku Gollobie. Wszyscy chyba już wiedzą, że nie jestem jego wielką fanką. Może i radził sobie wczoraj dobrze, ale ja w tym nie widzę nic rewelacyjnego. Jak na takiego mistrza, którym go zwą, powinien stawać na podium w każdym GP. Jednak coraz częściej Tomek ma słabe występy nie tylko w GP, ale też w lidze polskiej czy szwedzkiej (ostatnio w Hammarby zrobił 2 punkty). Więc może powstrzymajcie się wszyscy z mówieniem, że Gollob po raz n-ty się odrodził, bo mnie już osobiście to wychodzi bokiem. Komentatorzy poświęcili we wczorajszym GP 5-10 minut na temat Jarka Hampela, który wrócił po długiej nieobecności. To o nim powinni mówić, jego występ był naprawdę świetny. Ale nie, wszystko musiało się kręcić wokół naszego wielkiego mistrza. Ja pytam, dlaczego komentatorzy są tak nieobiektywni? Powinni być na neutralnej pozycji, a nie tylko cały czas Gollob to, Gollob tamto... Szkoda słów. Byłabym bardzo wdzięczna o niewypisywanie niemiłych komentarzy. Jeśli komuś się nie podoba to, co piszę, nie musi tego czytać. 

Skończmy temat Golloba. Teraz kilka słów o klasyfikacji ogólnej. Zrobiło się bardzo ciasno nie tylko na 3 pierwszych miejscach, ale i na kolejnych. Chrispy wyprzedził Grega i ma nad nim aż 8 punktów przewagi. Zaraz za Herbie`m znalazł się Nicki Pedersen, który traci tylko 3 punkty do obecnego Mistrza Świata. Na kolejnych pozycjach między zawodnikami jest niewielka różnica punktów. Szkoda, że AJ wypadł z ósemki, która przechodzi do GP w następnym sezonie. Mam nadzieję, że otrzyma dziką kartę, bo zasługuję na nią najbardziej ze wszystkich. 

Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz