Cześć wszystkim :)
Widzę, że mimo mojej nieobecności na blogu, spowodowanej pracą wiele osób odwiedza mój blog i czyta wcześniejsze posty. Największą popularnością cieszą się moje pierwsze posty, z czego jestem bardzo zadowolona. Dziś pierwszy raz od dłuższego czasu mam trochę wolnego od pracy, dlatego też postanowiłam coś napisać. Ciężko się przyznać, ale ostatnimi czasy nie mam zbyt wiele czasu na śledzenie, co się w żużlu dzieje, jednak sprawdzam wszystko, gdy tylko znajdę chwilkę. W niedzielę ze smutkiem słuchałam w radiu spotkania z Bydzi. Byłam przekonana, że nasze Jaskółki jednak pokażą coś więcej. Dobrze, że chociaż punkt bonusowy jest nasz. Byłam wielce zaskoczona patrząc na wyniki niedzielnej kolejki. Niezwyciężony lider poległ w starciu z naszymi sąsiadami z Ukrainy.. Szczena opada. Toż to normalnie szok. Ja z niecierpliwością czekam kiedy Żurawie zaczną płacić karę za mecz z Lesznem. Zapewne p. Marta zrobi wszystko, żeby tego uniknąć. Jakimi sposobami to zrobi? Tego chyba nie trzeba mówić. ;) Jeszcze słówko o ostatnim Grand Prix. Jestem ogromnie dumna z naszego Jarka, jednak bardzo cieszę się, że na podium znów znalazł się Tai Woffinden. Jest to chłopak z wielkim talentem i to tylko kwestia czasu, kiedy to właśnie on będzie zdobywał tytuły. Życzę mu tego z całego serca.
Na koniec chciałam poinformować, że to już setny post na moim blogu. Czytano go ponad 5 tysięcy razy w ok. 20 różnych krajach na całym świecie. Dziękuję wszystkim moim czytelnikom. Blog wróci do łask w lipcu (może nie będzie tego wiele, ale myślę, że uda mi się napisać choć jednego posta na tydzień). Coraz więcej osób lajkuje również stronę bloga na facebooku -> blog na facebooku.
Pozdrawiam AS
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz