Tłumaczenie strony

Szukaj postu

środa, 21 listopada 2012

Gdzie się podziała Królowa Tarnowa?

Cześć Wszystkim! Kolejna długa przerwa w moim wykonaniu. Zaczął się okres "przedświąteczny", a w szkole szał na sprawdziany i inne tego typu sprawy. Nie ma kiedy siąść i poświęcić kilka minut na bloga. Dziś postanowiłam odstawić wszystko na bok i oddać się pisaniu ;)


Ostatnio wszystkich kibiców z Tarnowa poruszyła smutna wiadomość. Nasz ukochany klub ma długi... Ale w sumie czego innego moglibyśmy się spodziewać. Pół roku temu rozmawiając z kolegami na stadionie biało-niebieskich mówiłam, że Unia tonie w długach, nikt mi wtedy nie wierzył. Wszystko było trzymane w tajemnicy, żeby nie psuć cudownej atmosfery wokół tarnowskiego "Dream Team`u". Sezon się zakończył i wszystko wyszło na wierzch. Tarnowski klub ma ok. 1,5 mln długu. Jesteśmy zadłużeni przede wszystkim w stosunku do Martina Vaculika i Leona Madsena. Byłam w ogólnym szoku, gdy dowiedziałam się, że to właśnie tym dwóm zawodnikom Unia wisi kasę. Wydawało mi się, że to właśnie oni są najbardziej przywiązani do klubu i że robią to wszystko, żeby pokazać kibicom, że jeśli się chce, to się naprawdę da zrobić wszystko! Jak się pomyśli o tym, to aż łezka kręci się w oku... Jeszcze niedawno świętowaliśmy cudowne zwycięstwo i zdobycie tytułu DMP. Teraz każdy kibic zastanawia się, co dalej będzie się działo? Czy zdążymy spłacić długi? Czy w przyszłym sezonie będziemy jeździć w II lidze? Co nas czeka? W takich sytuacjach okazuje się, kto naprawdę jest wiernym kibicem, a kto kibicem sukcesu. Mogę się założyć, że gdyby Unia spadła do I czy II ligi kibiców na stadionie byłoby o połowę mniej. Wystarczy przypomnieć sezon 2011. Co prawda, jeździliśmy w EE, ale drużyna ewidentnie sobie nie radziła. Ledwo co utrzymaliśmy  w lidze. Teraz, gdy drużyna w każdym meczu przywoziła zwycięstwo kibice pchali się na stadion "drzwiami i oknami"... Czas pokaże, jak będzie wyglądała drużyna na 2013 rok. Zapewne z Tarnowa odejdzie Greg Hancock, który prowadzi już rozmowy z Unią Leszno. Dużym zainteresowaniem cieszy się również nasz trener Marek Cieślak. Mimo, że ma on podpisany kontrakt na przyszły sezon, Włókniarz Częstochowa ma go na celowniku. Są nawet w stanie wykupić jego kontrakt. Jestem ciekawa, czy Unia zdoła utrzymać Cieślaka i resztę zawodników u siebie. Każdy z nich ma inne, lepsze i na pewno dużo bardziej opłacalne oferty od innych klubów, które mają pewne starty w EE na przyszły sezon. Na szczęście klub z Tarnowa nie jest jedynym, który ma tak duże długi i to mnie cieszy. W tamtym sezonie udało nam się pokonać przeciwności, spłacić Kasprzaka i Ułamka, jednak oni wciąż domagają się odsetek, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację Unii. Najbardziej z tego wszystkiego dobiła mnie informacja o kapitulacji pani Mróz... Skoro osiągnęła tak wiele z klubem w jeden sezon, powinna postarać się pomóc ustabilizować jego działanie, a nie olać to wszystko i zostawić klub na pastwę losu. Może jeszcze zmieni zdanie... Chyba czas zakończyć ten temat. Czekam z niecierpliwością na rozwój tej sytuacji. W kolejnym poście postaram się podsumować nowy regulamin na sezon 2013, gdyż nie miałam jeszcze okazji przedstawić Wam moich odczuć na ten temat.

Pozdrawiam !

2 komentarze:

  1. Najbardziej zszokowała mnie decyzja pani Mróz. Kto, jeśli nie ona powinien być podporą dla klubu w trudnych chwilach? Powinna na chwilę usiąść i spokojnie przemyśleć całą sprawę z długami, a nie się poddawać! Mam nadzieję, że sobie poradzicie i pokażecie, że ten "Dream Team" nie był tylko na jeden sezon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj masz rację, mnie same długi nie przeraziły, bo inne kluby też się z tym zmagają, ale byłam właśnie w szoku, że prezeska się wycofała w takim momencie .. :( Ja mam nadzieję, że bez niej klub też da sobie radę ! :)

      Usuń