Tłumaczenie strony

Szukaj postu

wtorek, 16 października 2012

Unia Tarnów Mistrzem Polski 2012!

Co za mecz! Straciłam głos, ale warto było! Nie mogę opisać tego, co czułam widząc tak rewelacyjnie jeżdżącego Leona Madsena i Jakuba Jamróga. W ogóle cała drużyna pokazała, że to właśnie nam należy się tytuł Mistrza Polski 2012! W Gorzowie trochę straciliśmy kontrolę, ale jak widać 5 punktów w plecy to żadna strata dla naszych Jaskółek. Cóż można powiedzieć, na pewno ogromnym zaskoczeniem był występ Jakuba Jamróga, który podwójnie wygrał. Kuba był bardzo zadowolony ze swojej postawy i cieszył się, że udało mu się zdobyć tak cenne punkty dla swojej drużyny. Z bardzo dobrej strony na zakończenie sezonu pokazał się Kacper Gomólski, który podczas meczu w Gorzowie przywiózł 7 punktów. W jednym z wyścigów plecy Gingera oglądał nawet nasz wielki mistrz Tomasz Gollob. Tomuś nie spisywał się dobrze u siebie, ale i w Tarnowie nie pokazał nic szczególnego, dlatego też jego mina po zakończeniu spotkania była nie tęga. Zakończyliśmy sezon 2012! Dla Jaskółek był to cudowny rok. Prowadzenie przez całą rundę zasadniczą i zdobycie tytułu Mistrza Polski. W przyszłym sezonie zapewne już nie zobaczymy tarnowskiej drużyny w takim samym składzie, ale może za wcześnie jeszcze na jakiekolwiek spekulacje. Na pewno wszyscy kibice chcieliby, żeby drużyna została bez zmian, jednak to niemożliwe. Ja mam tylko nadzieję, że wśród Jaskółek zostanie Leon Madsen i Martin Vaculik. Leoś po meczu wypowiadał się, że on czuje się w Tarnowie jak w domu i że nigdzie się nie wybiera. Bardzo się z tego powodu cieszę. Może w jego ślady pójdzie również Martin ? To się okaże. Pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna widziałam na tarnowskim stadionie taką masę ludzi. Nawet podczas finału w 2004r. nie było ich tak dużo. Widać było, że kibice przez cały sezon mocno dopingowali i wierzyli w sukces Jaskółek. Zawodnicy odwdzięczyli się im zwycięstwem i cudownymi emocjami przez całe niedzielne spotkanie. Każdy obecny na stadionie nie siedział na swoim miejscu spokojnie. Nawet ja krzyczałam i klaskałam ile sił ! Mogę pogratulować kibicom z Młyna świetnie przygotowanej oprawy meczu. To przede wszystkim to wprowadziło wszystkich przybyłych w nastrój walki. Cieszę się, że miałam okazję oglądać to spotkanie na żywo. To co działo się po zakończeniu, było nie do opisania. Piosenka "We are the champion" w wykonaniu kibiców... Aż sama płakałam ze wzruszenia i śpiewałam tak głośno, jak tylko mogłam. Później rewelacyjne pokazy laserowe dla naszych zawodników i wszystkich kibiców. Po prostu coś pięknego! Niżej wrzucam fotki, które udało mi się zrobić podczas niedzielnego finału. 





































Pozdrawiam wszystkich kibiców :)

5 komentarzy:

  1. Kolejny artykuł z cyklu coś dzwoni ale nie wiadomo gdzie. Jest opcja, bo dziewczynko z zapałkami regulamin będzie znany dopiero jutro gimbusie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dobrze wiem, gdzie dzwoni. Znam się na żużlu lepiej niż 80% ludzi, którzy go oglądają. Nie potrafisz się nawet podpisać, nie wiem boisz się? Bardzo możliwe. Gimbusem to jesteś chyba Ty ;)

      Usuń
  2. Po raz kolejny Anonimowy potrafi tylko krytykować a może sam byś coś napisał jak potrafisz lepiej, z obserwacji moich wynika że potrafisz tylko krytykować rozumiem że ten Blog jest aż tak dobry że konkurencja potrafi tylko krytykować i biadolić jak to nie umie dorównać komuś kto jest lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100% z bomb. Blog jest świetny, a jeśli ktoś nie potrafi się z tym pogodzić to jego sprawa. Anonimowi ludzie piszą tylko komentarze, bo nie sami nie są w stanie napisać porządnej notki.
    Tyle w tym temacie.

    Jeszcze raz gratulacje dla Tarnowa za DMP, należało się Wam :)
    Fajne fotki, są Twojego autorstwa? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Osoba, która sama zajmuje się czymś takim, wie ile trzeba włożyć w to pracy :) Tak, zdjęcia są moje. Niektóre nie są rewelacyjne, ale było tyle ludzi na trybunie, że ledwo się mieściliśmy ;D

      Usuń