Tłumaczenie strony

Szukaj postu

środa, 14 stycznia 2015

Smutne, ale prawdziwe

Jakiś czas temu, a konkretnie 11 grudnia, na moim koncie na Instagramie pojawił się dość osobisty post. Wiele osób powiedziało mi, że podchodzę do sprawy zbyt emocjonalnie, jednak jak można inaczej zachować się w takiej sytuacji? Żużlowe sprawy w Tarnowie po zakończeniu sezonu 2014 toczą się bardzo dziwnym torem.. Nikt nie wie, jak to wszystko będzie dalej wyglądało. Od początku Prezes S. mydli nam oczy obietnicami, a tu okazuje się, że do dnia dzisiejszego do głównego sponsora Jaskółek - Grupy Azoty nie wpłynęła jeszcze żadna propozycja finansowania na nadchodzący sezon. Unia Tarnów straciła już jednego, dużego sponsora, jakim był Tauron Polska. Dziwie się, że do tej pory GA czeka na ruch ze strony klubu. Włodarze powinni się cieszyć, że zarząd spółki GA jeszcze się nie wycofał... 



"Aż łezka się kręci w oku.. Kilka osób potrafi zniszczyć coś, co budowaliśmy przez kilka dobrych lat.. "Nasza" Unia z Panem Cieślakiem na czele i wspaniałymi zawodnikami, którzy związali się z tarnowskimi kibicami, to już historia.. Ciężko wyobrazić sobie sezonu 2015 bez Pana trenera, dobrej duszy naszego zespołu. Nie będzie już takiej atmosfery, pełnej wsparcia, wzajemnej pomocy i życzliwości. Nie będzie już luźnych rozmów, wariacji w parku maszyn.. Można śmiało powiedzieć, że "nasza" Unia, która przez 3 lata finiszowała z medalami zakończyła swoją kadencję wraz z minionym sezonem. Cieszę się mimo wszystko, że Janusz Kołodziej zdecydował się zostać. Niestety, gdyby nie to, że "rodzina jest najważniejsza" to zapewne oglądalibyśmy Koldiego w Unii Leszno bądź innym zespole. Duże wyrazy szacunku należą się również Martin Vaculík, który mimo tego, że zarząd długo zwlekał z negocjacjami, cierpliwie czekał i zgodził się zostać w Tarnowie. Ja, jako kibic jestem mu niezmiernie wdzięczna. Mimo wszystko, najbardziej zszokowała mnie informacja, że opuszcza nas Kacper Gomolski. Przecież to był już "swój chłop". To u nas rozwinął skrzydła, pod wodzą Pana Cieślaka i chłopaków z drużyny. Jak sam powiedział, ciężko było mu podjąć decyzję o odejściu, jednak niepewna sytuacja w klubie zmusiła go do tego. Dziś pojawiła się kolejna szokująca informacja. Artiom Łaguta odchodzi do Grudziądza. Od razu nasunęło się pytanie: jak to? Przecież kontakt był podpisany.. Tak przynajmniej twierdzili w klubie. Szkoda tylko, że nie powiedzieli, że podpisu brakowało w najważniejszym miejscu.. Artiom dołączył wiec do Buczka, który bez większego zastanowienia opuścił szeregi Unii. Podsumowując, jeszcze raz chciałabym powiedzieć DZIĘKUJĘ naszym zawodnikom, którzy przez te 3 lata tworzyli "naszą" Unię. Wszyscy razem i każdy z osobna tworzyli tę wspaniałą atmosferę, która udzielala się nam - kibicom podczas spotkań żużlowych. Warto się więc zastanowić, jak będzie teraz?


@44ginger44 @buczekspeed1 @laguta222 @greghancock45 @martinvaculik #januszkolodziej #uniatarnow #speedway #speedwayfan  #thankyou #smutno  #tarnow"

Cieszę się, że mój post znalazł zrozumienie nie tylko u niektórych kibiców, ale również u naszego tarnowskiego żużlowca Martina Vaculika. 

Przy okazji zapraszam do śledzenia mojego konta na Instagramie oraz Twitterze, gdzie podczas sezonu (i nie tylko) pojawiają się różne informacje, komentarze oraz zdjęcia.

Pozdrawiam, 
Angelika Jakubowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz