Tłumaczenie strony

Szukaj postu

sobota, 12 kwietnia 2014

Sezon 2014 otwarty!

Ostatni mój post pojawił się prawie pół roku temu. Czuję, że jest to dla mnie trochę osobista porażka, jednak obowiązki i szkoła nie pozwoliły mi poświęcić tyle czasu dla mojej pasji. Przez cały ten okres moje teksty pojawiały się na stronie, z którą współpracuję już od lutego ubiegłego roku, czyli speedway.info.pl. Przez większość sezonu 2013 udało mi się oglądać zmagania na Z3 z sektora dla mediów. Mimo obecności na stadionie i pisania relacji dla strony speedway.info.pl nie miałam czasu na swojego bloga. Niestety, były inne ważniejsze sprawy, które uniemożliwiły mi pisanie dla Was na moim blogu. Teraz został miesiąc do matury, więc czasu też nie będzie za wiele na inne rzeczy oprócz nauki, jednak chcę wrócić i pisać. Po dzisiejszym (12.04) inauguracyjnym spotkaniu w Zielonce zapaliła się we mnie iskra. Dzięki mojej redakcji udało mi się zdobyć całoroczną akredytację, dlatego na pewno nie raz zobaczymy się w Jaskółczym Gnieździe. Cieszę się, że mimo lekkich komplikacji wszystko udało się załatwić i będę mogła dalej współpracować z takimi wspaniałymi ludźmi jak Martyna D., Rafał M., Janusz T., Tomasz K., Jarosław K. i wielu, wielu innych dziennikarzy czy fotoreporterów, którzy są zarazem wielkimi fanami tarnowskich Jaskółek. Jakiś czas temu wszyscy mieliśmy okazję wziąć udział w prezentacji Unii Tarnów, która w tym sezonie występuje pod nazwą Grupa Azoty Unia Tarnów. Trzeba przyznać, że Grupa Azoty naprawdę bardzo dużo inwestuje w tarnowski sport, nie tylko w żużel, ale również piłkę nożną czy rajdy samochodowe. Za to wszyscy jesteśmy im bardzo wdzięczni!

Teraz kilka słów o tym, co najważniejsze, czyli o starciu pomiędzy Falubazem ZG a Grupą Azoty Unią Tarnów. Przyznam szczerze, takiego rozpoczęcia sezonu się nie spodziewałam. Wiedziałam, że mecz będzie wyrównany, ale nie przypuszczałam, że Jaskółki na dzień dobry utrą Myszkom noski. Jestem pełna podziwu dla formy Kacpra Gomólskiego i Martina Vaculika. Naprawdę ci dwaj panowie odwalili kawał dobrej roboty od minionego sezonu i myślę, że to oni będą jednym z filarów tego zespołu. Nie można zapomnieć o moim ulubieńcu z sezonu 2013. Artiom Łaguta był dla nas jedną, wielką niewiadomą. Na całe szczęście okazał się świetnym zawodnikiem, który daje z siebie wszystko. Poza tym w tym roku można go pochwalić za piękny design na motocyklu. Mimo kpin komentatorów z NC+ uważam, że motor, jak i sam Artiom prezentują się świetnie. Dużo od siebie w tym meczu dołożył Greg Hancock, którego podczas prezentacji w Gemini Park Tarnów kibice witali gromkimi brawami. Amerykanin przyznał, że czuje się w Tarnowie jak w domu. My kibice również uważamy go za "swojego". Zrobił dla tarnowskiej ekipy wiele dobrego, przede wszystkim poprowadził Unię w drodze po złoty medal w 2012. W dzisiejszym spotkaniu jechał trochę "w kratkę", jednak mam nadzieję, że z czasem Greg rozwinie w pełni skrzydła. Wielkie brawa należą się również Januszowi Kołodziejowi, który pomimo kontuzji i silnego bólu żeber wystąpił w inauguracyjnym spotkaniu i przywiózł wiele cennych punktów. Koldi wracaj do zdrowia jak najszybciej! Nieco gorszy debiut w barwach biało - niebieskich zaliczył Krzysztof Buczkowski, który twierdził, że tor w Zielonce jest mu dobrze znany i na pewno sobie z nim poradzi. Oby dzisiejszy występ był tylko jednorazowym wybrykiem, a kolejne spotkania przyniosą większe zdobycze punktowe. Pierwszy raz na zielonogórskim stadionie w barwach Unii pojawił się nasz wychowanek Ernest Koza, który zastępuje kontuzjowanego Mateusza Borowicza. Teraz krótka analiza ekipy Falubazu. Nikt chyba nie był zaskoczony świetną dyspozycją Jarosława Hampela. Jest to świetny zawodnik, który od wielu sezonów jeździ z tą samą rewelacyjną formą. Mam nadzieję, że w tym roku uda się mu osiągnąć cel, jakim jest zwycięstwo w całym cyklu GP. Byłam nieco zdziwiona informacją odnośnie Andreasa Jonssona, który po słabym występie w Auckland nie otrzymał szansy na start w inauguracyjnym spotkaniu. W jego miejsce pojawił się Aleksandr Loktaev, który rozłożył wszystkich na łopatki swoją świetną jazdą. Niestety, po stronie gospodarzy zabrakło punktów najważniejszych zawodników tj. Patryk Dudek czy Piotr Protasiewicz. Zawodnicy z Zielonej Góry w tym spotkaniu wyglądali na nieco zagubionych. Dostali delikatne lanie i chyba zrozumieli, że czeka ich jeszcze sporo pracy. Jaskółki pokazały się z najlepszej strony i mam nadzieję, że tak będzie już do końca sezonu. 

Tak przy okazji, podczas sparingu z PGE Marmą Rzeszów udało mi się krótko porozmawiać z wychowankiem Unii Tarnów Dawidem Maturą, który zgodził się na krótki wywiad. Rozmowa z młodą Jaskółką pojawi się już wkrótce.

Pozdrawiam, Angelika Sokołowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz